Czy złość może być przyczyną kryzysu związku

Wszystkie emocje, które czujemy, istnieją naprawdę i są ważną informacją o procesach bardziej lub mniej świadomych. Im mniejświadoma przyczyna emocji, tym bardziej oskarżamy o nasze złe samopoczucie innych ludzi. Im silniejsze emocje, tym mocniejsza reakcja.

To nie emocje, które czujemy są przyczyną napięć w związku, a sposób ich okazywania. Można powiedzieć, że złość najczęściej jest reakcją na przekraczanie granic, lekceważenie. Jeśli przepełnieni tymi uczuciami atakujemy  agresywnie drugą osobę, staje się to niszczące i destrukcyjne także dla związku.

W każdej relacji pojawiają się negatywne emocje. Część z nich może stać się źródłem zmian w pogłębianiu więzi, niektóre niestety mają odwrotny wpływ.

  • Zdrowe emocje negatywne: rozczarowanie, żal, zawód, smutek, poczucie straty
  • Niezdrowe emocje negatywne: przygnębienie, panika, wściekłość, użalanie się nad sobą i złość.

Jest to oczywiście uproszczenie, gdyż także zdrowe emocje negatywne mogą stać się destrukcyjne, jeśli nie zostaną „przetrawione”, przepracowane.

Dlaczego złość jest jedną z najgroźniejszych negatywnych emocji zagrażających związkom?

Nie jesteśmy uczeni wyrażania złości w sposób konstruktywny. W efekcie koncentrujemy się na działaniach, które niszczenia bliskich, intymne więzi. Złość w związku staje się jego zabójcą. Obwinianie innych, niezgoda na kompromis, obstawanie przy swoim bez względu na wszystko, potrzeba „słusznego” ukarania, przenoszenie odpowiedzialności za swoje emocje na drugą osobę, są głównymi składnikami tej emocji. Złość wywołuje także agresję,chęć odwetu, uniemożliwia poszukiwanie pokojowych sposobów współistnienia i rozwiązywania problemów.

Jakie są przyczyny złości?

Gniewne, niepohamowane reakcje wynikają z podświadomych lub świadomych przekonań na temat tego jak powinien wyglądać świat i relacje między ludźmi. Co jest właściwe, a co nie.

Przykładowe myśli, przekonania stojące za złością:

  • To straszne, okropne, że jestem tak traktowany/a
  • Nie zniosę tego
  • Absolutnie tak nie wolno się zachowywać
  • Skoro jesteś tak podły/a, że zachowujesz się taki sposób musisz zostać ukarany/a
Złość
Obraz Christian Supik (Fotografie) + Manuela Pleier (Design) z Pixabay

Przekonania, które powodują pojawianie się wybuchów złości wynikają z dogmatycznego, apodyktycznego myślenia zakładającego, że fakty są obiektywne i odbierane przez wszystkich w ten sam sposób. Jeśli ktoś przedstawia inną interpretację lub inne podejście jest oskarżany o kłamstwo, złe intencje. Podejście takie uniemożliwia poszukiwanie wspólnych, zadowalających rozwiązań przez obie strony. Wymaga podporządkowania się „obiektywnemu” spojrzeniu w sposób nie znoszący sprzeciwu.

Podejście takie można rozpoznać przez obserwację metod rozumowania:

  • Nie znoszę, kiedy tak mówisz! Absolutnie nie mogę tolerować tego typu sytuacji/reakcji.
  • To straszne, że idzie to tak źle, że traktujesz mnie w ten sposób! Absolutnie powinno to iść lepiej.
  • Kiedy robisz coś źle zasługujesz na potępienie, jesteś bezwartościowy/a i zasługujesz by cierpieć
  • Albo wszystko, albo nic. Jeśli kilka razy ci się nie uda, to znaczy że nie uda ci się nigdy. Jeśli ci się nie udało, to znaczy że nie chciałeś/łaś tak naprawdę tego zrobić, oszukałeś/łaś mnie  i nie mogę ci ufać.

