Dlaczego w kłótni ranimy się nawzajem i jak to zmienić

Gdy siła emocji jest tak wielka, że intelekt zostaje odsunięty na dalszy plan, władze nad nami przejmuje starsza ewolucyjnie część mózgu, która ma tylko trzy tryby:

  • Atak
  • Ucieczka
  • znieruchomienie (zamrożenie)

Rozum może zostać zatrudniony jedynie do uzasadniania działań podejmowanych pod wpływem emocji.

Kiedy napięcie jest trudne do wytrzymania, potrzeba poczucia natychmiastowej ulgi jest silniejsza niż chęć zrozumienia, co się naprawdę stało. Wtedy pomaga choćby to, że ktoś inny poczuje się gorzej. Najlepiej żeby była to osoba, którą obarczamy odpowiedzialnością za nasz stan. Choć takie „dowalenie” przynosi ulgę i satysfakcję, jednocześnie wzmaga spiralę przemocy, oskarżeń i braku zaufania.

Gdy nie mamy świadomości własnych uczuć, albo nie potrafimy nad nimi zapanować  nieświadomie atakujemy osobę z którą jesteśmy w konflikcie. Jej reakcje odbieramy jako atak. Odczuwamy ulgę i możemy na partnerkę/partnera zrzucić winę za negatywne emocje.

Tylko jeśli porzucimy obarczanie się winą możemy podzielić się odpowiedzialnością i zatrzymać ranienie się

Świadomość stanów, w jakich się znajdujemy możemy uzyskać tylko badając własne uczucia. Kiedy już zobaczymy i zrozumiemy władające nami emocje, odzyskamy wpływ na własne reakcje. Wtedy będziemy w stanie zachowywać się w sposób bardziej świadomy. Możemy zatrzymać chęć natychmiastowego odczucia ulgi i wyrównania rachunków.

Jeśli chcesz ukarać partnera / partnerkę, obarczyć poczuciem winy lub sprawić ból znaczy to, że jesteś uwikłany/a w grę oprawcy i ofiary.

Aby rozpocząć proces pokojowego poszukiwania rozwiązań musisz:

  • zatrzymać oskarżenia i obronę (tłumaczenie się)
  • oddzielić czucie emocji od ich okazywania
  • ujawniać ból sprawdzając, czy druga osoba jest gotowa zmieniać zachowania na nie raniące
  • odkrywać co się stało
  • poszukiwać opcji rozwiązań uwzględniających potrzeby obu stron

Jak wiedza o rozpoznawaniu fake newsa może pomóc w przezwyciężaniu kryzysu związku

Fake newsy to nieprawdziwe informacje rozpowszechniane w internecie, szczególnie intensywnie w mediach społecznościowych. Wiele osób powiela treści wzbudzające silne emocje i zainteresowanie nie sprawdzając ich prawdziwości. Czasem fake news jest tylko dowcipem, lecz dobrze przygotowany może doprowadzić do zamieszek, a nawet wpłynąć na wynik wyborów.

Wirtualna rzeczywistość vs realna rzeczywistość
Jak rozpoznać co jest prawdziwe?
Obraz Pexels z Pixabay

Jaki związek z kryzysem w relacji mogą mieć fake newsy? W kłótni gdy negatywne emocje są bardzo silne padają stwierdzenia, nawet całe zdania, które są właśnie takimi fake newsami. Gdy emocje opadną nie myślimy już w ten sposób i bywamy nawet skłonni przeprosić za słowa wypowiedziane w gniewie. Niestety część takich stwierdzeń jest branych z prawdę. Ma to wpływ na poziom zaufania i poczucie bezpieczeństwa w związku.

AFP Sprawdzam to specjalna komórka dziennikarska weryfikująca treści pod katem ich prawdziwości. Czego możemy się od nich nauczyć, jak wykorzystać to w relacjach?

