sierpnia 03 2008

Czy mediacja może uratować moje małżeństwo

Wśród osób biorących udział w mediacjach są różne oczekiwania co do ich celu. Różnica ta jest jedną z najpoważniejszych trudności i przeszkód w osiągnięciu trwałego porozumienia.
Ponieważ mediacje nie są jeszcze popularnym sposobem rozwiązywanie konfliktów, na sesji zjawiają się zazwyczaj osoby, które są już po złożeniu pozwu rozwodowego. Mediacja służy wtedy ustaleniu zasad rozstania i funkcjonowania po rozwodzie. Trudno oczekiwać, że pozew zostanie wycofany, choć oczywiście może zdarzyć się i taka sytuacja.
Jeśli para zdecyduje się na mediacje zanim ostateczne decyzje zostaną podjęte - może ona uratować małżeństwo choć jest to wtedy efekt uboczny mediacji. Warto zdać sobie sprawę, że związek opiera się na wzajemnych uczuciach dwojga osób. A do uczuć nie może ani zmusić ani przekonać nikogo żaden mediator.
Mediatorzy nie są terapeutami i celem ich pracy nie jest pomoc psychologiczna (np. pomoc małżonkom w odnalezieniu się lub poradzenie sobie z trudnymi emocjami okołorozwodowymi), lecz po to, by wesprzeć proces porozumienia akceptowanego przez obie strony.
Udział w mediacjach jest dobrowolny, podobnie jak i osiągnięcie porozumienia. Dlatego mediacja ma sens tylko wtedy jeśli obie osoby uważają, że przyniesie efekt pozytywny dla wszystkich członków rodziny, dorosłych i dzieci. Warto pamiętać, że rodzicami jest się także w stanie separacji i po rozwodzie. Ustalenia respektowane przez oboje rodziców porządkują trudne relacje między nimi samymi oraz są zbawienne dla dzieci w rozwodzie.

One response so far

lipca 09 2008

Dzieci w rozwodzie a mediacja

Każdy wie, że rozwód to dla dziecka niesłychanie trudne i stresujące doświadczenie. Niestety często rodzice zamiast pomóc dziecku zminimalizować ten stres wciągają je w swoje rozgrywki i nieświadomie starają się je zmanipulować. Niewiele osób będących w silnych emocjach jest w stanie dostrzec wszystkie swoje zachowania, które sprawiają, że dziecko ma trudniej i które pogłębiają jego i tak dramatyczną sytuację.
Mimo świadomości, że dziecko potrzebuje mamy i taty, każdy rozwodzący się rodzic ma czasem chęć, by dziecko chciało spędzać czas głównie, a nawet tylko z nim. Stara się więc znaleźć w dziecku sojusznika przeciw temu drugiemu, “niedobremu” rodzicowi. Opowiadanie dziecku jaki to współmałżonek jest zły i jak nas skrzywdził lub, co gorsza, radzenie się dziecka, jest dla niego bardzo obciążające. Stwierdzenia, że drugi rodzic jest niedobry, nienormalny itp. mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Dziecko zaczyna podejrzewać, że coś się przed nim ukrywa, a ponieważ pragnie kochać oboje rodziców - może nawet bardziej wspierać deprecjonowanego rodzica. Ma bowiem naturalną potrzebę obdarzania miłością i zaufaniem oboje rodziców i nie jest w stanie udźwignąć ani świadomości rozwodu, ani tym bardziej doradzać tacie lub mamie.

Najlepiej byłoby, gdyby mogło zachować pozycję neutralną.

Czy mediacja może jakoś pomóc? Owszem , tak.

Zewnętrzna osoba mediatora, który wie jak funkcjonują dzieci w trakcie rozwodu, może uświadomić rodzicom, że istnieją pewne zasady, których trzeba przestrzegać, jeśli zależy nam na zdrowiu psychicznym naszej pociechy. W rozmowach rozwodzących się ludzi jest zazwyczaj tak wiele emocji, że nie chcą, a nawet nie są w stanie zrozumieć nawzajem swoich potrzeb.
Ustalenie szczegółów postępowania i opieki nad dzieckiem sprawia, że sytuacja jest klarowna i zasady określone.

Jeśli dziecko usłyszy od obojga rodziców: “Nie mieszkamy już z tatą/mamą razem, ale kochamy cię oboje i tata/mama też bardzo cię kocha i będzie spotykać się z tobą tak często jak to będzie tylko możliwe” będzie czuło się lepiej.
Takie stwierdzenia padające z ust obojga rodziców pokazują, że oboje tak samo traktują swoje dziecko i bycie rodzicem, że wprawdzie w jego świecie zaszły rewolucyjne zmiany, ale w uczuciach rodziców do niego nic się nie zmieniło.
Ostatnimi laty bardzo wzrosła świadomość ojców. Nie zgadzają się oni już tak łatwo jak 30, 40 lat temu na utratę kontaktu ze swoim dzieckiem, Jest to bardzo, bardzo dobre zjawisko i matki, które zrozumieją że kontakt z ojcem jest dla dziecka równie ważny jak kontakt z matką mogą tym sprawić wiele dobrego. Często rozwód sprawia, że ojcowie uzmysławiają sobie, że mogą stracić kontakt z dzieckiem i to powoduje ich wzmożoną aktywność rodzicielską. O ile jest to trwała postawa, a nie działanie obliczone na doraźny efekt - należy to wspierać.

