Artykuły

Czy szczęście po rozstaniu, rozwodzie jest możliwe?

Gdy przechodzisz kryzys związku, rozpad małżeństwa, rozstanie, wydaje się że dobre samopoczucie i poczucie szczęścia to abstrakcja. Nie można co prawda przeskoczyć faz żałoby, które pojawiają się w takich sytuacjach, ale można je skrócić dzięki autorefleksji i świadomym krokom ku odzyskaniu równowagi wewnętrznej. W ten sposób szybciej jesteśmy w stanie zintegrować trudne doświadczenia i wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość.

Gdy uporamy się ze zrozumieniem, zaakceptowaniem, odżałowaniem utraconego, czy rozpadającego się związku , dopiero wtedy możemy wziąć kurs na dobre samopoczucie. Warto wiedzieć co je przynosi, a wiedza na ten temat jest już dobrze udokumentowana przez badania i wywiady.

Zbudujmy dobre nawyki, sposób myślenia które  z biegiem czasu sprawią że nasze życie się zmieni. Oto one:

  • Pielęgnuj  ważne relacje, związki z ludźmi, którym ufasz i na wsparcie których możesz liczyć.
  • Spędzaj czas z pozytywnymi ludźmi. Szczęście jest zaraźliwe i można się go nauczyć od innych. Szukaj towarzystwa, które docenia bycie w zgodzie ze sobą, wspiera, motywuje w naturalny, niewymuszony sposób. Proś o pomoc, wsparcie, doceniaj osoby które chcą poświęcić ci czas i uwagę.
  • Doceniaj czas wolny, nie poświęcaj go tylko na to, by zarabiać więcej lub narzekać na to, czego nie możesz zmienić.
  • Zadbaj o bezpieczeństwo materialne. Posiadając zaplecze materialne i pracę, które zapewniają twoje poczucie bezpieczeństwa na podstawowym poziomie łatwiej będziesz czuć się bezpiecznie.
  • Rób sobie drobne prezenty. Pamiętaj, żeby wydawać pieniądze na to, co cię ubogaci, napełni radością, pozwoli spełnić marzenie albo realizować pasję.
  • Rób coś dla siebie. Korzystaj z urlopów, spotykaj się z przyjaciółmi, prowadź życie kulturalne. Nie lekceważ okazji by zwolnić. ciesz się z małych sukcesów, rozkoszuj się drobiazgami.
  • Bądź życzliwy dla innych, pomagaj ludziom – dzięki temu nie będziesz zapadać się w swoje cierpienie. Możesz tez zobaczyć je z innej perspektywy.
  • Ćwicz regularnie, spaceruj w otoczeniu natury. Ruch jest dobry nie tylko dla zdrowia, ale także polepsza samopoczucie.
  • Ucz się być tu i teraz. Życie przeszłością, oczekiwanie na przyszłość lekceważy to, co dzieje się teraz. Chwile smutku i przejmującej pustki, samotności są trudne, lecz tylko przeżycie ich w szczerości z własnymi emocjami pozwoli im przeminąć.

Kiedy odzyskasz równowagę i dobre samopoczucie możesz zbudować kolejny związek na stabilnych fundamentach emocjonalnych

Zrozumienie przyczyn rozpadu związku i swojego weń wkładu ułatwia wyciągnięcie wniosków i pogodzenie się ze stratą.

Kryzys w relacji rodzice – młody dorosły

Trudno jednoznacznie określić, kiedy nastolatek staje się młodym dorosłym. Możemy dostrzec oznaki tej przemiany przez większą potrzebę samodzielności, niezależności oraz spędzania czasu poza rodziną. Ponieważ zazwyczaj poczucie samodzielności wyprzedza poczucie odpowiedzialności, młodzi ludzie pragną niezależności, ale nie myślą o jej kosztach i konsekwencjach. To sprawia, że rodzice nierzadko zaczynają czuć się wyłącznie dostarczycielem dóbr, serwisem żywiąco – sprzątającym. Do tego często jeszcze stają się „dyżurnym wrogiem”, na którego młody człowiek wylewa swoje frustracje i chwiejne nastroje.