  • Jeśli informacja jest nietypowa, budzi silne emocje zdecyduj się na weryfikację. Niektóre stwierdzenia mogą brzmieć wiarygodnie, ale jeśli są podawane w intensywnej formie, lub wyzwalają reakcję emocjonalną mogą nieść ze sobą przekaz niezgodny z rzeczywistością. Nie bądź łatwowierny/a.
  • Ustalenie kiedy dana informacja pojawiła się pierwszy raz, gdzie oraz kto był jej źródłem.
  • Sprawdź, czy cała informacja jest nieprawdziwa, tylko jej część, czy jest prawdziwa w całości. Zacznij od nadawcy komunikatu. Buduj bibliotekę umożliwiającą weryfikację w przyszłości. Internetowe fact checkerki korzystają z oprogramowania zapamiętujące wcześniejsze wersje stron, lub umożliwiające odnalezienie pierwszej wersji zdjęcia lub filmu. W rozmowie jesteśmy zdani na notowanie wypowiedzi. Najlepiej jest to robić jako podsumowanie rozmowy – wnioski, zastrzeżenia i oczekiwania. Nadawca komunikatu powinien potwierdzić, że w tym momencie jest to prawda. Nagrywanie całych wypowiedzi nie sprawdza się. Wspólne odsłuchiwanie zajmuje zbyt dużo czasu, wypowiedzi często są niejednoznaczne, lub prawda emocjonalna góruje w danym momencie nad faktami.
  • Jeśli odkryjecie fake newsa oznaczcie go i przypominajcie o tym kiedy tylko się pojawi. Może to wyglądać w następujący sposób: „Nigdy mnie nie słuchasz” „Ustaliliśmy, że takie stwierdzenie jest nieprawdziwe. Może chodzi ci raczej o to, że teraz, w tej sytuacji cię nie słuchałem/am”
  • Śledzenie fake newsów jest żmudne i męczące. Nie zniechęcaj się – pamiętaj że celem nie jest udowodnienie drugiej osobie kłamstwa, lub złej woli, lecz dostrzeżenie zniekształcenia informacji. Ponieważ takie zniekształcanie nie jest przypadkowe, warto odkrywać reakcje, nastroje czy emocje stojące za tym procesem.
  • Spodziewaj się niechęci, oskarżeń i nie przejmuj się nimi. Czasami badanie intencji i zgodności informacji z rzeczywistością bywa odbierane jako atak. Sprawdzaj, czy taki atak nie był twoim ukrytym celem.

Życzliwość i wyrozumiałość to podstawa konstruktywnego podejścia do rozwiązywania konfliktów.

W relacjach rzeczywistość obiektywna nie istnieje. Emocje w znaczący sposób wpływają na interpretację faktów. Kluczowym może okazać się element, któremu przypisywana jest wielka waga.

Odnajdywanie fake newsów może być drogą do ustalania wspólnej mapy tego co jest mniej lub bardziej ważne.

Link do artykułu, który mnie zainspirował.

Mówię mężowi co mi się nie podoba, ale jest coraz gorzej

Wydaje się że rozmawianie to najprostsza rzecz na świecie. Wszyscy przecież mówimy i komunikujemy się przy pomocy słów. Mimo to wiele par natyka się na trudności we wzajemnym rozumieniu i doświadczają kłótni, w które przeradzają się rozmowy inicjowane w celu poprawy relacji.

Sukces rozmów w związku zależny jest od wykorzystania inteligencji emocjonalnej.

Dzięki badaniom neuroobrazowania dowiedzieliśmy się, że nie bez znaczenia jest co, w jaki sposób i kiedy mówimy. Zazwyczaj inicjujemy rozmowy na trudne tematy gdy jesteśmy niezadowoleni i sfrustrowani. Wtedy też mowa ciała, ton głosu podkreślają nasze negatywne emocje.

Okazuje się, że mówienie innym o tym co powinni robić by się poprawić może nawet utrudnić im zmianę zachowania. Przyczyny są trzy:

  • Oceniamy subiektywnie i to co dla nas jest trudnością lub wadą dla partnera może być zasobem. Oceny nacechowane emocjami zazwyczaj są mocno subiektywne
  • Krytyka wywołuje opór, głownie z powodu jednoznacznego układu sił, gdzie krytykujący wie jak powinno być, jak jest dobrze.
  • Indywidualne cele i potrzeby zazwyczaj się różnią, co powoduje że przyjmowanie punktu widzenia osoby niezadowolonej pozostawiłoby potrzeby osoby krytykowanej niejako na uboczu, jako mniej ważne. Często ideał nie jest taki sam dla obu osób.

Uczenie się przebiega szybciej, jeśli dotyczy obszarów lub zachowań dobrze znanych, w których czujemy się pewnie.

