Czy rozwój duchowy może pomóc w mediacjach?

Rozwój duchowy, o ile łączy się z pokorą (przyjmowaniem uwag, wątpliwości, zastrzeżeń) może wspierać proces mediacji. Przyzwolenie sobie i partnerowi na popełnianie błędów i gotowość wybaczenia są podstawą trwałego porozumienia.

Każdy z nas posiada ukryte przekonania, które wpływają na postrzeganie świata. Niestety, nie  wszystkie są konstruktywne. Wiele z nich to głęboko wdrukowane stereotypy o charakterze ogólnym oraz przekonania o swojej wiedzy na temat partnera, jego motywacji, intencjach i sposobie reagowania. To, co w procesie mediacji jest o tyleż cenne, co najtrudniejsze, to gotowość przyznania racji, gdy zarzuty wobec nas okazują się słuszne oraz zdolność do szczerych przeprosin za raniące słowa i czyny.

Zazwyczaj przeszkodą w uzyskaniu satysfakcjonującego porozumienia w mediacji jest koncentracja na własnych celach i nastawienie wygrana-przegrana. Patrzenie ponad własnymi zranieniami, potrzebami i wartościami jest tym owocem rozwoju duchowego, który sprzyja trwałemu porozumieniu. Niestety, nawet jeśli jeden z partnerów reprezentuje empatyczne podejście szanujące odmienność, do trwałego, satysfakcjonującego porozumienia potrzeba takiego nastawienia u obu stron.

 

Share Your Thoughts