Czego rodzice potrzebują od dorastających dzieci:

  • poszanowania zasad i reguł panujących w rodzinie
  • otwartego komunikowania potrzeb, emocji, planów
  • wywiązywania się ze swoich zobowiązań szkolnych i domowych
  • przyjmowania odpowiedzialności za własne decyzje
  • rozsądku w podejmowaniu działań, dobieraniu znajomych

Czego młody człowiek potrzebuje od rodziców:

  • zgody na samodzielne podejmowanie decyzji i popełnianie błędów
  • poszanowania prywatności
  • jasnej komunikacji oczekiwań dotyczących zachowań, wyraźnego nazywania niepisanych zasad rodzinnych z uwzględnieniem ich ważności
  • powstrzymywania się od negatywnych ocen ich samych, ich sądów, ich znajomych

Kryzys między młodym dorosłym a rodzicami jest gwałtowną oznaką zmiany w relacjach.

Młody człowiek potrzebuje wsparcia w budowaniu realistycznego obrazu siebie. Rodzice mogą go w tym wesprzeć jasno określając warunki uznawania dorosłości dziecka tak, jak oni ją rozumieją. To rodzic ma wiedzę o świecie dorosłych, dlatego też sposób, w który ją przekazuje dziecku, modeluje przyszłe relacje między dorosłymi członkami rodziny.

Rodzice potrzebują poszanowania dla rodziny jako całości i liczenia się z ich punktem widzenia. Zasady, które dorosłym wydają się oczywiste, łatwiej są przez młodych dorosłych akceptowane, gdy mówi się o nich wprost i tłumaczy, z czego wynika ich ważność. Upewnianie się, że waga tego co zostało powiedziane, jest tak samo traktowana przez młodego dorosłego, jak i jego rodziców, staje się podstawową zasadą kształtowania relacji partnerskich.

W czym może pomóc coaching relacji?

Coaching relacji jest procesem wspierającym osiąganie celów i świetnie spełnia swoją rolę gdy wiemy, że przed nami stoi wyzwanie relacyjne i chcemy przejść przez nie w jak najlepszym stylu. O ile terapia spieszy z pomocą, gdy problem już jest np żona zarzuca mężowi zbyt małe zaangażowanie i wsparcie po narodzinach dziecka, o tyle coaching małżeński pozwala wypracować podejścia i schematy działania zanim jeszcze dziecko się narodzi.

W ten sposób nie tylko ograniczamy ilość negatywnych reakcji,ale także uczymy się przygotowania do zmiany, która wiadomo że nadejdzie.

Zbyt silne emocje utrudniają poszukiwanie konstruktywnych rozwiązań i przekierowują rozmowę na wzajemne oskarżenia. Dlatego też im wcześniej zajmiemy się tematami budzącymi kontrowersje, tym bardziej nasz związek będzie harmonijny.

Coaching małżeński koncentruje się na związku. Coaching relacji obejmuje szerszy obszar który dotyczy zarówno relacji rodzinnych, przyjacielskich jak i tych formalnych, związanych z pracą czy relacjami biznesowymi.

Gdy napięcie wiąże się z relacjami ze wspólnikami lub strategicznym klientem coaching relacji niesie wsparcie, które trudno jest przecenić.

Kiedy warto rozważyć proces coachingu małżeńskiego/relacji

  • Wiesz co chcesz zmienić, ale nie wiesz jak
  • Wiesz, że zbliża się zmiana, która będzie miała wpływ na ważne dla ciebie relacje i chcesz się do niej dobrze przygotować
  • Spodziewasz się, że współpraca z ważną/ważnymi dla ciebie osobami przyspieszyłaby i ułatwiła przejście przez zmianę
  • Wyczuwasz w ważnej dla siebie relacji chaos i brak/niejasność celów, uważasz że konkretne ustalenia wpłynęłyby na dobre
  • Natykasz się na kłopoty relacyjne, które są niespecyficzne, trudne do jednoznacznego określenia a w sposób istotny wpływają na nastrój, atmosferę. Jesteś/jesteście gotowi się z nimi zmierzyć.