Badania mózgu z wykorzystaniem rezonansu magnetycznego pokazały, że krytyka uaktywnia układ „walki i ucieczki” w wyniku czego ograniczone zostaje rozumowanie na rzecz automatycznych reakcji służących przetrwaniu. Trzeba pamiętać, że zagrożenie więzi jest potężnym stresorem, który łatwo wybija człowieka z poczucia bezpieczeństwa.

Jak wykorzystać tę wiedzę do poważnych rozmów z partnerem lub partnerką? Jeśli poświęcasz uwagę emocjom bardziej niż twój partner zastosowanie poniższych wskazówek może pomóc w uzyskaniu konstruktywnych efektów i pożądanej zmiany.

  • Nie zaczynaj rozmowy, gdy występują warunki HALT
  • Umów się na rozmowę, nie zaczynaj niespodziewanie.
  • Zanęć czymś, co dobrze się kojarzy i przywoła dobry nastrój.
  • Zadbaj o swoją równowagę emocjonalną gdy przystępujesz do rozmowy. Nie daj się sprowokować.
  • Przygotuj się do rozmowy – przywołaj pozytywne reakcje które były odpowiednie z twojego punktu widzenia, powiedz dlaczego dobrze je odpierasz, spytaj co sprawiło, że wtedy były właśnie takie i czy możecie oboje zadbać by takie warunki występowały wcześniej. Nie oceniaj zachowań i proś o nie ocenianie.
  • Porównuj obydwa podejścia, szukaj tego, co pomoże zobaczyć tę sytuację z uwzględnieniem obu spojrzeń.
  • Pytaj czego potrzebuje, mów czego potrzebujesz ty i pytaj jak możecie to osiągnąć wspólnymi siłami.

Automatycznie zapamiętujemy to co nieprzyjemne i bolesne. W związku niezwykle cenna jest pamięć tego co działało, było dobre i pożądane. Zapamiętuj takie chwile, mów o nich, dopytuj czy dla partnera też są takie. Zbadaj też czego ty potrzebujesz i jak możesz dostać to wspierając partnera mniej biegłego w odczytywaniu emocji.

Wspieranie partnera nie jest uleganiem i podporządkowywaniem się, lecz podkreślaniem tego co dobre w nim i jego zachowaniu.

Nie każdy partner jest otwarty na taką życzliwą, nieoceniającą rozmowę. Jeśli z jego strony wciąż, mimo próśb pojawiają się negatywne oceny i nie współpracuje w poszukiwaniu konstruktywnych rozwiązań musisz sięgnąć po bardziej dosadne kroki.

Więcej informacji specjalistycznych na ten temat

Mamy kryzys związku – żona chce odejść. Dlaczego?

Kobieta od dłuższego czasu czuła deficyt w związku, mężowi nic nie przeszkadzało i nie zauważał jej niezadowolenia.

Gdy przeżywamy jakąś tragedię/stratę, a jest nią również rozpad związku, wydaje nam się, że przytrafiło nam się coś wyjątkowego. Praca z konfliktem, spotkania z osobami w trakcie kryzysu i rozstania pokazują jednak, że takie sytuacje przytrafiają się wielu osobom.

Korzystając z doświadczeń innych można lepiej zrozumieć, co się dzieje i jak sobie pomóc. Odpowiedź na najważniejsze pytanie, które się wtedy pojawia „dlaczego?” przychodzi później, choć zrozumienie wiąże się raczej z akceptacją, niż intelektualnymi możliwościami zrozumienia.

Kobiety, z natury bardziej nastawione na wspólne bycie, relacje niż osiąganie celów, zazwyczaj myśl o rozstaniu odsuwają najdalej, jak to tylko możliwe. Mimo braku satysfakcji w małżeństwie starają się znosić trudności i mają nadzieję, że wszystko jeszcze jakoś się ułoży.

Komunikują co prawda potrzebę akceptacji, wsparcia, zainteresowania, adoracji, lecz często nie potrafią wyegzekwować, żeby ich mężczyzna rzeczywiście dał im to, czego potrzebują. Niestety podobnie odbywa się to w oczekiwaniu na współuczestnictwo w codziennej, mozolnej logistyce. Narzekania pozostają bez echa, a kobieta wytrzymuje to stając się coraz bardziej zgorzkniała i smutna.

