sierpnia
30
2008
Powodzenie mediacji zależy od wielu czynników, z których najważniejsze to gotowość do porozumienia i świadomość własnej BATNA. Nie na każdym etapie konfliktu obie osoby są w stanie podjąć równorzędne negocjacje. Zazwyczaj jedna z nich dopiero musi się zmierzyć z decyzjami i konsekwencjami, które dla drugiej częściowo są już faktem. W praktyce może to oznaczać, że jedna z osób chce ratować małżeństwo, druga zaś zmierza do jak najszybszego rozwodu, a co za tym idzie podziału majątku i ustalenia zasad opieki nad dziećmi. Te dwie postawy nie mogą się spotkać, dlatego też nawet jeśli zostanie zawarta formalna ugoda (np. w przypadku gdy sąd skieruje na mediację) osoba chcąca walczyć o małżeństwo nie będzie czuła, że to porozumienie jest dobre dla wszystkich, a w szczególności dla niej samej i dlatego z dużym prawdopodobieństwem może ono nie być trwałe.
Mediacja, nawet ta, na którą kieruje sąd, nie musi zakończyć się formalną ugodą. Ważniejsze od podpisania dokumentu jest poczucie uzyskania satysfakcjonującego obie strony porozumienia.
Nawet jeśli w danym momencie dogadanie się nie jest możliwe, można podjąć taką próbę po jakimś czasie i wtedy jest duża szansa, że mediacja przyniesie efekt w postaci trwałego porozumienia.
Innymi słowy: nawet gdy pierwsza mediacja nie przyniosła porozumienia, jeśli była dobrze prowadzona, czyli można było odczuć zalety bezstronności mediatora, za jakiś czas może przynieść je druga .
Osoba mająca obawy przed wynikiem wspólnych rozmów powinna pamiętać, że mediacja jest dobrowolna. Można się na nią nie zgodzić, podobnie jak na podpisanie niezadowalającej ugody, a mediator nie może nikogo skłaniać do zaakceptowania porozumienia.
Może także okazać się, że to co było trudne do przeprowadzenia z danym mediatorem, lub mediatorami, za jakiś czas uda się z inną osobą. W mediacji ważna jest osobowość, a w określonych sytuacjach osobowości i płeć mediatorów. Uzyskanie porozumienia może być łatwiejsze, gdy osobowość mediatora koresponduje z naszą.
czerwca
29
2008
Zazwyczaj mediacje inicjuje osoba, która podjęła już istotne decyzje dotyczące także innych członków rodziny. Jest ona zazwyczaj zaawansowana w procesie zmian, w który partner, a także reszta rodziny dopiero musi wejść.
Pomysł mediacji bierze się ze świadomości, że zmiany te należy przeprowadzić w sposób możliwie najspokojniejszy. Jednak to, co jest oczywiste dla jednej osoby, wcale nie musi takie być dla drugiej strony. Dlatego też mediator stara się uzyskać potwierdzenie gotowości do rozmów od wszystkich uczestników mediacji.
Inicjator mediacji będący najczęściej siłą napędową zmian w rodzinie działa najczęściej w przeświadczeniu, że racja leży po jego stronie. Z tym nastawieniem przychodzi na sesje mediacyjną, mając często oczekiwanie, że mediator podzieli jego stanowisko i wpłynie na drugą stronę, by zgodziła się na zmiany, bądź konkretne propozycje.
Tymczasem bezstronny z założenia mediator nie wspiera ani osób ani rozwiązań. Nawet zupełnie nieracjonalne z jego punktu widzenia porozumienie zaakceptowane przez obie strony jest lepsze, niż nakłonienie jednej ze stron by zgodziła się wbrew swoim głębokim odczuciom na coś, co mediatorowi wydaje się najodpowiedniejsze.
Dla trwałości porozumienia korzystniejsze jest dogłębne zrozumienie potrzeb i preferencji każdego z zainteresowanych i pomoc w poszukiwaniu rozwiązań akceptowanych przez wszystkich.
Dlatego też mediator zanim dojdzie do spotkania stara się uzyskać potwierdzenie także od drugiej strony, że ona także zgadza się na mediacje. Jeśli jedna ze stron czuje się zmuszona, zaszantarzowana, najprawdopodobniej sesja mediacyjna nie doprowadzi do wartościowych ustaleń, nie mówiąc już nawet o trwałym porozumieniu.
czerwca
03
2008
Choć najwięcej spotkań mediacyjnych dotyczy obecnie spraw rozwodowych, jednak nie tylko one mogą być przedmiotem mediacji.
Mediacje rodzinne mogą dotyczyć praktycznie wszystkich sfer życia, w których ludzie występują w relacji.
Niektórzy uważają (jest wśród tych osób wiele kobiet doświadczających dobrodziejstw psychologii), że jeśli w związku “coś nie gra” potrzebna jest terapia.
Druga grupa (a w niej większość stanowią mężczyźni) nie chce, by ktoś obcywskazywał co muszą zmienić by pozbyć się problemów.
Jeśli jedna strona napiera na terapię, a druga kategorycznie odmawia – konflikt się nasila. Jeśli nastąpi impas – można spróbować mediacji.
Mediacja nie ingeruje w motywacje, system wartości i przekonania. Jej zadaniem nie jest zmiana którejkolwiek ze stron. Umożliwia za to zrozumienie, a przede wszystkim usłyszenie partnera i tego co jest dla niego ważne. Wbrew pozorom nie jest to łatwo usłyszeć, bowiem zazwyczaj rozumiemy innych przez pryzmat siebie.
Oczywiście mediacja nie zastąpi terapii, ale też – powiedzmy sobie szczerze – nie każdy terapii potrzebuje. Czasem wystarczy dogadać się i zrozumieć.
Jeśli intencje są dobre – porozumienie jest możliwe.
stycznia
08
2008
W zależności od sfery, jakiej dotyczy mediacja można dodawać różne określenia tworząc różne pojęcia. Nie jest to jednak potrzebne, gdyż wydaje się wtedy, że musi inny być specjalista od mediacji par, które złożyły pozew rozwodowy, a inni mediatorzy od konfliktów rodzinnych. Tymczasem ten sam mediator może mediować we wszystkich tych sprawach i doprowadzić do porozumienia. Zależy to tylko od gotowości stron do porozumienia i biegłości mediatora.
Mediacje rodzinne obejmują zarówno mediacje par w rozwodzie, jak też przed i po nim. Mediator rodzinny może także pomóc rodzinie, która wcale nie ma zamiaru, bądź po prostu nie może się rozwieść. Taka sytuacja ma miejsce np. wtedy, gdy wśród dorosłego rodzeństwa jest rozbieżność kto i w jaki sposób ma zaopiekować się rodzicem nie mogącym samodzielnie funkcjonować oraz kto i w jakiej wysokości ma za to płacić. Mediator rodzinny może też pomóc w konflikcie rodzic-nastolatek. Czasem o pomoc zwracają się także rodzice bezradni wobec ostrego konfliktu między dziećmi.
Prawdopodobnie termin “mediacje rozwodowe” został ukuty w celu zwrócenia uwagi osób rozwodzących się na taką możliwość wypracowania porozumienia. Mediacje rozwodowe stanowią w tej chwili bowiem większość mediowanych spraw.
Specyfiką, która może wyróżniać mediacje związane z rozwodem (bądź rozstaniem związków nieformalnych) jest fakt, że zazwyczaj bierze w nich udział dwoje mediatorów – mężczyzna i kobieta, by obie płcie były dobrze reprezentowane.