Coaching relacji może dotyczyć małżeństw, związków romantycznych na początku wspólnej drogi, systemu rodzinnego np kontaktów z rodzeństwem, rodzicami i teściami. Dobrze sprawdza się też w niewielkich spółkach, w których trudno oddzielić jest relację prywatna od zawodowej.

Na ile mąż jest w stanie się zmienić?

Wiele kobiet skarży się na to, że mężowie, partnerzy ich nie słuchają, nie traktują poważnie zgłaszanych wątpliwości i zastrzeżeń. Mężczyźni „wiedzą wszystko najlepiej” lekceważąc zgłaszane przez kobiety potrzeby, ponieważ  wydają się im irracjonalne.

Dyskomfort narasta, a kiedy staje się nie do wytrzymania, kobieta mówi „dość!”. Na metodę małych kroków jest już za późno. Lata niezaspokojonych potrzeb, głównie emocjonalnych, powodują, że oczekiwania dotyczące zmian w partnerze są ogromne. Pojawia się też wątpliwość:

„Czy mąż jest w stanie zmienić się tak, jak ja tego potrzebuję?”

Mąż tymczasem dziwi się i nie rozumie, o co chodzi jego przewidywalnej dotąd żonie.

„Dotąd wszystko było w porządku, skąd nagle takie radykalne zachowania?”

W zasadzie jest skłonny zmieniać swoje działania, ale ma poczucie, że czego by nie zrobił, będzie źle. Nie rozumie, skąd nagle taka intensywność reakcji i radykalizacja podejścia.

Przyczyną takiej sytuacji jest najczęściej postawa wspaniałej Matki Polki, która poświęca się dla rodziny odsuwając swoje potrzeby w nadziei, że mąż i dzieci docenią jej ofiarę i w koncu odwzajemnią starania. Rodzina tymczasem przyzwyczaja się, że matka, żona o wszystko zadba, zorganizuje i zrobi w domu najlepiej. Tymczasem pani domu, nierzadko przytłoczona pracą na kilku etatach (praca zawodowa, prowadzenie domu, opieka i wychowanie dzieci), nie jest w stanie sprostać wszystkim wyzwaniom, To zbyt duzo na jedna osobę. Niestety, wtedy często okazuje się, że nawet zwykłe rozładowanie zmywarki jest za trudne zarówno dla nastoletnich dzieci, jak i dorosłego mężczyzny, bo nie zostali do tego wdrożeni.

Nie został zbudowany nawyk współuczestnictwa i wcale nie jest łatwo go wprowadzić. Dlaczego?

Rodzina dziwi się: „Przecież wszystko działa, po co to zmieniać?”

Nie ma w tym spostrzeżenia, że większość wspólnych spraw obciąża jedną osobę, Stało się tak dlatego, że do tego stanu rzeczy rodzina przyzwyczaiła się przez lata.

Tylko budując szacunek do samej siebie możesz pokazać innym, jak cię szanować.

Lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego od początku związku, od pierwszego tygodnia wspólnego mieszkania, warto dzielić się obowiązkami domowymi, sprawami do załatwienia i dbać o swoje potrzeby.

Jeśli błąd zaniedbywania własnych potrzeb został popełniony, wprowadzenie zmian jest trudniejsze, ale nie niemożliwe. W wielu rodzinach jest otwartość na nowe rozdanie, ale wymaga odpowiedniego przygotowania.

