Archiwum kategorii 'rozwód'

lipca 09 2008

Dzieci w rozwodzie a mediacja

Każdy wie, że rozwód to dla dziecka niesłychanie trudne i stresujące doświadczenie. Niestety często rodzice zamiast pomóc dziecku zminimalizować ten stres wciągają je w swoje rozgrywki i nieświadomie starają się je zmanipulować. Niewiele osób będących w silnych emocjach jest w stanie dostrzec wszystkie swoje zachowania, które sprawiają, że dziecko ma trudniej i które pogłębiają jego i tak dramatyczną sytuację.
Mimo świadomości, że dziecko potrzebuje mamy i taty, każdy rozwodzący się rodzic ma czasem chęć, by dziecko chciało spędzać czas głównie, a nawet tylko z nim. Stara się więc znaleźć w dziecku sojusznika przeciw temu drugiemu, “niedobremu” rodzicowi. Opowiadanie dziecku jaki to współmałżonek jest zły i jak nas skrzywdził lub, co gorsza, radzenie się dziecka, jest dla niego bardzo obciążające. Stwierdzenia, że drugi rodzic jest niedobry, nienormalny itp. mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Dziecko zaczyna podejrzewać, że coś się przed nim ukrywa, a ponieważ pragnie kochać oboje rodziców - może nawet bardziej wspierać deprecjonowanego rodzica. Ma bowiem naturalną potrzebę obdarzania miłością i zaufaniem oboje rodziców i nie jest w stanie udźwignąć ani świadomości rozwodu, ani tym bardziej doradzać tacie lub mamie.

Najlepiej byłoby, gdyby mogło zachować pozycję neutralną.

Czy mediacja może jakoś pomóc? Owszem , tak.

Zewnętrzna osoba mediatora, który wie jak funkcjonują dzieci w trakcie rozwodu, może uświadomić rodzicom, że istnieją pewne zasady, których trzeba przestrzegać, jeśli zależy nam na zdrowiu psychicznym naszej pociechy. W rozmowach rozwodzących się ludzi jest zazwyczaj tak wiele emocji, że nie chcą, a nawet nie są w stanie zrozumieć nawzajem swoich potrzeb.
Ustalenie szczegółów postępowania i opieki nad dzieckiem sprawia, że sytuacja jest klarowna i zasady określone.

Jeśli dziecko usłyszy od obojga rodziców: “Nie mieszkamy już z tatą/mamą razem, ale kochamy cię oboje i tata/mama też bardzo cię kocha i będzie spotykać się z tobą tak często jak to będzie tylko możliwe” będzie czuło się lepiej.
Takie stwierdzenia padające z ust obojga rodziców pokazują, że oboje tak samo traktują swoje dziecko i bycie rodzicem, że wprawdzie w jego świecie zaszły rewolucyjne zmiany, ale w uczuciach rodziców do niego nic się nie zmieniło.
Ostatnimi laty bardzo wzrosła świadomość ojców. Nie zgadzają się oni już tak łatwo jak 30, 40 lat temu na utratę kontaktu ze swoim dzieckiem, Jest to bardzo, bardzo dobre zjawisko i matki, które zrozumieją że kontakt z ojcem jest dla dziecka równie ważny jak kontakt z matką mogą tym sprawić wiele dobrego. Często rozwód sprawia, że ojcowie uzmysławiają sobie, że mogą stracić kontakt z dzieckiem i to powoduje ich wzmożoną aktywność rodzicielską. O ile jest to trwała postawa, a nie działanie obliczone na doraźny efekt - należy to wspierać.

Mediator rodzinny może pomóc nie tylko w ustaleniu wspólnego podejścia do wychowania i edukacji lecz również czasu spędzanego przez dziecko z rodziną zarówno ojca, jak i matki. Przecież po rozwodzie dziecko ma nadal nie tylko tatę i mamę, ale także babcie i dziadków. Zrozumienie, że nie można mu tego odbierać, jest bardzo ważne także dla wzajemnych relacji obojga rodziców.

Dzięki mediacji można uzyskać trwałe porozumienie, w którym dzieci nie są elementem przetargowym, a każde z rodziców rozumie dlaczego ma zachowywać się względem dziecka i siebie nawzajem w określony sposób i że robi to ze względu na dobro dziecka, a nie ustępując drugiej stronie. W tym właśnie objawia się najgłębsza rodzicielska miłość.

2 responses so far

lipca 06 2008

Co jest lepsze dla dzieci - rozwód, czy trwanie w toksycznym małżeństwie?

Co jest lepsze dla dziecka - rozwód, czy trwanie w związku, w którym często wzajemny szacunek i miłość są fikcją? To pytanie na pewno zadaje sobie każdy, kto nosi się z zamiarem rozstania, a ma dzieci i leży mu na sercu ich los.