Najbardziej konstruktywną formą złości jest okazywanie gniewu skierowanego nie przeciw osobie, a przeciw konkretnym zachowaniom.

  • „Złości mnie, kiedy nie sprzątasz po sobie” zamiast „Każdy porządny człowiek powinien odkładać rzeczy na miejsce”.
  • „Denerwuję się kiedy nie czuję, że mnie słuchasz” zamiast „Musisz mnie słuchać”.
  • Potrzebuję ustalić nasz budżet” zamiast „Za dużo wydajesz i masz z tym skończyć”.

Wszystkie przekonania o tym co jest właściwe i potrzebne spełniają swą rolę, o ile nie traktujemy ich w sposób absolutny. Kategoryczność objawiająca się w sformułowaniach typu: „muszę, musisz, powinienem,nie wolno ci, nie powinni”, zaburza spokój i możliwości działania.

Świadomość, że życie ma wiele różnorodnych aspektów, a trudne chwile przydarzają się i mijają, pozwala czerpać satysfakcję i radość z codzienności.

Kryzys w związku

Kryzys w związkach może przyjmować różne formy. Zawsze jednak wiąże się z brakiem zgody przynajmniej jednego z partnerów na dotychczasowe funkcjonowanie. Kryzys może zostać wykorzystany do umocnienia zaufania, pogłębienia uczuć i powiększania własnej dojrzałości. czaem jednak moze prowadzić do rozstania.

cztery fazy powstawania i rozwoju kryzysu w związku.

 

  1. Dojrzewanie wewnętrzne. Jedno z partnerów zaczyna dostrzegać brak satysfakcji, uświadamia sobie jej przyczyny i umiejscawia je w związku, w partnerze/partnerce. Wtedy pojawia się wzorzec reakcji, który w przyszłości będzie kształtował wzajemną komunikację: zgłaszanie negatywnych uczuć lub ich tłumienie.
  2. Konfrontacja. Osoba odczuwajaca brak satysfakcji w zwiazku podejmuje kroki by naprawić niekomfortowy stan (rozmowy, wyrzuty, żądania, manifestowanie niezadowolenia z nadzieją, że partner sam się domysli, o co chodzi). czasem inicjuje wspólne działania dla dobra związku. Na tym etapie pojawia się napięcie, kłótnie, wybuchy emocji. Często doznania negatywne przeplatają się z pozytywnymi. Jeśli partnerzy potrafią komunikowac się skutecznie i unikną pułapki zastawionej przez 4 jeźdźców Apokalipsy, związek może przetrwać i wejść na wyższy poziom wzajemnej bliskości. Wzbogaci to także każde z partnerów jako osobę. W przeciwnym razie zwiazkowi grozi kolejny etap kryzysu, czyli
  3. Burzenie związku. Jeśli jedno z partnerów staje się już zbyt zmęczone, czuje się zbyt niebezpiecznie, nie czuje wpływu, wtedy podejmuje decyzję o rozstaniu. Na tym etapie pojawiają się próby utrzymania status quo przez drugiego partnera, rozstania i powroty, próby zmiany reguł. To ostatna szansa na ratowanie zwiazku. Jeśli u obojga nie pojawi się szacunek, gotowość wsparcia, poszukiwanie pozytywów, związek podąża w stronę zakończenia. Wtedy główny kierunek działań to uniknięcie poczucia winy oraz na zachowanie twarzy.
  4. Odchodzenie. Odwracanie się ku przyszłości. Każde z byłych już partnerów radzi sobie samo z własnymi uczuciami, dzielą majątek, ustalają opiekę nad dziećmi. Osoby zostawiane zazwyczaj potrzebują dłuższego czasu by pożegnać związek, niż osoby odchodzace.

Któryś etap dotyczy Twojego zwiazku? Co to dla Ciebie znaczy?

Inwestować w związek, czy z niego wyjść?

