Dlaczego w kłótni ranimy się nawzajem i jak to zmienić

Gdy siła emocji jest tak wielka, że intelekt zostaje odsunięty na dalszy plan, władze nad nami przejmuje starsza ewolucyjnie część mózgu, która ma tylko trzy tryby:

  • Atak
  • Ucieczka
  • znieruchomienie (zamrożenie)

Rozum może zostać zatrudniony jedynie do uzasadniania działań podejmowanych pod wpływem emocji.

Kiedy napięcie jest trudne do wytrzymania, potrzeba poczucia natychmiastowej ulgi jest silniejsza niż chęć zrozumienia, co się naprawdę stało. Wtedy pomaga choćby to, że ktoś inny poczuje się gorzej. Najlepiej żeby była to osoba, którą obarczamy odpowiedzialnością za nasz stan. Choć takie „dowalenie” przynosi ulgę i satysfakcję, jednocześnie wzmaga spiralę przemocy, oskarżeń i braku zaufania.

Gdy nie mamy świadomości własnych uczuć, albo nie potrafimy nad nimi zapanować  nieświadomie atakujemy osobę z którą jesteśmy w konflikcie. Jej reakcje odbieramy jako atak. Odczuwamy ulgę i możemy na partnerkę/partnera zrzucić winę za negatywne emocje.

Tylko jeśli porzucimy obarczanie się winą możemy podzielić się odpowiedzialnością i zatrzymać ranienie się

Świadomość stanów, w jakich się znajdujemy możemy uzyskać tylko badając własne uczucia. Kiedy już zobaczymy i zrozumiemy władające nami emocje, odzyskamy wpływ na własne reakcje. Wtedy będziemy w stanie zachowywać się w sposób bardziej świadomy. Możemy zatrzymać chęć natychmiastowego odczucia ulgi i wyrównania rachunków.

Jeśli chcesz ukarać partnera / partnerkę, obarczyć poczuciem winy lub sprawić ból znaczy to, że jesteś uwikłany/a w grę oprawcy i ofiary.

Aby rozpocząć proces pokojowego poszukiwania rozwiązań musisz:

  • zatrzymać oskarżenia i obronę (tłumaczenie się)
  • oddzielić czucie emocji od ich okazywania
  • ujawniać ból sprawdzając, czy druga osoba jest gotowa zmieniać zachowania na nie raniące
  • odkrywać co się stało
  • poszukiwać opcji rozwiązań uwzględniających potrzeby obu stron

Co pogłębia kryzys małżeński – Czterej Jeźdźcy Apokalipsy

Pewne zachowania sprzyjają rozładowaniu napięcia i osiągnięciu konsensusu, a inne powodują zwiększenie negatywnych emocji i eskalację konfliktu.

John Gottman, badacz komunikacji międzyludzkiej opisał cztery podstawowe podejścia, które w najskuteczniejszy sposób wpływają na to, że kłótnie biorą zły obrót.

Oto Czterej Jeźdźcy Apokalipsy – strategie komunikacji międzyludzkiej niosące zniszczenie i śmierć uczuć w relacjach.

Pogarda – objawia się sarkazmem, wyśmiewaniem się, poniżaniem oraz niewerbalnymi oznakami takimi jak prychanie, mimika. Wynika z poczucia wyższości względem atakowanego partnera i złego o nim mniemania.

Krytykowanie – oskarżanie o złe intencje, kłamstwa, generalizowanie w formie zwrotów „ ty zawsze, ty nigdy”. Krytycyzm jest podejściem, które jednoznacznie określa osobę atakowaną, jako zachowującą się niewłaściwie.

Defensywność – postawa obronna wiąże się z poszukiwaniem winy u drugiej osoby, pojawia się wraz z poczuciem bycia atakowanym/ą, zranienia, odrzucenia.

Odmowa kontaktu – odcinanie się jest reakcją na emocje, które są zbyt mocne. Jest to ucieczka od wymiany zdań, gdy nie można już wytrzymać napięcia, lub nie potrafi się uzyskać uznania własnych racji. Taka reakcja uniemożliwia rozwiązanie konfliktu, może też wywoływać złość i gniew, uniemożliwia bowiem jakąkolwiek interakcję.

Nawykowe stosowanie tych strategii sprawia, że problemy nie zostają rozwiązane w sposób satysfakcjonujący obie strony. Poczucia takie jak wyższość własnej racji, głupocie drugiej strony, posądzanie o celowe, świadome działanie o negatywnym charakterze, a wreszcie poczucie zranienia i odrzucenia powodują, że konflikt małżeński pogłębia się aż do rozwodu.

Lekiem na problemy małżeńskie jest zmiana sposobu komunikowania się.

Nie zlikwiduje to kłótni, ale pomoże w konstruktywnym ich rozwiązywaniu. Tylko to może sprawić, że terapia par przyniesie dobre efekty. Nawet dobry psycholog nie będzie w stanie zmienić związku dwojga ludzi, jeśli będą wciąż używali destrukcyjnych schematów komunikacji.

Jeśli zastanawiasz się czy terapia par może być dla was dobra – zadzwoń i upewnij się.