listopada 04 2008

Mediacja nie zakończona porozumieniem - porażka?

Published by Monika Jędrzejewska under mediacje

Dziś właśnie dowiedziałam się, że jedna z mediacji zakończona bez porozumienia w konsekwencji miała jednak bardzo pozytywny wpływ na konflikt biorącej w niej udział pary.
Okazało się, że po kilku dniach po ostatniej sesji mediacyjnej oboje dogadali się co do szczegółów wybierając jedną z opcji, jaka padła podczas sesji.
Nie po raz pierwszy okazało się, że mediacja wcale nie musi kończyć się podpisaniem dokumentu porozumienia. Nawet jeśli nie dojdzie choćby do werbalnych uzgodnień, konieczność pewnych posunięć staje się jasna. Sposób,w jaki mediatorzy prowadzą rozmowę, a także wymiana myśli bez oskarżeń i emocjonalnych erupcji otwierają drogę do załatwiania spraw w sposób pokojowy. A o to przecież chodzi. Ustalenia dokonane w dobrej wierze przez dwie osoby będzie trwałe. Osoba mediatora niekoniecznie musi temu towarzyszyć. Kiedy sesja się skończy, trzeba będzie porozumiewać się w wielu nowych, ważnych kwestiach i warto nauczyć się dawać sobie z tym radę samodzielnie, bez pomocy mediatora.

No responses yet

lipca 30 2008

Ile potrzeba sesji mediacyjnych

Przekonanie , że można osiągnąć trwałe porozumienie na jednej sesji mediacyjnej należy włożyć między bajki. Być może są wyjątki potwierdzające tę regułę, jednak dynamika mediacji wiąże się z rozwojem w czasie. Zazwyczaj pierwsza sesja mediacyjna obejmuje przedstawienie tła konfliktu, jego najważniejsze pola oraz postrzeganie go przez strony. Następne dotyczą konkretnych problemów bądź sfer życia, czyli np. podziału majątku, warunków rozstania czy formy opieki nad dziećmi.
Już podczas drugiej sesji można osiągnąć porozumienie. Nawet jeśli dotyczy ono jednej sprawy - jest to krok ku pełnemu porozumieniu.
Jeśli między stronami jest zbyt wielka różnica w gotowości zaakceptowania zmian oraz rozgorączkowanie emocjonalne, między sesjami może minąć nawet do kilku tygodni. W tym czasie mogą zajść zmiany w postrzeganiu całej sytuacji, a przede wszystkim emocje mają szansę nieco opaść.
W czasie trzech bądź czterech sesji można porozumieć się we wszystkich kwestiach - zarówno ważnych, jak i drobnych. Te na pozór mało istotne kwestie nierzadko w praktyce mogą powodować poważne konflikty.
Sesje mediacyjne nie są jedynym sposobem uczestniczenia w mediacji. Zdarza się, że jedna ze stron nie może uczestniczyć w bezpośrednich spotkaniach, choć godzi się na mediacje. W takim przypadku możliwe jest spotykanie się z każdą ze stron oddzielnie, a w wyjątkowych wypadkach nawet kontakt telefoniczny. Proces dochodzenia do porozumienia jest wtedy o wiele wolniejszy, ale także może doprowadzić do konsensusu. Należy jednak mieć świadomość, że dzieje się tak tylko w wyjątkowych sytuacjach, a i tak konieczna jest przynajmniej jedna sesja z bezpośrednim, osobistym uczestnictwem.

No responses yet