Gdy problemy narastają i dochodzi do kryzysu w związku pojawia się pytanie:

Czy będąc razem będziemy czuć się lepiej, niż gdy się rozstaniemy?

Odwlekanie konfrontacji z trudnościami nie przynosi dobrych efektów. Powracają wzmocnione i niszczą to, co wcześniej można było uratować.

Jak może wyglądać konstruktywne podejście do narastających problemów?

Nie interesują nas zmiany na chwilę. Jesteśmy już zmęczeni sobą – niech będzie tak, lub siak. Albo uelastycznimy się i dogadamy, albo się rozstaniemy.

Dziecko, kredyt, wspólny dom, sentyment spędzonych lat – to dużo, ale dla niektórych i tak za mało, żeby być razem.

Jeśli ważne potrzeby nie są zaspokojone trwanie w takim związku staje się udręką.

Jedyną ścieżką sprawdzenia czy bycie razem dalej ma sens są rozmowy. Jeżeli gdy rozmawiacie we dwoje pojawiają się silne emocje, oskarżenia, zarzuty, wypominanie i uniemożliwiające odkrycie co jest głęboka przyczyną waszych kłopotów, możecie skorzystać z terapii par, mediacji rodzinnych, coachingu partnerskiego lub kursów komunikacji.

Nie chowaj głowy w piasek, podejmij wyzwanie! Życie jest za krótkie, by trwać w związku bez perspektyw. Sprawdź, czy jest jeszcze szansa reaktywacji.

 

Pierwsze objawy kryzysu małżeńskiego

Kryzys małżeński kojarzy się z poważnymi trudnościami po wielu latach wspólnego bycia razem, tymczasem delikatne objawy mogą pojawiać się już po pół roku od ślubu. Część par żyjących w przekonaniu o nierozerwalności małżeństwa lekceważy coraz poważniejsze oznaki kryzysu w związku i zwraca się o pomoc dopiero wtedy, gdy emocje i zranienia niosą potężne trzęsienie ziemi. Niestety na ratowanie związku bywa już wtedy za późno.

Pierwsze oznaki zapowiadające problemy w przyszłości można łatwo zaobserwować, a wczesne reagowanie może umocnić związek i pomóc w wypracowaniu sposobów na radzenie sobie z kolejnymi kryzysami.

Na co zwracać uwagę:

  • oznaki wycofania, zamknięcia partnera/partnerki: milczenie, zbywanie półsłówkami pytań, odwracanie lub opuszczanie wzroku, wymawianie się z rozmowy zmęczeniem
  • napady złości, obrażanie, rzucanie przedmiotami, agresja, wyśmiewanie
  • odmowa kontaktu: „nie będę z tobą rozmawiać„, znikanie z domu „by uspokoić emocje” bez informacji gdzie się jest i kiedy wróci,
  • upór, kategoryczne obstawanie przy swoim rozwiązaniu, brak gotowości poszukiwania obopólnie satysfakcjonującego wyjścia z kryzysowej sytuacji
  • oddalenie w związku, zanik celebrowania wspólnie spędzanego czasu, koncentracja na swoich osobistych celach

Jeśli na powyższe sytuacje w swoim związku reagujesz myślami:

  • przejdzie mu/jej
  • może to przeze mnie, muszę się więcej starać
  • nie jest jeszcze tak źle, po co eskalować, może lepiej odpuścić
  • nie mam siły się tym zajmować, lepiej żeby to się samo rozeszło po kościach

znaczy, że problem narasta, a ty lekceważysz delikatne objawy. Zależy ci na tej relacji? Zrób krok ku wzmacnianiu wspólnoty już teraz. Masz wątpliwości? Zadzwoń!

Jak dobrze wykorzystać kryzys w związku

Kryzys w związku wiąże się z silnymi emocjami i zazwyczaj zwątpieniem we wspólne bycie razem.

