Podstawowe metody komunikacji w związku

Masz trudności w rozmowie z partnerem, partnerką?

Podejrzewasz, że są skuteczne metody komunikacji międzyludzkiej?

Oto trzy podstawowe zasady, które ułatwiają konstruktywną rozmowę:

  • Upewnij się, że jest to dobry moment na rozmowę, która nie musi być miła, łatwa i przyjemna. Lepiej wybrać czas i okoliczności, które pozwolą zmierzyć się z trudnościami i skoncentrować się tylko na nich. Rozpoczynanie rozmowy wtedy, kiedy pojawia się niezadowolenie, złość, irytacja szybciej zakończy się kłótnią
  • Używaj komunikatu „ja”: mów o sobie, o swoich uczuciach. Staraj się nie oskarżać, nie potępiać, nie używać słów i zwrotów: „nigdy, zawsze, nie kłam, dobrze wiesz, że”.
  • Informacje trudne podawaj w formie, która jest łatwa do przyjęcia. Stosuj zasadę „Mów mi co chcesz, ale w taki sposób, żebym był/a w stanie to wykorzystać.”

Jest to poziom podstawowy komunikacji w związku

Sporo osób jednak lekceważy je uważając, że są zbyt proste. Jeśli nie bierzesz pod uwagę powyższych sugestii może okazać się, że:

  • partner/partnerka jest zmęczona/y, wyczerpany/a emocjonalnie, rozdrażniony/a i nie będzie w stanie zareagować tak, jak byłoby to najlepsze dla rozmowy i waszego związku
  • oskarżenia jaki/a jesteś i co robisz/nie robisz projektuje na partnera/ke naszą wizje, z którą on/ona wcale nie musi się zgadzać. Odpowiedzią będzie zaprzeczanie, a to nie ułatwia budowania wspólnych rozwiązań
  • niełatwo jest przyznać się przed samym/ą sobą, że zrobiło się coś kiepskiego. Jeśli będziemy wzmacniać w partnerze/ce te doznania zrobi wszystko by nie czuć się źle i zacznie się tłumaczyć, znajdować przyczyny. To przekierowuje rozmowę w stronę kłótni, a mieszkanie zmienia w ring

Zaczynaj zmiany od najprostszych rozwiązań. Dostrzegaj  nawet najdrobniejsze ustalenia, z którymi czujecie się dobrze.

Jak kobieta może znaleźć odpowiedniego mężczyznę i zbudować dobry związek

Wchodząc w związki zazwyczaj nie zastanawiamy się, jak wspólne życie miałoby wyglądać w przyszłości. Liczy się uczucie, ekscytacja i radość z wspólnego bycia razem.

Tymczasem w tle działają przekonania i wzorce wyniesione z domu rodzinnego, niedostrzegalnie pakując nas w kłopoty.

 

Jeśli zaczynamy zastanawiać się:

Co się właściwie dzieje?

Dlaczego jest nam tak trudno, skoro wcześniej było łatwo i miło?

Nie rozumiem o co chodzi…

oznacza to, że Wasze podświadome przekonania ścierają się.

Czy jest jakiś sposób, który pozwoli na odkrycie założeń mogących wywołać problemy?

Oto zasady szukania odpowiedniego mężczyzny i budowania przez kobiety warunków dla satysfakcjonującego związku.