  • Przyznaj przed sobą samą, że zaniedbałaś  swoje potrzeby i twoje niezadowolenie jest  w dużym stopniu z tym związane. Jeśli sama o siebie nie dbasz, trudno oczekiwać by inni zrobili to za ciebie. Nigdy nie jest za późno, żeby się o siebie zatroszczyć.
  • Określ (odkryj, nazwij) własne potrzeby i ustal, które są ważniejsze, a które mniej istotne. Skoncentruj się na tym, co jest najważniejsze. Zgłaszając naraz zbyt wiele spraw o różnym stopniu ważności, wprowadzisz zamieszanie i brak jasności. To utrudni rodzinie skuteczne działania. Pozytywne efekty nie pojawią się w sposób wyraźny, za to wzrośnie frustracja.
  • Uświadom męża i dzieci, że sytuacja się zmieniła i teraz będziesz dbała o zaspokajanie swoich potrzeb. Uzyskaj akceptację i wsparcie wszystkich członków rodziny dla swojego planu. Jeśli to trudne, znajdź przynajmniej jednego  sprzymierzeńca. Najlepsze efekty uzyskuje się przy okazji zmian, które zachodzą w innych sferach. Może to być przeprowadzka, podjęcie nowej pracy, choroba, wyprowadzenie się dorosłego dziecka. Uzyskanie akceptacji i potwierdzenie gotowości uczestnictwa jest fundamentem, do którego potem można i warto się odwoływać. Konkrety są ważne, są ramami pozwalającymi sprawdzać, czy nowe nawyki rzeczywiście powstają.
  • Kkonsekwentnie i łagodnie napominaj z przywoływaniem, dlaczego to jest ważne i że wcześniej ustaliście co się będzie działo i dlaczego. „Umówiliśmy się, pamiętasz?” Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, aby zjechać z kolein potrzeba uważności i życzliwości. Im wyraźniej rodzina zobaczy twoje zadowolenie związane z nowymi nawykami, tym większa będzie motywacja, żeby zmiany trwały.

Uważasz, że tak powinno być od dawna? Że to powinno być normalne? Być może nie potrafisz cenić drobnych znaków i lekceważysz to, co dla innych jest wyzwaniem. Rozgoryczenie, że nie potrafiłaś o siebie zadbać i nikt z twojej rodziny tego nie zrobił za ciebie, przelewasz na innych. Zamiast frustracji praktykuj wdzięczność za małe zmiany. Kto wie, jak daleko mogą Was zaprowadzić…

Jakie są objawy kryzysu w związku?

Kryzys w związku jest wtedy, gdy mimo kolejnych prób uzyskania porozumienia i wypracowania zasad wspólnego życia satysfakcjonującego obie osoby – narasta dystans, negatywne emocje i brak zaufania. W zależności od temperamentu konflikt może być niezwykle dynamiczny, jak pokazywać zimną twarz wycofania.

Kryzys pojawia się wtedy, gdy konflikty, które pojawiają się w każdym związku i na każdym etapie życia nie są rozwiązywane, tylko „zamiatane pod dywan”.

Osoby nie potrafiące rozwiązywać konfliktów w konstruktywny sposób, lub unikające konfrontacji z negatywnymi emocjami odsuwają od siebie rozmowy pełne napięcia licząc, że

Wszystko jakoś się ułoży

Niestety negatywne emocje nie znikają, szczególnie jeśli ich przyczyny nie zostaną ujawnione i „rozbrojone”. W cieniu nieświadomości rosną w siłę objawiając się przy coraz drobniejszych okazjach. Oddając czasowi układanie waszego związku tak naprawdę rezygnuje się ze świadomego nań wpływu. Oznacza to, że zgadzamy się na to by stereotypy, przekonania wyniesione z domu rodzinnego i nieświadome reakcje kształtowały nasz związek zamiast nas samych.

Poczucie zranienia, lekceważenia domaga się zmiany podejścia, zmiany nawyków.

Codzienne sprawy związane z zarabianiem, opieką nad dziećmi sprawiają że nie mamy siły zajmować się trudnymi sytuacjami. Staramy się odsunąć je jak najdalej od siebie, ale po jakimś czasie wracają w formie jeszcze trudniejszej. Jeśli udało nam się zepchnąć je odpowiednio głęboko, możemy doprowadzić do tego, że ockniemy się w stanie, w którym kryzys jest już tak głęboki, że niemożliwe będzie odbudowanie pozytywnych relacji.

Mierzenie się z różnicami, zranieniami, poczuciem oddalenia jest dla bliskości i więzi równie ważna co dzielenie radosnych chwil i seks.