Wiele małżeństw decyduje się na utrzymanie wspólnego życia ze względu na dobro dzieci, dla ich poczucia bezpieczeństwa. Takie związki zazwyczaj rozpadają się gdy dzieci opuszczają dom zaczynając dorosłe życie.
Czy zatem lepiej jest “przemęczyć” się razem te kilka, kilkanaście lat i i rozstać się dopiero wtedy, kiedy dzieciom rodzice nie są już tak niezbędni?
Pamiętajmy, ze dziecko przejmuje od rodziców nie tylko umiejętność mówienia, kindersztuby i zasad zachowania społecznego. Przede wszystkim uczy się widzenia świata, reakcji na przeciwności losu, okazywania uczuć. W rodzinie, gdzie miłość i szacunek są udawane można nauczyć się tylko udawania. W swoim życiu najprawdopodobniej nasze dziecko będzie ukrywało swoje prawdziwe uczucia w przekonaniu, że należy je poświęcić dla ważniejszych spraw. Osoba, która nie potrafi żyć w zgodzie sama ze sobą, nie będzie szczęśliwa, a tylko szczęśliwy człowiek może podzielić się szczęściem z innymi osobami.
Decydując się “dla dobra dzieci” na podtrzymywanie związku, który się wypalił, musimy liczyć się z tym, że nasze dorosłe dzieci mogą nie ułożyć sobie życia i stanie się tak pomimo, a nawet właśnie dlatego, że poświęciliśmy się dla ich szczęśliwego dzieciństwa. Dorosłe dziecko będzie musiało na własnych błędach uczyć się zasad prawdziwego, partnerskiego związku, bo nawet najdoskonalsza iluzja ich tego nie nauczy.
Efekty tego, że nasz związek faktycznie rozpadł się choć małżeństwo trwa, w życiu naszych dzieci pojawią się wiele lat później, ale wtedy jako rodzice niewiele już będziemy mogli na to poradzić.

Rozwód zawsze jest dla dzieci szokiem. Powoduje, że zawala im się bezpieczny świat z obojgu rodzicami. Okres pierwszych dwóch, trzech lat po rozstaniu jest dla dzieci bardzo trudny i często dzieci podejmują próby pogodzenia rodziców. Nierzadko dużą rolę odgrywają tu lekcje religii, podczas których rozwód bywa przedstawiany jako katastrofa, grzech i brak miłości rodziców nie tylko do dziecka ale i do Boga. Wiele dzieci bierze na siebie odpowiedzialność za dorosłych i chce być “wybawicielem” rodziców z trudnej sytuacji.

Najtrudniejsze dla dzieci jest wybieranie między rodzicami i ich potrzebami oraz racjami. Dzieci są często elementem przetargowym w rozgrywkach rozwodowych. Jedno z rodziców chce, by dzieci wsparły właśnie jego przeciwko partnerowi. Jeśli uda mu się tego dokonać jest duża szansa na to, że w przyszłości dziecko będzie miało problemy z własną emocjonalnością, a także relacjami z obojgiem rodziców.

To, co rozwodzący się rodzice mogą zrobić dla swojego dziecka to wznieść się ponad emocje i pogodzić się z faktem, że mamą i tatą jest się do końca życia.
Najważniejsze i nie do przecenienia jest wspólne podejmowanie decyzji dotyczących spraw dzieci, prezentowanie wspólnego frontu oraz wspieranie się w realizacji procesów wychowawczych. To bardzo trudne dla osób, które rozwodzą się przecież właśnie dlatego, żeby nie musieć już robić nic razem, ale warto się zmierzyć z tym wyzwaniem.
Mediacja może pomóc osobom stojącym przed taką życiową decyzją. Zgodne decyzje rodziców dotyczące dzieci to podstawa w pokazywaniu dzieciom, że mimo rozpadu ich dotychczasowego świata, mama i tata nadal ich kochają.

No responses yet

stycznia 16 2008

Rozwodzić się czy nie dla dobra dzieci?

Dla dzieci rozwód jest trzęsieniem ziemi. Dla wielu rodziców jest to powód wystarczający dla podtrzymania małżeństwa, w którym nie czują się dobrze. Inni twierdzą, że lepsza rodzina niepełna lub rekonstruowana niż nieszczęśliwa. Nie ma dobrej dla wszystkich i jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co jest lepsze, lecz można przedstawić za i przeciw każdego z tych podejść.

Małżeństwo decydując się na podtrzymanie wspólnego życia ze względu na dzieci daje im, szczególnie gdy dzieci są małe, poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Ponieważ jest to główny cel, który spaja małżeństwo, często zdarza się, że po “wyfrunięciu dzieci z gniazda” pary te rozwodzą się. Bywa, że dzieci już jako dorosłe osoby tworząc własne związki, swoje cele i przyczyny zadowolenia lokują na zewnątrz siebie, w innych.