Gdy napięcie mija, wiele par oddycha z ulgą  i stara się zapomnieć o trudnych chwilach. Niestety, problemy zamiecione pod dywan urosną w ciągu następnych kilku, czy kilkunastu lat i wtedy trudno będzie je przezwyciężyć. O wiele lepszym posunięciem jest zajęcie się kłopotami wtedy, kiedy są jeszcze małe.

Ta zasada obejmuje nie tylko  procedurę sprzątania, ale także związki, zarówno partnerskie jak i  biznesowe, jak celnie określił to biznesmen z dużym doświadczeniem, Henry Kravis:

Byliśmy zbyt wolni w zmienianiu CEO. To, co widzisz na początku, będzie tym, co zobaczysz na końcu. Ludzie nie zmieniają się tak łatwo.

Dodałbym „jeśli nie zależy im za bardzo„.

Łatwiej jest wypracować nowe sposoby reagowania na początku związku, wtedy, gdy obojgu wciąż jeszcze zależy na wspólnym życiu. Po 20-30 latach  różnych doświadczeń zmiany są trudniejsze, bardziej bolesne i obciążone dużą niepewnością, czy przyniosą spodziewane rezultaty. Udaje się to tylko wtedy, gdy prawdziwa miłość tli się jeszcze na dnie serc obojga partnerów.

Terapia po dwóch latach związku, a czasem nawet po pół roku,  jest objawem mądrości i rozsądnego patrzenia w przyszłość. Być może wystarczy jedno spotkanie, żeby zawrócić Wasz związek z samobójczej ścieżki.

Kryzys związku pokazuje konkretne  problemy -to najlepsza okazja do zainicjowania zmian.

Doświadczony mediator lub terapeuta zadaje pytania, które mogą wydawać się dziwne w rozmowie w cztery oczy, ale odpowiedzi w obecności obcych ludzi stają się bardziej wyraziste i zrozumiałe. Dzięki temu łatwiej jest też zrozumieć i zobaczyć swoje potrzeby, oczekiwania i urealnić szanse na ich urzeczywistnienie w związku.

Masz wątpliwości, czy warto proponować działania naprawcze? Sprawdź, czy pojawiają się w twoim związku któreś z objawów działania Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Jeśli rozpoznajesz te oznaki, nie zwlekaj! Zacznij działać, zanim będzie za późno.

Zdrada – kryzys w związku i co dalej?

Zdrada, która wyjdzie na jaw zazwyczaj wywołuje szok i niedowierzanie, nawet jeśli osoba zdradzana czyniła to samo. Niewiele par od początku zgadza się na swobodę kontaktów seksualnych, czy emocjonalnych. Zazwyczaj romans, czy internetowa przyjaźń budzi poczucie, że ważna dla bliskości sfera jest zaspokajana poza związkiem.

Pytanie, które pojawia się jako pierwsze to :

Dlaczego? Jakie były przyczyny zdrady?

Przyczyny są różne:

  • potrzeba spokoju, ukojenia, azyl od kłopotów codziennego życia
  • potrzeba namiętności
  • chęć kontaktu opartego o pozytywne komunikaty
  • sposób na rozładowywanie napięć
  • potwierdzenia własnej atrakcyjności

Jako następna pojawia się refleksja, czy oboje chcemy ratować związek, a jeśli tak, to dlaczego?

Na razie nie chcę się rozwodzić. Jeśli przyczyna, przyczyny kryzysu naszego małżeństwa mogą zostać naprawione – niech zostaną naprawione.

Wśród przyczyn kryzysu małżeńskiego, które można naprawić pojawiają się:

  • Nie rozmawiamy o tym, co dla nas ważne
  • Nie spędzamy czasu razem, tylko we dwoje
  • Czuję się niekochana
  • Moja żona wie lepiej ode mnie, co czuję, co myślę i co powinienem robić
  • Poczucie opuszczenia
  • Ciągłe pretensje
  • Nasz związek jest smutny, przypomina raczej dobrze funkcjonujący mechanizm

Związek, który powinien być ostoją bezpieczeństwa, dawać poczucie akceptacji  stał się przestrzenią niezrealizowanych potrzeb, areną walki i wzajemnych oskarżeń.