Proces zamykania się na partnera często trwa wiele lat i przebiega w sposób mało dostrzegalny. Mężczyźni, nakierowani na zarabianie, zabezpieczanie materialnego bytu rodzinie, lekceważą delikatne symptomy uznając, że kłótnie od czasu do czasu są normalnym elementem związanym z niestabilnością emocjonalną kobiet związaną np. z cyklem miesiączkowym. Tymczasem kobieta przeżywa coraz większą frustrację, a więź pomiędzy małżonkami niedostrzegalnie obumiera.

Proces zapowiedzi rozpadu obejmuje kilka sfer, w których pojawiają się następujące symptomy:

  • mentalne – zniechęcenie po nieudanych, bezskutecznych próbach uzyskania tego, co ważne
  • emocjonalne – wychłodzenie uczuć, aż do ich obumarcia wobec braku wrażliwości na potrzeby
  • fizyczne – zgoda na zmniejszenie ilości czasu spędzanego razem, oddzielne spanie, problemy zdrowotne związane z organami kobiecymi
  • relacyjne – zastępowanie więzi unią logistyczno-finansową, formalizacja kontaktów z partnerem

Jeśli tradycyjny wzorzec kulturowy Matki Polki znoszącej cierpienia dla dobra rodziny słabnie (np. z dorastaniem dzieci), a mocniejsza staje się świadomość deficytów, które w związku nie mogą zostać zaspokojone, przed kobietą otwiera się gotowość na poszukiwanie realizacji potrzeb poza małżeństwem.

Inny mężczyzna, od którego można to uzyskać, nie musi być tym, z którym kobieta będzie chciała związać się na dalszą część życia. Czasem jest to tylko impuls do przebudzenia uczuć, namiętności, poczucia bycia atrakcyjną i uświadomienia sobie, że w dotychczasowym związku nie jest to już możliwe. Takie poczucie sprawia, że decyzja rozstania staje się prosta i żadne konsekwencje nie wydają się być za wielkie.

Oświadczenie o decyzji rozstania wywołuje zazwyczaj u mężczyzny szok. Nie spodziewa się on takiego obrotu sprawy i żadne wcześniejsze sytuacje nie przygotowały go na taki cios. Ma poczucie, że decyzja nie jest racjonalna i uaktywnia się, by nie dopuścić do rozpadu. Stara się wypełnić wszelkie oczekiwania żony licząć na zmianę jej postawi i utrzymanie związku.

Jeśli kobieta daje szansę mężczyźnie i stara się odnowić relację, następuje „miesiąc miodowy”, który może trwać nawet 4 miesiące. Mąż stara sie jak nigdy, a żona grzeje zmarzniete serce w cieple jego tak długo wyczekiwanej atencji. Niestety, poziom adrenaliny w końcu spada i para wkracza w szarą rzeczywistość. KObieta ma nadzieję, że teraz już będzie tak zawsze, mąż ma nadzieję, że uspokoił kobiece szaleństwo i dawne schematy znowu zaczynają działać. Jeśli podczas „miodowego miesiąca” nie zostały poczynione ustalenia nowych zasad i sposoby ich monitorowania, kłopoty wcześniej czy później wracają, często ze zdwojoną siłą.

Jeśli decyzja kobiety okazuje się nieodwołalna, mężczyzna podejmuje próby przekonania żony do powrotu aż do chwili, gdy uświadomi sobie, że nie jest to już możliwe. Ten okres bywa bardzo trudny i bolesny dla obu stron. Pojawia się ambiwalencja i niepewność, czy podejmowana decyzja jest właściwa. Dużo trudnych, silnych emocji nie ułatwia komunikacji. W takim momencie mediacje rodzinne lub spotkanie z innym specjalistą od pracy z parą, może małżonkom pomóc w rozeznaniu, co się dzieje i jak wspólnie znaleźć rozwiązanie.

Czy złość może być przyczyną kryzysu związku

Wszystkie emocje, które czujemy, istnieją naprawdę i są ważną informacją o procesach bardziej lub mniej świadomych. Im mniejświadoma przyczyna emocji, tym bardziej oskarżamy o nasze złe samopoczucie innych ludzi. Im silniejsze emocje, tym mocniejsza reakcja.

To nie emocje, które czujemy są przyczyną napięć w związku, a sposób ich okazywania. Można powiedzieć, że złość najczęściej jest reakcją na przekraczanie granic, lekceważenie. Jeśli przepełnieni tymi uczuciami atakujemy  agresywnie drugą osobę, staje się to niszczące i destrukcyjne także dla związku.