Rozwód, gdy dzieci są małe, powoduje poważne zaburzenie w postrzeganiu rodziny. Pozytywny sens nada mu się jedynie wtedy, kiedy pokażemy dzieciom pozytywny aspekt rozstania dorosłych. Jeżeli rodzice będą w stanie przekroczyć swoje urazy dla dobra dzieci, mogą nauczyć je, że nawet bardzo trudne emocjonalnie sytuacje da się przechodzić zachowując szacunek dla drugiego człowieka. Jest wtedy szansa, że dzieci w dorosłym życiu będą potrafiły wykorzystać konstruktywnie dramatyczne wydarzenia, którym będą musiały stawić czoła.

One response so far

stycznia 11 2008

Zanim zdecydujesz się na rozwód

Published by Monika Jędrzejewska under rozwód

Nie ma chyba par, które nie przechodziłyby kryzysów. Niektórym udaje się przejść je zwycięsko, inne zaś nie znajdują porozumienia, a o nie załatwionych sprawach przestają rozmawiać. Dlatego niektóre kryzysy owocują scaleniem związku, a inne rozpadem małżeństwa. Subtelna różnica, od której to wszystko zależy, tkwi w komunikacji.

Gotowość do powiedzenia co jest dla mnie ważne i na co mogę się zgodzić, choć jest to dla mnie trudne, to klucz do konstruktywnego rozwiązania kryzysu nie tylko w małżeństwie.

Nie każdy jednak ma dużą otwartość i gotowość do mówienia o bolesnych sprawach, łatwiej bywa obrazić się, zamknąć się w sobie i oddalić się od bliskiej osoby.

Często w takich sytuacjach znajomi, lub rodzina starają się z lepszym, bądź gorszym skutkiem pomóc nam się dogadać.

Zawodowy mediator różni się od takiej osoby tym, że :

· Nie podostaje ze stronami w osobistych relacjach i pozostaje obiektywny

· Mediacje odbywają się na neutralnym gruncie

· Konieczne jest zapłacenie wynagrodzenia mediatorowi, więc nie ma tu miejsca na “dogadywanie się na siłę”

· Mediator ma doświadczenie narzędzia oraz sposoby na ułatwienie komunikacji i porozumienia

Dlatego , choć w Polsce nie jest to jeszcze tak popularne jak np za oceanem, para może udać się do mediatora, zanim jedno z nich podejmie decyzje o rozwodzie. Zresztą bywają także i takie sytuacje, gdzie złożenie pozwu nie wypływa z gotowości do odejścia, a jest raczej chęcią wstrząśnięcia współmałżonkiem i pokazaniem, że jeśli małżeństwo ma trwać nadal, coś w nim musi się zmienić.

No responses yet

grudnia 14 2007

Rozwód a dzieci

Published by Monika Jędrzejewska under rozwód

Rozwód wiąże się ze znacznie poważniejszymi problemami, gdy są dzieci. One zawsze cierpią najbardziej, gdyż rodzina jest dla nich ostoją bezpieczeństwa, nawet wtedy, gdy relacje w niej są patologiczne. Są w stanie nawet rozchorować się, lub mają kłopoty w szkole, aby w ten sposób zjednoczyć rodziców.

Jednak gdy dorośli nie chcą być już ze sobą żadną miarą, dzieci stają wobec konieczności życia w skrajnie niepokojących i niestabilnych warunkach. W związku z tym kochający rodzice, nawet jeśli są nie kochającym się już małżeństwem, powinni zadbać o dobro dzieci możliwie sprawnie ustalając, co dalej będzie z dziećmi. Niestety, mimo oświadczeń, że jest to bardzo ważne dla każdej ze stron, często fakty przeczą tym deklaracjom.

Jest kilka kwestii, które należy ustalić między sobą, by zapewnić dzieciom maksimum poczucia bezpieczeństwa:

  • miejsce zamieszkania dzieci
  • spotkania z każdym z rodziców
  • z kim dzieci spędzają święta
  • jak podejmowane są decyzje wychowawcze oraz wspólne ich respektowanie
  • Jak rozkładają sie opłaty za szkołę, podręczniki, dentystę itd

Choć dla będących w stanie rozwodu rodziców bywa to trudne, jednak ustalenie tych kwestii i występowanie razem, zgodnie daje dzieciom poczucie stałości i(względnego co prawda) bezpieczeństwa. Oczywiście najlepiej jeśli rodzice są w stanie osiągnąć sami to porozumienie, niestety częściej poziom emocji uniemożliwia takie ustalenia. Dlatego też mediacja może usprawnić porozumienie, gdyż mediatorzy dysponują wiedzą na temat kwestii niezbędnych do osiągnięcia trwałego porozumienia.

Niektórym trudno będzie zgodzić się z tym stwierdzeniem, ale dla dzieci ważni są oboje rodzice i jeśli jedno z nich będzie odcinane od kontaktów z dzieckiem nie będzie to dobre dla wszystkich w dłuższej perspektywie.

“Małżeństwem już nie jesteśmy, ale rodzicami będziemy zawsze, dlatego musimy się dogadać w kwestiach wychowawczych.”

No responses yet

« Prev