Po co mam mieszać w nasze prywatne sprawy firmę mediacyjną?

Mediatorem w naszym konflikcie może być znajomy lub ktoś z rodziny, choć pomysł, by to nasze dzieci były mediatorami należy bezwzględnie porzucić. Mediacje spontaniczne, nieformalne zdarzają się i często przynoszą tymczasową poprawę sytuacji, jednak na pewnym etapie konfliktu stają się niewystarczające. Dzieje się to wtedy, gdy emocje sięgają zenitu, zaś nieformalny mediator będąc w relacjach z obiema osobami, wspierając jedną ze nich naraża się na oskarżenia stronniczości. Mało kto także jest na tyle świadomy specyfiki interwencji mediacyjnej, by powstrzymać się od proponowania wymyślonych przez siebie rozwiązań. Nawet, jeśli wydają się one sensowne, jest mała szansa, że się utrzymają, jeśli obie strony nie będą czuły, że same je wypracowały.
Mediator zewnętrzny, nie znajdujący się w relacji, posiadający wiedzę i umiejętności dotyczące interwencji i dynamiki konfliktu jest w stanie dopomóc w osiągnięciu trwałego porozumienia nawet w trudnym i zaognionym konflikcie.
Umawiając się na mediacje nie oddajemy swojego konfliktu do firmy mediacyjnej, tak jak oddaje się ubranie do prania. Nasz konflikt dajemy pod opiekę mediatora, który jest konkretną osobą. Poczucie zaufania, zrozumienia jest ważne do tego stopnia, że jeśli czujemy, że mediator nas nie rozumie, lepiej byśmy umówili się z innym.
Oczywiście mediator może działać na własny rachunek, bądź współpracować z instytucją która zapewnia wsparcie jak choćby lokal na sesje mediacyjne, czy szkolenia. Wśród takich instytucji są oczywiście firmy prywatne, ale także stowarzyszenia i fundacje. Jednak kontaktując się w sprawie mediacji spotykamy się z osobą, a nie firmą mediacyjną.

Share Your Thoughts