W każdej relacji pojawiają się negatywne emocje. Część z nich może stać się źródłem zmian w pogłębianiu więzi, niektóre niestety mają odwrotny wpływ.

  • Zdrowe emocje negatywne: rozczarowanie, żal, zawód, smutek, poczucie straty
  • Niezdrowe emocje negatywne: przygnębienie, panika, wściekłość, użalanie się nad sobą i złość.

Jest to oczywiście uproszczenie, gdyż także zdrowe emocje negatywne mogą stać się destrukcyjne, jeśli nie zostaną „przetrawione”, przepracowane.

Dlaczego złość jest jedną z najgroźniejszych negatywnych emocji zagrażających związkom?

Nie jesteśmy uczeni wyrażania złości w sposób konstruktywny. W efekcie koncentrujemy się na działaniach, które niszczenia bliskich, intymne więzi. Złość w związku staje się jego zabójcą. Obwinianie innych, niezgoda na kompromis, obstawanie przy swoim bez względu na wszystko, potrzeba „słusznego” ukarania, przenoszenie odpowiedzialności za swoje emocje na drugą osobę, są głównymi składnikami tej emocji. Złość wywołuje także agresję,chęć odwetu, uniemożliwia poszukiwanie pokojowych sposobów współistnienia i rozwiązywania problemów.

Jakie są przyczyny złości?

Gniewne, niepohamowane reakcje wynikają z podświadomych lub świadomych przekonań na temat tego jak powinien wyglądać świat i relacje między ludźmi. Co jest właściwe, a co nie.

Przykładowe myśli, przekonania stojące za złością:

  • To straszne, okropne, że jestem tak traktowany/a
  • Nie zniosę tego
  • Absolutnie tak nie wolno się zachowywać
  • Skoro jesteś tak podły/a, że zachowujesz się taki sposób musisz zostać ukarany/a
Złość
Obraz Christian Supik (Fotografie) + Manuela Pleier (Design) z Pixabay

Przekonania, które powodują pojawianie się wybuchów złości wynikają z dogmatycznego, apodyktycznego myślenia zakładającego, że fakty są obiektywne i odbierane przez wszystkich w ten sam sposób. Jeśli ktoś przedstawia inną interpretację lub inne podejście jest oskarżany o kłamstwo, złe intencje. Podejście takie uniemożliwia poszukiwanie wspólnych, zadowalających rozwiązań przez obie strony. Wymaga podporządkowania się „obiektywnemu” spojrzeniu w sposób nie znoszący sprzeciwu.

Podejście takie można rozpoznać przez obserwację metod rozumowania:

  • Nie znoszę, kiedy tak mówisz! Absolutnie nie mogę tolerować tego typu sytuacji/reakcji.
  • To straszne, że idzie to tak źle, że traktujesz mnie w ten sposób! Absolutnie powinno to iść lepiej.
  • Kiedy robisz coś źle zasługujesz na potępienie, jesteś bezwartościowy/a i zasługujesz by cierpieć
  • Albo wszystko, albo nic. Jeśli kilka razy ci się nie uda, to znaczy że nie uda ci się nigdy. Jeśli ci się nie udało, to znaczy że nie chciałeś/łaś tak naprawdę tego zrobić, oszukałeś/łaś mnie  i nie mogę ci ufać.

Najbardziej konstruktywną formą złości jest okazywanie gniewu skierowanego nie przeciw osobie, a przeciw konkretnym zachowaniom.

  • „Złości mnie, kiedy nie sprzątasz po sobie” zamiast „Każdy porządny człowiek powinien odkładać rzeczy na miejsce”.
  • „Denerwuję się kiedy nie czuję, że mnie słuchasz” zamiast „Musisz mnie słuchać”.
  • Potrzebuję ustalić nasz budżet” zamiast „Za dużo wydajesz i masz z tym skończyć”.

Wszystkie przekonania o tym co jest właściwe i potrzebne spełniają swą rolę, o ile nie traktujemy ich w sposób absolutny. Kategoryczność objawiająca się w sformułowaniach typu: „muszę, musisz, powinienem,nie wolno ci, nie powinni”, zaburza spokój i możliwości działania.

Świadomość, że życie ma wiele różnorodnych aspektów, a trudne chwile przydarzają się i mijają, pozwala czerpać satysfakcję i radość z codzienności.

