Mediacja zamiast terapii?

Choć najwięcej spotkań mediacyjnych dotyczy obecnie spraw rozwodowych, jednak nie tylko one mogą być przedmiotem mediacji.
Mediacje rodzinne mogą dotyczyć praktycznie wszystkich sfer życia, w których ludzie występują w relacji.
Niektórzy uważają (jest wśród tych osób wiele kobiet doświadczających dobrodziejstw psychologii), że jeśli w związku „coś nie gra” potrzebna jest terapia.
Druga grupa (a w niej większość stanowią mężczyźni) nie chce, by ktoś obcy wskazywał co muszą zmienić by pozbyć się problemów.
Jeśli jedna strona napiera na terapię, a druga kategorycznie odmawia – konflikt się nasila. Jeśli nastąpi impas – można spróbować mediacji.
Mediacja nie ingeruje w motywacje, system wartości i przekonania. Jej zadaniem nie jest zmiana którejkolwiek ze stron. Umożliwia za to zrozumienie, a przede wszystkim usłyszenie partnera i tego co jest dla niego ważne. Wbrew pozorom nie jest to łatwo usłyszeć, bowiem zazwyczaj rozumiemy innych przez pryzmat siebie.
Oczywiście mediacja nie zastąpi terapii, ale też – powiedzmy sobie szczerze – nie każdy terapii potrzebuje. Czasem wystarczy dogadać się i zrozumieć.
Jeśli intencje są dobre – porozumienie jest możliwe.

Share Your Thoughts