Czy można coś z tym zrobić? Odpowiedź brzmi „Tak”, jeśli oboje macie gotowość by przekształcić trudne doświadczenie i wyciągnąć wnioski ze sposobu działania, który doprowadził do kryzysu w związku. Pozostaje umówić się na sesję, by sprawdzić, czy deklaracje wytrzymają konfrontację z rzeczywistością.

Zadzwoń! Umów się na terapię dla par.

 

Co pogłębia kryzys małżeński – Czterej Jeźdźcy Apokalipsy

Pewne zachowania sprzyjają rozładowaniu napięcia i osiągnięciu konsensusu, a inne powodują zwiększenie negatywnych emocji i eskalację konfliktu.

John Gottman, badacz komunikacji międzyludzkiej opisał cztery podstawowe podejścia, które w najskuteczniejszy sposób wpływają na to, że kłótnie biorą zły obrót.

Oto Czterej Jeźdźcy Apokalipsy – strategie komunikacji międzyludzkiej niosące zniszczenie i śmierć uczuć w relacjach.

Pogarda – objawia się sarkazmem, wyśmiewaniem się, poniżaniem oraz niewerbalnymi oznakami takimi jak prychanie, mimika. Wynika z poczucia wyższości względem atakowanego partnera i złego o nim mniemania.

Krytykowanie – oskarżanie o złe intencje, kłamstwa, generalizowanie w formie zwrotów „ ty zawsze, ty nigdy”. Krytycyzm jest podejściem, które jednoznacznie określa osobę atakowaną, jako zachowującą się niewłaściwie.

Defensywność – postawa obronna wiąże się z poszukiwaniem winy u drugiej osoby, pojawia się wraz z poczuciem bycia atakowanym/ą, zranienia, odrzucenia.

Odmowa kontaktu – odcinanie się jest reakcją na emocje, które są zbyt mocne. Jest to ucieczka od wymiany zdań, gdy nie można już wytrzymać napięcia, lub nie potrafi się uzyskać uznania własnych racji. Taka reakcja uniemożliwia rozwiązanie konfliktu, może też wywoływać złość i gniew, uniemożliwia bowiem jakąkolwiek interakcję.

Nawykowe stosowanie tych strategii sprawia, że problemy nie zostają rozwiązane w sposób satysfakcjonujący obie strony. Poczucia takie jak wyższość własnej racji, głupocie drugiej strony, posądzanie o celowe, świadome działanie o negatywnym charakterze, a wreszcie poczucie zranienia i odrzucenia powodują, że konflikt małżeński pogłębia się aż do rozwodu.

Lekiem na problemy małżeńskie jest zmiana sposobu komunikowania się.

Nie zlikwiduje to kłótni, ale pomoże w konstruktywnym ich rozwiązywaniu. Tylko to może sprawić, że terapia par przyniesie dobre efekty. Nawet dobry psycholog nie będzie w stanie zmienić związku dwojga ludzi, jeśli będą wciąż używali destrukcyjnych schematów komunikacji.

Jeśli zastanawiasz się czy terapia par może być dla was dobra – zadzwoń i upewnij się.

Ratowanie związku

Jak ratować związek? – to pytanie zadają sobie ci, którzy nie chcą się poddać. Sprawdź, jak poradzili sobie inni, którzy zabrali się za to zbyt późno.

Wiele osób, które miały czas i możliwość przemyślenia powodów i przyczyn rozpadu swojego związku dochodzi do podobnych refleksji na ten temat:

Przestaliśmy ze sobą rozmawiać

Oddaliliśmy się od siebie

Coraz mniej o sobie wiedzieliśmy, co jest dla nas ważne

Zamiast rozmowy był mój / twój monolog

Udało nam się nawet coś ustalić, ale nic z tego nie wynikło.

