Czy jedna sesja terapii dla par może pomóc?

Różne są podejścia i metody terapii par. Niektóre wymagają umówienia się na określoną ilość sesji, lub regularne sesje przez określony czas.

W Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach nie umawiamy się na określoną ilość sesji. Może okazać się, że nawet podczas jednego spotkania parze uda się osiągnąć pożądany efekt, szczególnie jeśli konflikt nie jest zadawniony oraz zbyt głęboki.

Pomogło nam to jedno spotkanie, nie przychodziliśmy więcej, bo nie mieliśmy pieniędzy.

Wspieramy pary w samodzielnym radzeniu sobie z trudnościami. Jeśli małżeństwo potrzebuje niewielkiego wsparcia, by o własnych siłach wychodzić z kryzysu – lepiej, by pieniądze i czas przeznaczali na coś, co wzmocni wieź.

Druga i kolejne sesje pozwalają zweryfikować, czy para zmierza w dobrą stronę, pomaga także w odkryciu głębszych przyczyn trudności, na które natyka się związek w kryzysie.

 

Jak wytrzymać z nastolatkiem

Ze względów rozwojowych dynamika kontaktów z nastolatkiem znacznie przyspiesza. Pojawia się wiele sytuacji, które dla rodziców są trudne, nieprzyjemne, a metody siłowe skuteczne wcześniej : kary, groźby, szantaże nie przynoszą pożądanych rezultatów.

Aby wytrzymywać z nastolatkiem musimy pamiętać o tym, że:

  • młody człowiek sam ze sobą ma trudno – przechodzi przez intensywny okres zmian ciała i psychiki. Często sam nie wie co czuje, a emocje przychodzą i odchodzą nagle. Dorosły nie powinien poddawać się temu chaosowi.
  • dziecko i dorosły – te dwa aspekty w nastolatku występują na przemian, często zmieniając się jak w kalejdoskopie. Rodzic musi rozpoznawać czy zachowania, które przejawia młody człowiek należą do repertuaru dziecka , czy dorosłego i stosownie do tego reagować.
  • dziecko właśnie zmienia się w młodego dorosłego – w związku z tym wszystkie elementy relacji ulegają przekształceniu. Jako dorośli powinniśmy wiedzieć jak chcemy, by wyglądały nasze relacje z naszym dzieckiem, kiedy już będzie niezależnym dorosłym. Rozmowy, które podejmujemy, sposób rozwiązywania kwestii spornych powinny być przykładem jak dorośli radzą sobie z konfliktami, czy zwykłymi różnicami zdań.
  • Jeśli młody człowiek nas obraża, przedrzeźnia, krzyczy –  przeżywa silne emocje, w czasie trwania których logiczne argumenty mają ograniczone oddziaływanie. Warto wracać do takich sytuacji później, gdy nastrój jest lepszy uzyskując zgodę na zajęcie się ta sprawą  w tej chwili. Sami musimy wiedzieć jakie formy ekspresji emocji akceptujemy, na jakie się nie zgadzamy i dlaczego. Warto też, by wprost były podane konsekwencje, jakie pojawią się przy następnych erupcjach. Pamiętajmy, że nastolatki mają ograniczone umiejętności panowania nad emocjami.

Co może nam pomóc?

  1. świadomość jaką relację chcemy mieć z synem/córką gdy będzie całkowicie dorosłym, samodzielnym człowiekiem
  2. umiejętność radzenia sobie z silnymi emocjami w relacji z bliskimi osobami
  3. wiedza o tym, co jest ważne w naszej relacji, co mniej istotne i reagowanie adekwatnie do sytuacji

Aby zbudować dobre relacje z nastolatkiem musimy zmieniać się razem z nim.

Jeśli wciąż będziemy chcieli być dla niego rodzicem, którego się słucha – nasze działania wychowawcze wystawione są na porażkę.

Widzenie z dzieckiem po rozwodzie

Po rozwodzie kontakty rodzica nie mieszkającego z dzieckiem w sposób naturalny ulegają rozluźnieniu. Trudne emocje z tym związane nie dotyczą wyłącznie dorosłych. Jak pomoc sobie i dziecku oswoić nową sytuację?

  • Przygotuj się do spotkania z dzieckiem- zaplanuj atrakcyjne  działania, podczas których będziecie mogli wspólnie coś przeżyć. Pomyśl o aktywnościach, które lubi Twoje dziecko. Wybierz te, podczas których i Ty będziesz mógł/mogła się zaangażować. Kino to ostateczność. rolki
  • Zapytaj dziecko, która z Twoich propozycji najbardziej mu się podoba – i zrealizuj jego wybór. Będzie to doskonała okazja do pokazania dziecku, że chociaż nie ma wpływu na decyzje dorosłych, w swoich sprawach może decydować.
  • Zadbaj o szczegóły – rezerwację miejsca, stosowne ubranie, ewentualny sprzęt, picie, jedzenie.
  • Przygotuj plan B – dziecko może w ostatniej chwili zmienić  zdanie. Pozwól mu na to i miej w domu np. kilka planszówek. Spaghetti możecie zrobić razem.

