Dlaczego w kłótni ranimy się nawzajem i jak to zmienić

Gdy siła emocji jest tak wielka, że intelekt zostaje odsunięty na dalszy plan, władze nad nami przejmuje starsza ewolucyjnie część mózgu, która ma tylko trzy tryby:

  • Atak
  • Ucieczka
  • znieruchomienie (zamrożenie)

Rozum może zostać zatrudniony jedynie do uzasadniania działań podejmowanych pod wpływem emocji.

Kiedy napięcie jest trudne do wytrzymania, potrzeba poczucia natychmiastowej ulgi jest silniejsza niż chęć zrozumienia, co się naprawdę stało. Wtedy pomaga choćby to, że ktoś inny poczuje się gorzej. Najlepiej żeby była to osoba, którą obarczamy odpowiedzialnością za nasz stan. Choć takie „dowalenie” przynosi ulgę i satysfakcję, jednocześnie wzmaga spiralę przemocy, oskarżeń i braku zaufania.

Gdy nie mamy świadomości własnych uczuć, albo nie potrafimy nad nimi zapanować  nieświadomie atakujemy osobę z którą jesteśmy w konflikcie. Jej reakcje odbieramy jako atak. Odczuwamy ulgę i możemy na partnerkę/partnera zrzucić winę za negatywne emocje.

Tylko jeśli porzucimy obarczanie się winą możemy podzielić się odpowiedzialnością i zatrzymać ranienie się

Świadomość stanów, w jakich się znajdujemy możemy uzyskać tylko badając własne uczucia. Kiedy już zobaczymy i zrozumiemy władające nami emocje, odzyskamy wpływ na własne reakcje. Wtedy będziemy w stanie zachowywać się w sposób bardziej świadomy. Możemy zatrzymać chęć natychmiastowego odczucia ulgi i wyrównania rachunków.

Jeśli chcesz ukarać partnera / partnerkę, obarczyć poczuciem winy lub sprawić ból znaczy to, że jesteś uwikłany/a w grę oprawcy i ofiary.

Aby rozpocząć proces pokojowego poszukiwania rozwiązań musisz:

  • zatrzymać oskarżenia i obronę (tłumaczenie się)
  • oddzielić czucie emocji od ich okazywania
  • ujawniać ból sprawdzając, czy druga osoba jest gotowa zmieniać zachowania na nie raniące
  • odkrywać co się stało
  • poszukiwać opcji rozwiązań uwzględniających potrzeby obu stron

Sposoby radzenia sobie z emocjami i ich rola w kryzysie związku

Kryzys związku zazwyczaj nie ma jednej przyczyny. Składają się nań różne elementy. Poradzenie sobie z jednym z nich nie sprawi, że kryzys zostanie rozwiązany, pokazuje wszakże, że zmiany są możliwe. Jednym z elementów mających istotny wpływ na sposób przechodzenia przez konflikt jest radzenie sobie z negatywnymi emocjami.

Styl radzenia sobie z emocjami ma duży wpływ na relacje w związku.

  • Ekstrawersja i spektakularne przeżywanie. Osoby reagujące w ten sposób szybko się zapalają. Ich emocje osiągają wyżyny intensywności a następnie równie szybko opadają. W przypadku konfliktów pojawiają się słowa, które wypowiedziane w złości nie odzwierciedlają podejścia, gdy emocje są na przeciętnym poziomie. Często zwykły poziom odbierany jest jako niesatysfakcjonujący.
  • Introwersja i wycofywanie się. Emocje przeżywane są bez okazywania, a kiedy intensywność przeżyć osiąga intensywność nie do wytrzymania następuje wybuch, który niszczy wszystko niczym żywioł.
  • Wyparcie. Gdy widzimy człowieka, po którym widać, że coś przeżywa, ale zaprzecza temu ma miejsce odcięcie od emocji. Nieświadomość własnych emocji sprawia, że nie można o nich rozmawiać. Kiedy stają się problemem nie sposób sobie z nimi poradzić. Osoby takie często przerzucają odpowiedzialność za swoje reakcje na innych. Mówią na przykład „Przestań mnie denerwować”. Jest to jeden z mechanizmów obronnych.

Aby przezwyciężyć kryzys w związku, w którym emocje odgrywają główną rolę potrzebujemy wypracować sposoby reakcji umożliwiające rozładowanie napięcia w ekologiczny sposób.

Samo zrozumienie nie wystarczy, musi nastąpić także zmiana zachowań.

Jest to możliwe, jeśli w wyniku wynegocjowanych ustaleń każde z partnerów nie czuje się przegrane i zdaje sobie sprawę ze swojej roli we wspólnej pracy nad relacją.

Są dwa pola, na których działania mają szczególną wagę jeśli chcemy poradzić sobie z kryzysem w związku:

  • Wprowadzanie zmian. Zmiana automatycznych reakcji i przezwyciężenie hipnotycznej mocy codzienności.
  • Ekspresja negatywnych emocji (szczególnie złości) w agresywnej formie

Przekształcanie zachowań agresywnych w asertywne i wprowadzanie konstruktywnych metod komunikacji może nie spowoduje zniknięcia kryzysu, ale na pewno pomoże w poszukiwaniu rozwiązań.