Kryzys w związku możesz rozpoznać przez intensywne, często pojawiające się, lub długo trwające emocje

  • wycofania
  • rezygnacji
  • złości, agresji
  • chęci odwetu
  • poczucie zostawienia, niezrozumienia, lekceważenia

Próba wyjścia z kryzysu jest często trudna i bolesna dla obu stron. Dlatego, jeśli oboje próbujecie wydostać się z przestrzeni negatywności, ale emocje nie pozwalają się usłyszeć i cokolwiek ustalić – rozważ spotkanie w którym obcy ludzie i nieznane miejsce wprowadzą znaczącą odmianę w wasze rozmowy.

Jak mogę zacząć ratować moje małżeństwo

Każdy związek jest unikalny, zatem i sposoby ratowania małżeństwa powinny być dobrane do temperamentu, charakteru i światopoglądu małżonków. Zawsze jednak niezbędna jest rozmowa.

Zazwyczaj kłopoty zaczynają się wraz z ograniczeniem wymiany myśli, emocji, spostrzeżeń.

Przyczyny mogą być różne:

  • obowiązki rodzicielskie
  • konieczność poświęcania uwagi pracy
  • kłopoty rodzinne
  • problemy osobiste uznawane za wstydliwe lub zbyt obciążające dla partnera/partnerki

Jeśli nadal się lubicie umówcie się na „obgadanie” różnych spraw tylko we dwoje. Zaplanujcie na to minimum 1,5 godziny najlepiej w miejscu innym niż dom.

Jeżeli miedzy wami pojawia się złość, kłótnie są burzliwe i nie przebieracie w słowach a potem nie dochodzi do przeprosin i oczyszczenia sytuacji potrzebujecie czegoś więcej niż zwykła rozmowa. Możesz wybrać spokojniejszą chwilę, żeby zaproponować poszukanie wspólnie czegoś, co ograniczy ilość negatywizmu zwiększając pozytywne i konstruktywne sposoby rozwiązywania konfliktów.

Gdy poczucie zranienia utrzymuje się przez dłuższy czas, ciche dni ciągną się tygodniami i nie dochodzi do wyjaśnienia sytuacji w której oboje czujecie się lepiej – najlepiej skorzystać z pomocy obcej osoby. Pomaga to utrzymać emocje w ryzach i dojść do jakichkolwiek ustaleń.

Główną przeszkodą na którą natykają się kobiety chcące zmian w związku jest bagatelizowanie problemów przez ich mężów.

Mężczyźni często mają inną percepcję dyskomfortu związku i później podejmują trud świadomego zmierzenia się z osłabieniem więzi, oddaleniem.

Jeśli chcesz, żeby twój mężczyzna zrozumiał, że sytuacja jest poważna i jesteś pewna, że trzeba coś zmienić w waszym związku znajdź odpowiednią formę przekazu.

W innym wypadku podążysz drogą wielu kobiet, które mówiły zbyt cicho i czuły się coraz gorzej aż do podjęcia decyzji o rozstaniu w przekonaniu, że nic nie da się ustalić,  ten mężczyzna już się nie zmieni.

Paradoksalnie właśnie wtedy mężczyźni odczuwają, że sytuacja jest poważna i są gotowi do zmierzenia się z emocjami, wypracowanie nowych nawyków. Niestety zazwyczaj jest już na to za późno. Jeśli zależy ci na twoim związku – daj temu wyraz, nadaj przekazowi odpowiednią wagę.

Sposoby radzenia sobie z emocjami i ich rola w kryzysie związku

Kryzys związku zazwyczaj nie ma jednej przyczyny. Składają się nań różne elementy. Poradzenie sobie z jednym z nich nie sprawi, że kryzys zostanie rozwiązany, pokazuje wszakże, że zmiany są możliwe. Jednym z elementów mających istotny wpływ na sposób przechodzenia przez konflikt jest radzenie sobie z negatywnymi emocjami.

Styl radzenia sobie z emocjami ma duży wpływ na relacje w związku.