Jakie są objawy wypalenia w związku?

Objawy wypalenia w związku można zaliczyć do dwóch grup:

  • utrata motywacji do wspólnych działań, wiary w lepsze jutro, dyskomfort emocjonalny, poczucie beznadziei – brak sił i chęci by szukać wspólnie satysfakcjonujących obojga rozwiązań.
  • pogrążenie się we własnym świecie, własnych sprawach, odmawianie kontaktu, wybieranie spędzania czasu w samotności lub znajomymi a nie z partnerem / partnerką.

Pojęcie wypalenia pochodzi ze sfery psychologii biznesu i dotyczy wyczerpania kreatywności i zaangażowania w miejscu pracy. Relacje rządzą się jednak innymi prawami, dlatego warto przyjrzeć się różnicom.

W związku wypalenie wiąże się z utratą nadziei i poddaniem się przekonaniu, że lepiej już nie może być i nie będzie. Jest to wysoce subiektywne uczucie i wiąże się z poczuciem, że żaden węgielek żaru, który mógłby być nowym początkiem już nie istnieje. Czasem pojawia się także poczucie, że z tą osobą już nic dobrego, nowego się nie wydarzy. Propozycja mediacji rodzinnych, żeby negocjować warunki rozstania jest w tej sytuacji jak najbardziej na miejscu.

Czasami kontakt z partnerem/partnerką bywa przyjemny, rodzą sie nadzieje i pozytywne emocje albo myśli „gdyby zawsze było tak jak teraz, byłoby naprawdę fajnie”. To raczej nie jest wypalenie, a zniechęcenie i zmęczenie, które pojawia się zawsze tam, gdzie mimo starań i dobrych chęci nie ma pozytywnych efektów, a nawet pojawiają się złe. To może być ostatnia szansa by poszukać innych sposobów rozwiązywania problemów niż dotychczasowe, które nie działają.

Przed podjęciem decyzji o rozstaniu warto wykorzystać wszystkie możliwości sprawdzenia, czy uratowanie związku jest możliwe. Nawet, jeśli miałoby to być poproszenie o pomoc obcych ludzi, np. mediatorów rodzinnych lub terapeutów par/rodzin.

Jakie są objawy kryzysu w związku?

Kryzys w związku jest wtedy, gdy mimo kolejnych prób uzyskania porozumienia i wypracowania zasad wspólnego życia satysfakcjonującego obie osoby – narasta dystans, negatywne emocje i brak zaufania. W zależności od temperamentu konflikt może być niezwykle dynamiczny, jak pokazywać zimną twarz wycofania.

Kryzys pojawia się wtedy, gdy konflikty, które pojawiają się w każdym związku i na każdym etapie życia nie są rozwiązywane, tylko „zamiatane pod dywan”.

Osoby nie potrafiące rozwiązywać konfliktów w konstruktywny sposób, lub unikające konfrontacji z negatywnymi emocjami odsuwają od siebie rozmowy pełne napięcia licząc, że

Wszystko jakoś się ułoży

Niestety negatywne emocje nie znikają, szczególnie jeśli ich przyczyny nie zostaną ujawnione i „rozbrojone”. W cieniu nieświadomości rosną w siłę objawiając się przy coraz drobniejszych okazjach. Oddając czasowi układanie waszego związku tak naprawdę rezygnuje się ze świadomego nań wpływu. Oznacza to, że zgadzamy się na to by stereotypy, przekonania wyniesione z domu rodzinnego i nieświadome reakcje kształtowały nasz związek zamiast nas samych.

Poczucie zranienia, lekceważenia domaga się zmiany podejścia, zmiany nawyków.

Codzienne sprawy związane z zarabianiem, opieką nad dziećmi sprawiają że nie mamy siły zajmować się trudnymi sytuacjami. Staramy się odsunąć je jak najdalej od siebie, ale po jakimś czasie wracają w formie jeszcze trudniejszej. Jeśli udało nam się zepchnąć je odpowiednio głęboko, możemy doprowadzić do tego, że ockniemy się w stanie, w którym kryzys jest już tak głęboki, że niemożliwe będzie odbudowanie pozytywnych relacji.

Mierzenie się z różnicami, zranieniami, poczuciem oddalenia jest dla bliskości i więzi równie ważna co dzielenie radosnych chwil i seks.

