Czy przesłała pani moje wyjaśnienia?

Dobre zrozumienie zasad, którymi rządzi się mediacja może usprawnić proces komunikacji i przyspieszyć i ułatwić porozumienie.

  • Telefoniczne, bądź mailowe kontakty przed mediacją dotyczą jedynie ustalenia gotowości do spotkania, terminu, miejsca, ewentualnie tematów, których dotyczyć ma mediacja oraz ich akceptacja przez obie strony.
  • Nie prowadzi się mediacji telefonicznie, a jeśli sytuacja wymusza taką formę, zawsze  jest ona kontynuacją sesji mediacyjnych.
  • Mediator nie przekazuje drugiej stronie jej wersji wydarzeń,  strony robią to samodzielnie i otwarcie podczas wspólnej sesji mediacyjnej.

Osoba pragnąca przeciągnąć mediatora na swoją stronę usiłuje nakłonić go by wypowiadał się w jego imieniu. Takie oczekiwania często mają osoby inicjujące mediacje.

Gdy zabiegi wpływu na mediatora nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, mogą pojawić się oskarżenia, obarczanie odpowiedzialnością mediatora  za konsekwencje nieprzekazania określonych wiadomości. W tym rozumieniu rola mediatora ma ograniczyć się do spełniania oczekiwań jednej ze stron. Ma sprawić, by argumenty dotarły do drugiej strony z ust osoby niezaangażowanej. Ciche założenie jest takie, że ” ja mam rację, tylko zaślepiona emocjami druga osoba nie jest w stanie tego zrozumieć, a dopóki tego nie zrozumie, nie będziemy mogli się dogadać”.

Tego rodzaju podejście nie rokuje dobrze procesowi mediacji i najprawdopodobniej lepiej będzie poczekać z mediacją, aż pojawi się gotowość do wysłuchania i uwzględnienia priorytetów drugiej strony.

Share Your Thoughts