Samotny rodzic kontra nastolatek

Dwoje  zgranych rodziców to  drużyna zdolna stawić czoła dziecku, które właśnie burzliwie wypracowuje zręby  swojej tożsamości. Co jednak, jeśli rodzina się rozpadła i rodzice nie wspierają się w trudnych  momentach?

teen2

Jeśli nie można liczyć na drugiego rodzica, warto poszukać wsparcia wśród rodziny i znajomych. W przypadku nieobecnego ojca męskim wzorcem może stać się wuj lub dziadek.

Warto wyjeżdżać na wakacje z rodzinami przyjaciół lub innymi samotnymi rodzicami, nawet jeśli są to rodzice tzw. weekendowi.

Jeżeli włączy się  w proces wychowania osoby ze swego otoczenia, młody człowiek będzie miał szanse na podpatrzenie różnych wzorców zachowania, podejścia do życia i sposobów radzenia sobie z problemami.

wakacje

Być może ktoś z przyjaciół samotnego rodzica stanie się dla nastolatka tzw. „dobrym dorosłym”, niezaangażowanym bezpośrednio, ale życzliwym i wspierającym.

Nastolatek kontra rodzice

Okres dojrzewania jest  najbardziej burzliwym czasem w życiu człowieka. Kształtuje się wtedy tożsamość, określa granice, tworzy własny system wartości. Aby zbudować własne, wyraźne „ja”, trzeba zanegować i podważyć dotychczasowe prawdy i zasady. Rodzice są naturalnym sparing partnerem do pierwszych potyczek dla nastolatka.

teen

Nieustające zderzenia, konflikty wybuchające przy byle okazji,  są naturalnym ujściem szalejących emocji młodzieży. Informacje na temat okresu dojrzewania są dostępne  na wyciągnięcie ręki i rodzice na ogół są przygotowani na to, co rozpoczyna się  około 12-13 roku życia dziecka. Jednak wieczna opozycja zamiast dawnego, zgodnego dzieciaczka, potrafi wykończyć nerwowo nawet najbardziej wyrozumiałego rodzica. Nic dziwnego, nastolatek ma znacznie więcej energii niż dorosły, którego zajmują zupełnie inne kwestie. Łatwiej  poradzić sobie z dorastającym dzieckiem we dwoje. Co jednak ma zrobić rodzic samotnie wychowujący dziecko? Jak  przetrwać  ten trudny dla rodziny czas, jeśli rodzice nie wspierają się w wychowaniu, albo co gorsza, zwalczają się po rozwodzie?

Jest kilka strategii pomagających w takich sytuacjach.

Nie wychowam narcyza

Na kochających rodziców czyhają liczne pułapki. Zaliczenie którejś może łatwo doprowadzić do wyhodowania osobnika trudnego we współżyciu-narcyza.

  • pobłażliwość i brak wyraźnych granic, niekonsekwencja– dziecko utwierdza się w przekonaniu, że kieruje rodziną i jego potrzeby są  zawsze ważniejsze niż  inne osoby. Taka postawa rodzi postawy egocentryczne („pępek świata”) i rozchwiania. Tymczasem dla poczucia bezpieczeństwa dziecku potrzebne jest poczucie, że jest częścią całości sterowanej przez kogoś o większej mocy.  Świadomość, że każdy statek ma swojego dorosłego kapitana, pozwoli mu w przyszłości samemu odważnie stanąć na mostku rodziny.
  • przyzwalający styl wychowania, nadmierna ochrona przed stresem, porażką, niepowodzeniem – skutkują  niechęcią do podejmowania różnych wyzwań. Lęk przed porażką potrafi skutecznie sparaliżować dorosłe osoby. Tymczasem rozwój zaczyna się poza strefą komfortu. Nie da się nauczyć niczego bez niepowodzeń. Ważne, żeby nas nie przytłaczały. Pozwólmy dziecku na  skonfrontowanie się z trudnościami i wspierajmy naszą latorośl w ich pokonywaniu.
  • nadmierne chwalenie dziecka, zwłaszcza komunikat „jesteś” (ładny, mądry, najlepszy na świecie)– takie oceny powodują, że samoocena jest uzależniona od opinii innych ludzi. „Jesteś OK” uskrzydla, ale „nie jesteś OK” zwala z nóg. Lepsze są informacje zwracające uwagę na osiągnięcia („widzę, że sobie poradziłaś”, ” to było dla ciebie trudne, ale nie zrezygnowałeś”). Dzięki nim dziecko będzie w przyszłości potrafiło samodzielnie skonstruować adekwatny obraz samego siebie, nieuzależniony od tego, co na jego temat myślą różne osoby.

