maja
19
2010
Nie tylko w Polsce zwyczajowo sąd przyznaje opiekę nad dzieckiem matce. Podobnie jest też np. w Austrii, lecz tendencja powierzanie prawa do opieki obojgu rodzicom staje się coraz powszechniejsza. Sądy orzekają tak między innymi w Norwegii, Belgii, Holandii.
Wiąże się to z coraz większą świadomością ojców i walką ich o prawo do uczestniczeniu w życiu dziecka. Można podejrzewać, że odejście od przyznawaniu opieki głównie matkom to tylko kwestia czasu.
Jednak jednej ważnej kwestii nie można zlekceważyć. Prawidłowy rozwój dziecka opiera się nie tylko na kontaktach z obojgiem rodziców, ale także na braku wzajemnej agresji wynikającej z akceptacji istniejącego stanu rzeczy. W innym wypadku dziecko używane jest instrumentalnie, co zawsze ma zły wpływ na jego psychikę. Niestety używanie dziecka by udowodnić coś byłemu małżonkowi zdarza się, a jedną z konsekwencji bywa nabycie przez młodego człowieka zwyczaju manipulacji uczuciami bliskich mu osób dla osiągania własnych celów. To wróży niepowodzenia w jego przyszłej rodzinie w dorosłym życiu.
września
24
2008
Forma opieki nad dziećmi jest zazwyczaj jednym z najistotniejszych tematów, których dotyczy mediacja i wiąże się z wielkim i emocjami. Trudno się temu dziwić – dzieci są namiastką rodziny, która właśnie się rozpada i walka o jak największy udział dzieci w oddzielnym życiu jest próbą zachowania maksymalnej części tego, co w rodzinie było najlepsze.
Oczywiście nie ma tu rozwiązań, które w pełni satysfakcjonowałby obie strony, ale dobry kompromis, to taki, w którym obie strony ustąpiły w sposób znaczący w istotnych dla siebie kwestiach.
Jest wiele form opieki nad dzieckiem, a rozciągają się one od odebrania jednemu z rodziców praw rodzicielskich aż po rozwiązanie kiedy dziecko mieszka w jednym miejscu, a rodzice mieszkają z nim na zmianę.
Nie ma jednak jednej formy opieki nad dzieckiem, która byłaby idealna i optymalna dla wszystkich i w każdej sytuacji.
Najlepsza z możliwych opcji to taka, jaka zostanie wypracowana i zaakceptowana przez obie strony.
Dzieci przyjmą każde rozwiązanie, które będzie solidarnie realizowane przez oboje rodziców. Wypowiadanie się przez nich jednym głosem w najważniejszych kwestiach daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Mogą one wtedy pozostać w kręgu dziecięcych problemów emocjonalnych bez konieczności stawiania czoła problemom dorosłych, aby pogodzić rodziców, którzy sami nie są w stanie się dogadać.
W ferworze emocjonalnych starć łatwo jest zapomnieć, że nadrzędnym celem mediacji jest zapewnienie dzieciom jak najlepszego przejścia przez traumę rozwodu, a nie zrealizowanie swoich przekonań i ambicji.
Walka o dzieci może mieć także charakter uzyskania wpływu na ich psychikę. Niektórzy rodzice próbują nastawić dzieci przeciw współmałżonkowi pragnąc uzyskać ich wsparcie i akceptację dla swoich działań. Taka strategia w dłuższej perspektywie działa zawsze przeciw dobru dziecka.
Nie ma dla dziecka nic gorszego, jak rodzice walczący przeciw sobie i wciągający w to dziecko. Ustalanie formy opieki nad dzieckiem jest ważnym sprawdzianem miłości rodzicielskiej. Niestety walka o jedyną słuszną wersję (w tym wypadku własną) i odmowa w tej kwestii jakichkolwiek ustępstw pokazuje, że w tej kwestii najważniejsze jest nie dziecko, a zwykła ambicja, która z miłością do dziecka nie ma nic wspólnego.
grudnia
10
2007
Podjęcie decyzji o rozwodzie jest trudne i zazwyczaj nieprzyjemna przynajmniej dla jednej ze stron. Jeśli oboje małżonkowie zgadzają się na formalne rozstanie, można podejrzewać, że proces ten nie będzie tak burzliwy, jak w przypadku, gdy tylko jedna ze stron tego pragnie.
Zanim sprawa rozwodowa znajdzie się w sądzie mija często sporo czasu i prób porozumienia, a nawet uratowania małżeństwa. Jeśli się to nie udaje pozostaje zawsze decyzja podziału majątku, formą zobowiązań finansowych oraz opieka nad dziećmi.
Jeśli małżonkowie nie będą w stanie się dogadać, za nich zdecyduje sąd, dlatego warto przedsięwziąć próby samodzielnego porozumienia.
Rozwodowi zwykle towarzyszą silne emocje które utrudniają nie tylko wspólne ustalenie “co dalej” ale nawet spokojną rozmowę. Wzajemne oskarżenia, zadawnione pretensje, niezaspokojone potrzeby, wszystko to sprawia, że rozstająca się para może stracić z oczu to, co w istocie może być dla każdego z nich bardzo ważne: dobro wspólnych dzieci i pokojową formę dalszych kontaktów. Warto pamiętać, że choć dorośli mogą przestać być małżonkami, zawsze pozostaną rodzicami i ich kontakty będą nieuchronne.
Jeśli strony chciałyby się dogadać ale emocje uniemożliwiają dialog, można skorzystać z pomocy zewnętrznego mediatora. Jest to ktoś, kto pomoże w spokojnym porozumieniu i wypracowaniu porozumienia akceptowalnego dla obu stron.