Kryzys w związku możesz rozpoznać przez intensywne, często pojawiające się, lub długo trwające emocje

  • wycofania
  • rezygnacji
  • złości, agresji
  • chęci odwetu
  • poczucie zostawienia, niezrozumienia, lekceważenia

Próba wyjścia z kryzysu jest często trudna i bolesna dla obu stron. Dlatego, jeśli oboje próbujecie wydostać się z przestrzeni negatywności, ale emocje nie pozwalają się usłyszeć i cokolwiek ustalić – rozważ spotkanie w którym obcy ludzie i nieznane miejsce wprowadzą znaczącą odmianę w wasze rozmowy.

Jak mogę zacząć ratować moje małżeństwo

Każdy związek jest unikalny, zatem i sposoby ratowania małżeństwa powinny być dobrane do temperamentu, charakteru i światopoglądu małżonków. Zawsze jednak niezbędna jest rozmowa.

Zazwyczaj kłopoty zaczynają się wraz z ograniczeniem wymiany myśli, emocji, spostrzeżeń.

Przyczyny mogą być różne:

  • obowiązki rodzicielskie
  • konieczność poświęcania uwagi pracy
  • kłopoty rodzinne
  • problemy osobiste uznawane za wstydliwe lub zbyt obciążające dla partnera/partnerki

Jeśli nadal się lubicie umówcie się na „obgadanie” różnych spraw tylko we dwoje. Zaplanujcie na to minimum 1,5 godziny najlepiej w miejscu innym niż dom.

Jeżeli miedzy wami pojawia się złość, kłótnie są burzliwe i nie przebieracie w słowach a potem nie dochodzi do przeprosin i oczyszczenia sytuacji potrzebujecie czegoś więcej niż zwykła rozmowa. Możesz wybrać spokojniejszą chwilę, żeby zaproponować poszukanie wspólnie czegoś, co ograniczy ilość negatywizmu zwiększając pozytywne i konstruktywne sposoby rozwiązywania konfliktów.

Gdy poczucie zranienia utrzymuje się przez dłuższy czas, ciche dni ciągną się tygodniami i nie dochodzi do wyjaśnienia sytuacji w której oboje czujecie się lepiej – najlepiej skorzystać z pomocy obcej osoby. Pomaga to utrzymać emocje w ryzach i dojść do jakichkolwiek ustaleń.

Główną przeszkodą na którą natykają się kobiety chcące zmian w związku jest bagatelizowanie problemów przez ich mężów.

Mężczyźni często mają inną percepcję dyskomfortu związku i później podejmują trud świadomego zmierzenia się z osłabieniem więzi, oddaleniem.

Jeśli chcesz, żeby twój mężczyzna zrozumiał, że sytuacja jest poważna i jesteś pewna, że trzeba coś zmienić w waszym związku znajdź odpowiednią formę przekazu.

W innym wypadku podążysz drogą wielu kobiet, które mówiły zbyt cicho i czuły się coraz gorzej aż do podjęcia decyzji o rozstaniu w przekonaniu, że nic nie da się ustalić,  ten mężczyzna już się nie zmieni.

Paradoksalnie właśnie wtedy mężczyźni odczuwają, że sytuacja jest poważna i są gotowi do zmierzenia się z emocjami, wypracowanie nowych nawyków. Niestety zazwyczaj jest już na to za późno. Jeśli zależy ci na twoim związku – daj temu wyraz, nadaj przekazowi odpowiednią wagę.

Sposoby radzenia sobie z emocjami i ich rola w kryzysie związku

Kryzys związku zazwyczaj nie ma jednej przyczyny. Składają się nań różne elementy. Poradzenie sobie z jednym z nich nie sprawi, że kryzys zostanie rozwiązany, pokazuje wszakże, że zmiany są możliwe. Jednym z elementów mających istotny wpływ na sposób przechodzenia przez konflikt jest radzenie sobie z negatywnymi emocjami.

Styl radzenia sobie z emocjami ma duży wpływ na relacje w związku.