Wiedza ta przychodzi czasem zbyt późno, by uratować związek. Korzystając z doświadczeń innych możemy zacząć zmieniać swoja relację wtedy, gdy nie jest jeszcze za późno. Zwróćmy uwagę na wymienione powyżej symptomy i gdy tylko je dostrzeżemy podejmijmy konstruktywne działanie:

  • inicjujmy rozmowy, również na ważne tematy, mówmy o emocjach i uczuciach
  • stosujmy metody dobrej komunikacji
  • dopytujmy się o motywacje, wartości i przyczyny trudnych dla nas relacji
  • stawiajmy granice – na co się nie zgadzamy musimy wiedzieć zarówno my sami, jak i nasz partner.
  • sprawdzajmy, czy wspólne decyzje zmian wdrażane są w życie.

Podczas terapii dla par stwarzamy warunki by trudne emocje nie przeszkadzały w ustaleniach co jest ważne. Pomagamy w uporządkowaniu uczuć i tematów.

Dbamy, by mogły zaistnieć konstruktywne form komunikacji. Pokazujemy, jak mówić o zranieniu, rozczarowaniu, złości w sposób , który umożliwia dalszą rozmowę.

Docieramy do sedna konfliktów, odkrywamy co jest w nich najważniejsze. Dzięki temu można zobaczyć co kryje się pod dziwnymi potrzebami, nieprzyjemnymi sformułowaniami, czy mocnymi reakcjami emocjonalnymi.

Ułatwiamy  w ustaleniu czego i w jaki sposób nie robić jeśli chcemy ratować związek.

Służymy doświadczeniem w ustalaniu „mapy drogowej” zmian i objawów, po których można poznać, czy deklaracje pokrywają się z rzeczywistością.

Terapia dla par Warszawa.

Kryzys małżeński – metody ratowania związku

 

Przychodzą chwile, gdy dwoje ludzi uświadamia sobie, że to co się z nimi dzieje to kryzys związku.

Dłużej już tak nie mogę!

Albo coś się zmieni, albo się rozstańmy

Możemy być dalej razem, ale zasady muszą się zmienić

Między innymi takie sformułowania świadczą o potrzebie zmiany priorytetów, przedefiniowania relacji, nowego otwarcia.  Często zmiany zachodzą niezauważalnie i kryzys związku pojawia się nagle. Zazwyczaj lekceważymy mniej intensywne znaki niezadowolenia, lecz to one świadczą o tym, że inne sprawy stają się dla nas ważne. Coś co było dotąd mniej ważne, wysuwa się na pierwszy plan, to co do tej pory wytrzymywaliśmy zaczyna nam przeszkadzać.

Jeśli para nie chce się rozstawać, a potrzebuje wsparcia z zewnątrz (czasem obecność obcej osoby bardzo mobilizuje i ułatwia pohamowanie negatywnych emocji, nazywanie swoich emocji oraz potrzeb) do wyboru ma następujące możliwości:

  • Terapia dla par – gdy obecne są zranienia, utrata zaufania, całkowity brak poczucia bezpieczeństwa, kryzys więzi.
  • Mediacja rodzinna – gdy różne priorytety, odmienne wartości i inna wrażliwość powodują napięcia, kłótnie i chaos emocjonalny.

Kryzys związku jest bardzo dobrym momentem, aby rozpocząć działania naprawcze.

Zbadanie trudności, nazwanie różnic, określenie i wypowiedzenie potrzeb jest koniecznym fundamentem, by relacja dawała poczucie wsparcia i bezpieczeństwa. Na tym fundamencie można budować własny, satysfakcjonujący model relacji.

Pomoc osób z zewnątrz, może być bardzo przydatna –  inny punkt widzenia, odporność na emocjonalne meandry ułatwiają dotarcie do sedna problemów i zamianę ich w konkretne cele.

Zadzwoń! Sprawdź, która z metod będzie dla was najlepsza.