  • Ekstrawersja i spektakularne przeżywanie. Osoby reagujące w ten sposób szybko się zapalają. Ich emocje osiągają wyżyny intensywności a następnie równie szybko opadają. W przypadku konfliktów pojawiają się słowa, które wypowiedziane w złości nie odzwierciedlają podejścia, gdy emocje są na przeciętnym poziomie. Często zwykły poziom odbierany jest jako niesatysfakcjonujący.
  • Introwersja i wycofywanie się. Emocje przeżywane są bez okazywania, a kiedy intensywność przeżyć osiąga intensywność nie do wytrzymania następuje wybuch, który niszczy wszystko niczym żywioł.
  • Wyparcie. Gdy widzimy człowieka, po którym widać, że coś przeżywa, ale zaprzecza temu ma miejsce odcięcie od emocji. Nieświadomość własnych emocji sprawia, że nie można o nich rozmawiać. Kiedy stają się problemem nie sposób sobie z nimi poradzić. Osoby takie często przerzucają odpowiedzialność za swoje reakcje na innych. Mówią na przykład „Przestań mnie denerwować”. Jest to jeden z mechanizmów obronnych.

Aby przezwyciężyć kryzys w związku, w którym emocje odgrywają główną rolę potrzebujemy wypracować sposoby reakcji umożliwiające rozładowanie napięcia w ekologiczny sposób.

Samo zrozumienie nie wystarczy, musi nastąpić także zmiana zachowań.

Jest to możliwe, jeśli w wyniku wynegocjowanych ustaleń każde z partnerów nie czuje się przegrane i zdaje sobie sprawę ze swojej roli we wspólnej pracy nad relacją.

Są dwa pola, na których działania mają szczególną wagę jeśli chcemy poradzić sobie z kryzysem w związku:

  • Wprowadzanie zmian. Zmiana automatycznych reakcji i przezwyciężenie hipnotycznej mocy codzienności.
  • Ekspresja negatywnych emocji (szczególnie złości) w agresywnej formie

Przekształcanie zachowań agresywnych w asertywne i wprowadzanie konstruktywnych metod komunikacji może nie spowoduje zniknięcia kryzysu, ale na pewno pomoże w poszukiwaniu rozwiązań.

Konflikt w związku

Przyczyn konfliktów może być wiele: nierealistyczne oczekiwania, niezaspokojone potrzeby, odmienne wyobrażenia o tym jak związek powinien wyglądać czy też przekonania o rolach, bliskości i władzy. 

Warto rozmawiać na konfliktogenne tematy zanim staną się przyczyną kryzysu w związku.  

Choć sfer, w których konflikt może się przejawiać jest wiele najczęściej pojawia się w kilku obszarach. Poniżej ich lista, a obok nich  przykładowe pytania ułatwiające dotarcie do tematów, za którymi kryją się największe kontrowersje. 

  • Pieniądze. Ile potrzebujemy pieniędzy, do czego? Jak decydujemy o wydatkach, czy mamy wspólną kasę, kto robi opłaty? 
  • Seks. Jak często współżyjemy, kiedy, gdzie, kto inicjuje? Jak poznajemy swoje potrzeby i preferencje seksualne, co robimy z odmiennymi potrzebami? 
  • Praca. Czy oboje pracujemy, ile godzin dziennie nie jest niszczące dla związku? W jaki sposób dzielimy się obowiązkami domowymi? Jak ważna jest dla nas kariera i co ona oznacza? 
  • Dzieci. Ile chcemy mieć dzieci, kiedy, jaki rodzaj wychowania wybieramy. Jakie mamy oczekiwania w stosunku do dzieci od partnera/ki. Jakie placówki edukacyjne wybieramy i dlaczego, czego chcemy nauczyć nasze dzieci? 
  • Teściowie. Jak radzić sobie z ich interwencjami w nasze sprawy, jak rozumiemy lojalność wobec siebie, w kontekście związków z rodzicami? Jaki model rodzinny wybieramy: bliskość/oddalenie? Jakie mamy oczekiwania względem zachowania podczas wizyt u teściów/rodziców? 
  • Religia. Jakie mamy podejście do religijności/duchowości? Czy, kiedy powinniśmy chodzić do kościoła, jak rozwiązać odmienność tradycji religijnych, jakie decyzje podejmujemy na temat uczestnictwa dzieci w wydarzeniach/inicjacjach religijnych? 
  • Przyjaciele. Czy każde z nas ma przyjaciół, co z przyjaciółmi odmiennej płci? Czy spędzamy czas z przyjaciółmi, których jedno z nas nie lubi, lub uważamy, że mają zły wpływ? Czy utrzymujemy kontakt ze swoimi byłymi, na jakich zasadach? 
  • Alkohol i używki. Jaki mamy do tego stosunek, ile pieniędzy możemy wydawać na alkohol. Po czym poznajemy, że używki mają negatywny wpływ na nasze małżeństwo? 
  • Wypoczynek. Ile czasu i pieniędzy przeznaczamy na wypoczynek, jakie formy preferujemy, co robimy z różnymi podejściami? Czy powinniśmy odpoczywać tylko razem, czy tylko z dziećmi? 