Unikanie najniebezpieczniejszych pułapek daje szansę, że nasze dziecko będzie potrafiło dostrzec wyjątkowość własną i innych ludzi.

narcyzy

Hodowla narcyza czyli toksyczne ogrodnictwo

Psychologowie alarmują: dramatycznie rośnie  poziom cech narcystycznych w społeczeństwie. Wzrasta też odsetek osób z narcystycznym zaburzeniem osobowości (NPD- Narcissistic Personality Dissorder). Wychowujemy kolejne „kwiatki” mające trudności w życiu społecznym i relacjach.

narcyzKim jest narcyz? To osoba mająca wygórowane mniemanie o sobie, pewna swojej wyjątkowości i odrębności i na tej podstawie oczekująca od innych specjalnego traktowania. Narcyz jest próżny, roszczeniowy i nierzadko powierzchowny w relacjach. Koncentruje się na swoich sprawach, nie zwracając uwagi na potrzeby nawet najbliższego otoczenia.

Cechy narcystyczne są typowe dla wieku dziecięcego. To najmłodsi mają trudność w odmawianiu sobie przyjemności, złości ich przegrana i uważają się za pępek świata. Ale choć trzylatki są rzeczywiście centrum życia rodziny, z czasem młody człowiek powinien nauczyć się innych wzorców zachowań. W przeciwnym razie w dorosłym życiu będzie mu bardzo ciężko, a co gorsza, bardzo ciężko będzie z nim innym osobom.

Czego warto unikać, żeby nasze dziecko nie wyrosło na toksycznego narcyza.

Dlaczego rodzice i ich dorosłe dzieci decydują się na mediacje?

Mediacje rodzinne nie muszą być zarezerwowane dla osób w konflikcie okołorozwodowym. Wśród naszych Klientów znaczną grupę stanowią rodzice i dorosłe dzieci.

Relacje pomiędzy dwoma pokoleniami bywają tak pełne napięcia, że każde spotkanie grozi wybuchem. Ujścia domagają się zadawnione urazy, trudne wspomnienia i emocje, które, choć dotyczą dawnych spraw, nadal pozostają żywe.

Rodzice, którzy  bardzo się starali i w swoim pojęciu chcą i chcieli jak najlepiej dla swojego dziecka, nie radzą sobie z taką sytuacją. Próba załatwienia najprostszej sprawy otwiera tamę żali i wyrzutów związanych z wydarzeniami sprzed wielu lat.

W takich wypadkach mediacje rodzinne są bardzo użyteczne. Pozwalają oddzielić kwestie emocjonalne, nadające się raczej do terapii rodzinnej, od spraw bieżących, wymagających uporządkowania.

DSCN1718

Mediatorzy pomagają utrzymać rozmowę w nurcie konkretnego problemu, który należy rozwiązać, zaś emocje związane z trudną wspólną przeszłością na razie zaparkują na bocznym torze.

Nierzadko okazuje się, że załatwienie jednej sprawy otwiera drzwi nowemu podejściu. Lepszemu zrozumieniu, że rozbieżne postrzeganie tej samej kwestii czy też inne odczucia w tych samych momentach, to zwykła rzecz. Że różnice utrudniają, ale nie uniemożliwiają szacunku i życzliwości, nawet jeśli we wspólnej historii jest wiele  bolesnych momentów.

Czy mediator ma rozumieć klienta?

Podczas sesji mediacyjnej zdarza mi się usłyszeć zarzut: ” Pani mnie nie rozumie”. Przy bliższym zbadaniu okazuje się najczęściej, że pod „zrozumieniem”  kryje się oczekiwanie Klienta, że mediator będzie reprezentował jego interesy. Tymczasem zrozumienie nie musi wcale oznaczać przyznania komuś racji, a tym bardziej podzielania stanowiska danej osoby.

Mechanizm „jak mnie zrozumiesz, to się ze mną zgodzisz” jest dosyć częstym zjawiskiem w relacjach międzyludzkich. Niestety, to, że ktoś rozumie potrzeby partnera nie znaczy, że jego własne potrzeby znikają ani nie stają się przez to mniej ważne.

uscisk-dloni

Dobre porozumienie polega na tym, że potrzeby wszystkich są  realizowane w sposób akceptowalny dla każdej ze stron.

Profilaktyka kryzysowa w związku

Osoby unikające konfrontacji w drobnych sprawach w związku mogą doczekać kumulacji frustracji. Wtedy następuje wybuch i kryzys. Związek się wypala, bo jednej ze stron wszystko pasuje, zaś druga „dla świętego spokoju”, „dla dobra dzieci” wytrzymywała kolejne trudności, aż miarka się przebrała.

Działania prewencyjne polegają na konsekwentnym stawianiu granic. Jest to szczególnie istotne na początkowym etapie związku, kiedy każdy stara się bardziej. Jeżeli wtedy każde z partnerów będzie wyraźnie mówiło o tym, co jest dla nich trudne we wspólnym funkcjonowaniu, będzie można to zmienić.

Z dwóch różnych sposobów funkcjonowania, para ma szansę zbudować jeden, wspólny i satysfakcjonujący dla obojga.

drzewo