Mediator rodzinny może pomóc nie tylko w ustaleniu wspólnego podejścia do wychowania i edukacji lecz również czasu spędzanego przez dziecko z rodziną zarówno ojca, jak i matki. Przecież po rozwodzie dziecko ma nadal nie tylko tatę i mamę, ale także babcie i dziadków. Zrozumienie, że nie można mu tego odbierać, jest bardzo ważne także dla wzajemnych relacji obojga rodziców.

Dzięki mediacji można uzyskać trwałe porozumienie, w którym dzieci nie są elementem przetargowym, a każde z rodziców rozumie dlaczego ma zachowywać się względem dziecka i siebie nawzajem w określony sposób i że robi to ze względu na dobro dziecka, a nie ustępując drugiej stronie. W tym właśnie objawia się najgłębsza rodzicielska miłość.

2 responses so far

lipca 06 2008

Co jest lepsze dla dzieci - rozwód, czy trwanie w toksycznym małżeństwie?

Co jest lepsze dla dziecka - rozwód, czy trwanie w związku, w którym często wzajemny szacunek i miłość są fikcją? To pytanie na pewno zadaje sobie każdy, kto nosi się z zamiarem rozstania, a ma dzieci i leży mu na sercu ich los.

Wiele małżeństw decyduje się na utrzymanie wspólnego życia ze względu na dobro dzieci, dla ich poczucia bezpieczeństwa. Takie związki zazwyczaj rozpadają się gdy dzieci opuszczają dom zaczynając dorosłe życie.
Czy zatem lepiej jest “przemęczyć” się razem te kilka, kilkanaście lat i i rozstać się dopiero wtedy, kiedy dzieciom rodzice nie są już tak niezbędni?
Pamiętajmy, ze dziecko przejmuje od rodziców nie tylko umiejętność mówienia, kindersztuby i zasad zachowania społecznego. Przede wszystkim uczy się widzenia świata, reakcji na przeciwności losu, okazywania uczuć. W rodzinie, gdzie miłość i szacunek są udawane można nauczyć się tylko udawania. W swoim życiu najprawdopodobniej nasze dziecko będzie ukrywało swoje prawdziwe uczucia w przekonaniu, że należy je poświęcić dla ważniejszych spraw. Osoba, która nie potrafi żyć w zgodzie sama ze sobą, nie będzie szczęśliwa, a tylko szczęśliwy człowiek może podzielić się szczęściem z innymi osobami.
Decydując się “dla dobra dzieci” na podtrzymywanie związku, który się wypalił, musimy liczyć się z tym, że nasze dorosłe dzieci mogą nie ułożyć sobie życia i stanie się tak pomimo, a nawet właśnie dlatego, że poświęciliśmy się dla ich szczęśliwego dzieciństwa. Dorosłe dziecko będzie musiało na własnych błędach uczyć się zasad prawdziwego, partnerskiego związku, bo nawet najdoskonalsza iluzja ich tego nie nauczy.
Efekty tego, że nasz związek faktycznie rozpadł się choć małżeństwo trwa, w życiu naszych dzieci pojawią się wiele lat później, ale wtedy jako rodzice niewiele już będziemy mogli na to poradzić.

Rozwód zawsze jest dla dzieci szokiem. Powoduje, że zawala im się bezpieczny świat z obojgu rodzicami. Okres pierwszych dwóch, trzech lat po rozstaniu jest dla dzieci bardzo trudny i często dzieci podejmują próby pogodzenia rodziców. Nierzadko dużą rolę odgrywają tu lekcje religii, podczas których rozwód bywa przedstawiany jako katastrofa, grzech i brak miłości rodziców nie tylko do dziecka ale i do Boga. Wiele dzieci bierze na siebie odpowiedzialność za dorosłych i chce być “wybawicielem” rodziców z trudnej sytuacji.

Najtrudniejsze dla dzieci jest wybieranie między rodzicami i ich potrzebami oraz racjami. Dzieci są często elementem przetargowym w rozgrywkach rozwodowych. Jedno z rodziców chce, by dzieci wsparły właśnie jego przeciwko partnerowi. Jeśli uda mu się tego dokonać jest duża szansa na to, że w przyszłości dziecko będzie miało problemy z własną emocjonalnością, a także relacjami z obojgiem rodziców.

To, co rozwodzący się rodzice mogą zrobić dla swojego dziecka to wznieść się ponad emocje i pogodzić się z faktem, że mamą i tatą jest się do końca życia.
Najważniejsze i nie do przecenienia jest wspólne podejmowanie decyzji dotyczących spraw dzieci, prezentowanie wspólnego frontu oraz wspieranie się w realizacji procesów wychowawczych. To bardzo trudne dla osób, które rozwodzą się przecież właśnie dlatego, żeby nie musieć już robić nic razem, ale warto się zmierzyć z tym wyzwaniem.
Mediacja może pomóc osobom stojącym przed taką życiową decyzją. Zgodne decyzje rodziców dotyczące dzieci to podstawa w pokazywaniu dzieciom, że mimo rozpadu ich dotychczasowego świata, mama i tata nadal ich kochają.

No responses yet