Pamiętajcie, rozwiązania mogą wydawać się z zewnątrz nieracjonalne, ale dla was są dobre jeśli oboje się na nie zgadzacie i czujecie że będą budujące dla waszego związku. Bywa, że najrozsądniejsze sztampowe rozwiązania nie działają, gdyż nie uwzględniają specyfiki każdej z osób i niepowtarzalności związku, który tworzą. 

 

Rekomendacje

Jeśli pracowaliście z nami nad związkiem i uważacie, że było warto – zostawcie kilka zdań, które pomogą innym wyrobić sobie zdanie, czy takie spotkanie z nami może być pomocne w ich sytuacji.

Szczególnie zapraszamy do podzielenia się w tym miejscu refleksjami pary, które spędziły z nami cały dzień, lub więcej.

Dziękujemy

Monika Jędrzejewska

Maciej Panabażys

Reaktywność emocjonalna

Często podczas sesji mediacyjnej obserwujemy  wielką potrzebę wytłumaczenia  swoich dotychczasowych motywacji, przedstawienie własnej wersji wydarzeń oraz odparcie oskarżeń. To pragnienie bywa tak silne, że przemowy ciągną się przez kolejne minuty, a główny cel mediacji, czyli ustalenia, nawet nie zostają dotknięte.

Designed by Freepik

To, czy mediator zrozumie przyczyny, nie ma większego znaczenia dla samego procesu budowania porozumienia. Mediacja to nie sąd, nie chodzi o wydanie wyroku, kto ma rację, lub kto jest bardziej skrzywdzony. Dla wielu osób jednak reakcje emocjonalne (potrzeba akceptacji, wyrażenie złości, potrzeba sprawiedliwej oceny) przesłania cel, czyli dokonanie ustaleń, które będą organizowały przyszłe życie całej rodziny.

Zatrzymanie emocji nie jest łatwe i wymaga wiele wysiłku. Daje ono jednak szansę świadomego wyboru reakcji. Warto postawić sobie proste pytanie: czy reakcja, której domagają się moje emocje, przybliży mnie do osiągnięcia celów, dla których  zgodziłem się na mediacje? Bardzo pomaga też robienie notatek, dzięki którym później możemy szybko ocenić, czy to co zapisaliśmy, jest bardzo ważne, średnio ważne czy zgoła nieważne.

W mediacjach rodzinnych tonują się emocje i  rozmowa kierowana jest na tory konkretnych ustaleń.

Emocje, jako reakcja atawistyczna, pochodzą z głębin naszego „gadziego mózgu” i powodują jednoznaczną, natychmiastową reakcję. Kiedy one trzymają ster, nie ma  czasu ani gotowości na namysł, otwartość, ocenę zysków i strat. Sposoby reakcji ograniczają się do ataku, ucieczki lub znieruchomienia.

W studzenie emocji zaangażowana jest kora nowa, która może lepiej ocenić obecną sytuację i dobrać adekwatną reakcję. Jak zaprosić najmłodszą ewolucyjnie część naszego mózgu do współpracy? Niezbędna do tego jest świadomość własnych celów i potrzeb. Kiedy koncentrujemy się na tym, czego potrzebujemy, łatwiej wyhamować rozpędzoną lokomotywę gniewu, zebrać myśli i skoncentrować się na tworzeniu porozumienia mediacyjnego, które może skierować  nas na nowe, spokojniejsze ścieżki.