Jak wygląda pierwsza sesja mediacyjna

Jeśli konflikt, który ma podlegać mediacji ma charakter damsko-męski możemy spodziewać się dwóch mediatorów: mężczyzny i kobiety.
Pierwsza sesja ma na celu zapoznanie mediatorów z historią i tłem konfliktu oraz postrzeganiem go przez obie strony. Ponieważ każdy widzi inaczej zarówno przyczyny, jak i dalsze możliwości rozwoju sytuacji – rozmowa na ten temat zajmuje sporo czasu. Mediatorzy muszą usłyszeć co każda ze stron czuje i ma do powiedzenia, oraz co uważa za najważniejsze. Poznają oni także obie osoby od strony emocjonalnej i charakterologicznej.
Nieodłączną częścią pierwszej sesji jest wypowiedzenie wszelkich żalów i niezadowoleń emocjonalnych. Praktyka pokazuje, że jest to niezbędne, by mogło dojść do gotowości do wysłuchania drugiej strony oraz do podjęcia rozmowy. Ukryte, niewyartykuowane emocje utrudniają, a nawet potrafią zablokować proces porozumienia. Człowiek duszący żal i negatywne emocje podczas mediacji zazwyczaj nie jest w stanie wydostać się poza ich zasłonę. Wypowiedzenie własnych i usłyszenie oskarżeń drugiej strony otwiera drogę do rozmowy.
Sesja trwa zazwyczaj dwie godziny. Jeśli pojawiają się ważne tematy może trwać nieco dłużej, choć napięcie związane z emocjami zazwyczaj sprawia, że ten czas jest odczuwany jako długi.
Mediatorzy podsumowują wiedzę jaką uzyskali oraz określają tematy wymagające dalszych mediacji. Można spodziewać się, ze zostanie zaproponowana „praca domowa” czyli przemyślenie i zaproponowania rozwiązań będących punktem wyjścia do rozmów podczas kolejnej sesji mediacyjnej.

Ile potrzeba sesji mediacyjnych by dojść do porozumienia

Jest możliwe osiągnięcie trwałego porozumienia na jednej sesji mediacyjnej. Częściej jednak dynamika mediacji wymaga czasu. Pewne kwestie trzeba przemyśleć na nowo, preferowane rozwiązania mogą natrafić na zbyt duży opór drugiej strony i konieczne jest poszukiwanie nowych opcji. Ponieważ wiele par nie jest w stanie negocjować samodzielnie z powodu silnych emocji – wszystkie etapy rozmowy muszą odbywać się podczas mediacji. Bywa też tak, że jedna sesja mediacji rodzinnych pokazuje że rozmowa przy trzymaniu się pewnych reguł jest możliwa. Wtedy proces dogadywania się odbywa się także poza sesjami co znacznie przyspiesza uzyskanie porozumienia.

Zazwyczaj pierwsza sesja mediacyjna obejmuje przedstawienie tła konfliktu, jego najważniejsze pola oraz postrzeganie go przez strony. Następne dotyczą konkretnych problemów bądź sfer życia, czyli np. podziału majątku, warunków rozstania czy formy opieki nad dziećmi.


Na każdej sesji mediacyjnej można uzyskać porozumienie. Nawet jeśli dotyczy ono jednej sprawy – jest to ważny krok.


Jeśli między stronami jest zbyt wielka różnica w gotowości zaakceptowania zmian oraz rozgorączkowanie emocjonalne, między sesjami może minąć nawet do kilku tygodni. W tym czasie mogą zajść zmiany w postrzeganiu całej sytuacji, a przede wszystkim emocje mają szansę nieco opaść.
W czasie trzech bądź czterech sesji można porozumieć się we wszystkich kwestiach – zarówno ważnych, jak i drobnych. Te na pozór mało istotne kwestie nierzadko w praktyce mogą powodować poważne konflikty.


Sesje mediacyjne nie są jedynym sposobem uczestniczenia w mediacji. Zdarza się, że jedna ze stron nie może uczestniczyć w bezpośrednich spotkaniach, choć godzi się na mediacje. W takim przypadku możliwe jest spotykanie się z każdą ze stron oddzielnie, a także kontakt telefoniczny lub on line. Proces dochodzenia do porozumienia jest wtedy o wiele wolniejszy, ale także może doprowadzić do konsensusu. Należy jednak mieć świadomość, że dzieje się tak tylko w wyjątkowych sytuacjach sesja z bezpośrednim, osobistym uczestnictwem przyspiesza cały proces.

Czy mediator może być świadkiem?

Mediator jest zobowiązany do zachowania tajemnicy. Żadne informacje, ani szczegóły dotyczące przebiegu mediacji nie mogą przez niego zostać ujawnione. Mediator także nie może zostać powołany przez sąd na świadka w sprawie, w której mediował, chyba że obie strony zgodnie o to wystąpią (art.183).

Wystąpienie przeciw temu jest złamaniem Ustawy z dn. 10 grudnia 2005, która reguluje kwestie związane z mediacją cywilną.

Nagrywanie i filmowanie mediacji

Żaden ze znanych nam mediatorów nie zgadza sie na nagrywanie i filmowanie mediacji. Choć kwestia ta nie jest uregulowana ustawą, jednak mediacje służą porozumieniu stron, a nie zbieraniu materiałów (czytaj „haków”) i na tym powinniśmy sie koncentrować decydując się na mediacje. Chęć zapisu sesji mediacyjnej przywołuje podejrzenie, że oficjalny cel mediacji różni sie od ukrytego celu strony chcącej zbierać informacje.

Cały przebieg mediacji, jak i wszystko co padnie podczas rozmów objęte jest poufnością i jest to nakaz ustawy o mediacji (art 259).