  • Ekstrawersja i spektakularne przeżywanie. Osoby reagujące w ten sposób szybko się zapalają. Ich emocje osiągają wyżyny intensywności a następnie równie szybko opadają. W przypadku konfliktów pojawiają się słowa, które wypowiedziane w złości nie odzwierciedlają podejścia, gdy emocje są na przeciętnym poziomie. Często zwykły poziom odbierany jest jako niesatysfakcjonujący.
  • Introwersja i wycofywanie się. Emocje przeżywane są bez okazywania, a kiedy intensywność przeżyć osiąga intensywność nie do wytrzymania następuje wybuch, który niszczy wszystko niczym żywioł.
  • Wyparcie. Gdy widzimy człowieka, po którym widać, że coś przeżywa, ale zaprzecza temu ma miejsce odcięcie od emocji. Nieświadomość własnych emocji sprawia, że nie można o nich rozmawiać. Kiedy stają się problemem nie sposób sobie z nimi poradzić. Osoby takie często przerzucają odpowiedzialność za swoje reakcje na innych. Mówią na przykład „Przestań mnie denerwować”. Jest to jeden z mechanizmów obronnych.

Aby przezwyciężyć kryzys w związku, w którym emocje odgrywają główną rolę potrzebujemy wypracować sposoby reakcji umożliwiające rozładowanie napięcia w ekologiczny sposób.

Samo zrozumienie nie wystarczy, musi nastąpić także zmiana zachowań.

Jest to możliwe, jeśli w wyniku wynegocjowanych ustaleń każde z partnerów nie czuje się przegrane i zdaje sobie sprawę ze swojej roli we wspólnej pracy nad relacją.

Są dwa pola, na których działania mają szczególną wagę jeśli chcemy poradzić sobie z kryzysem w związku:

  • Wprowadzanie zmian. Zmiana automatycznych reakcji i przezwyciężenie hipnotycznej mocy codzienności.
  • Ekspresja negatywnych emocji (szczególnie złości) w agresywnej formie

Przekształcanie zachowań agresywnych w asertywne i wprowadzanie konstruktywnych metod komunikacji może nie spowoduje zniknięcia kryzysu, ale na pewno pomoże w poszukiwaniu rozwiązań.

Mowa nienawiści a komunikacja w związku

Pojęcie „mowa nienawiści” pojawia się coraz częściej w mediach publicznych. Opisuje dość trafnie narrację, która nie służy poszukiwaniu rozwiązań i komunikowaniu potrzeb i zazwyczaj używana jest w stosunku do oponentów politycznych.

Elementy składające się na mowę nienawiści pojawiają się także podczas kłótni w związku. Warto się im przyjrzeć, aby podczas emocjonalnej wymiany zdań usłyszeć je i zareagować.

Żadna rozmowa nie doprowadzi do konstruktywnego końca, jeśli będzie prowadzona w poniższy sposób:

  • Bluzg: atak przy pomocy przekleństw, wyzwisk
  • Obrażanie, znieważanie, drwienie, kpienie, pogardzanie, uwłaczanie (ty idiotko, ty maminsynku)
  • Niebezpieczna mowa: groźby jako sposób na zakończenie sporu ( doigrasz się, zaraz ci przywalę)
  • Narracje negatywne: wybiórcze przedstawianie faktów, interpretacja zjawisk, ukryte założenia zakładające, że racja jest tylko po jednej (mojej) stronie

Jak radzić sobie z mową nienawiści w związku?

 

  1. Ujawniaj – zwracaj uwagę na sposób mówienia, pokaż elementy zakładające, że druga strona jest zła, głupia i świadomie działa w złej wierze.
  2. Zachęcaj do wyrażania emocji w szczery, ekologiczny sposób. Weź na siebie odpowiedzialność za odczuwanie własnych emocji. Przeproś za raniące słowa wypowiedziane w emocjach.
  3. Zaproponuj pozytywną przerwę, czas na ochłonięcie, zastanowienie się, czy sprawa warta jest takich emocji, spojrzenie z dystansem. To może zatrzymać spiralę wzajemnych oskarżeń.
  4. Ustalcie zasady, do których będzie można się odwołać w przyszłości (np. nie używamy w stosunku do siebie słów uznawanych za obelżywe bez względu na to, jak bardzo jesteśmy wzburzeni).
  5. Antidotum – wspólne ustalenie hasła, które natychmiast zatrzymuje wymianę zdań i zastępuje ją wcześniej zaplanowanym działaniem pokazującym, że mimo trudnych emocji obojgu Wam zależy na związku.

Dobranie sposobu reakcji do stanu waszej relacji jest kluczowe dla osiągnięcia pozytywnego efektu.

Ustalcie zasady, zanim pojawią się silne negatywne emocje.