  1. Nie ma idealnych mężczyzn – każdy ma nie tylko zalety ale i słabe strony. Jeśli możesz zaakceptować wady, a zalety wciąż sprawiają, że związek jest atrakcyjny – jesteś na dobrej drodze. Poszukiwanie ideału najczęściej wiąże się z potrzebą by partner odgrywał rolę ojca.
  2. Atrakcyjni mężczyźni mogą unieszczęśliwiać kobiety. Fascynacja samym wyglądem, zauroczenie powierzchownością i utrata głowy bywa przez przystojniaków wykorzystywana do polepszania własnego samopoczucia.
  3. Naprawienie mężczyzny jest zazwyczaj nieskuteczne. Niektóre kobiety wchodzą w związek mając nadzieję, że ich miłość uzdrowi, przemieni mężczyznę. Często wiara, ze „jak sie ożeni to sie odmieni” łączy się z wyniesionym z domu syndromem ofiary, rodzinnym przekazem, że kobieta w związku z mężczyzną musi być nieszczęśliwa.
  4. Dojrzewanie, nabywanie życiowej mądrości polega na budowaniu siebie. Kobiety pragnące, by ich partner powielał rolę ojca, wykorzystują do tego dziecinne metody osiągania celów. To ułatwia mężczyźnie wkroczenie na ścieżkę lekceważenia, braku szacunku, a nawet pogardy. Tylko kobieta ceniąca samą siebie może być partnerką dla mądrego mężczyzny.
  5. Złość, pretensje, narzekania odstraszają mężczyzn. Komunikowanie wprost o swoich potrzebach, uczuciach i ukazywanie nielogiczności, niekonsekwencj  działają na mężczyzn wiele bardziej mobilizująco niż tradycyjne formy okazywania negatywnych uczuć.
  6. Nikt, nawet najbliższy człowiek, nie może zapewnić drugiej osobie poczucia własnej wartości. Uzależnienie samooceny od partnera jest uwieszaniem się na nim, w miejsce  stania na własnych nogach. Wzajemne wsparcie jest właściwe i cenne, lecz budowanie swojej mocy na partnerze wcześniej czy później niesie ze sobą gniew, rozczarowanie i rozgoryczenie.
  7. Wielu dobrych mężczyzn pozostaje niezauważonych. Powierzchowne cechy bardziej rzucają się w oczy. Wiedząc co jest naprawdę ważne w długotrwałym, stabilnym, partnerskim związku, możemy odkrywać to w mężczyznach, którzy nie wydają się atrakcyjni na pierwszy rzut oka. Bywa też, że wady naszego mężczyzny przysłonią jego głębsze wartości.
  8. Im mniej oczekiwań, tym lepiej. Zbyt wielkie, szczegółowe oczekiwania wytwarzają presję, która zaciemnia świadomość co jest ważniejsze, a co mniej ważne. Lepiej jest koncentrować się na tym,  co najważniejsze. Mniej ważne odłóżmy na później.
  9. Mądre kobiety są pewne siebie, silne i  łagodne. Łagodność jest okazywaniem akceptacji, używaniem form nieagresywnych, nie poniżających. Stanowczość jest okazywaniem mądrej siły – pewności siebie wynikającej z poczucia własnej wartości, szcunku do samej siebiue i poszanowania włanych granic oraz akceptacji słabości.
  10. Zaloty, flirt to wielka przyjemność. To taniec, w którym ukazujemy siebie z dobrej strony i pobudzamy partnera do aktywności jego pozytywnych cech. Zbyt często stały związek zatraca ten ożywczy element. Romantyczne napięcie jest dla związku ważne.
  11. Szczęścia należy szukać aktywnie.
  12. Mężczyźni lubią kobiety, które lubią mężczyzn. Jeśli nie cenisz mężczyzn, masz o nich złe zdanie, uprzedzenia, daje się to odczuć. Trudno zbudować wtedy pozytywną przestrzeń wymiany.
  13. Kobiety, które potrafią słuchać, mają dla mężczyzn nieodparty urok. Każdy lubi być doceniany, mieć poczucie że jest ważny, a to dzieje się podczas słuchania. Dodatkowo mężczyźni często potrzebują relacji, w której czują się na tyle bezpiecznie, że mogą ujawnić swoje słabości bez obawy wyśmiania, surowego osądzenia.
  14. Każdy jest odpowiedzialne za swoje przeżycia, emocje i myśli. Warto odkryć, na co się nie zgadzamy i dać temu wyraz. Odkryj czego potrzebujesz, by dobrze się czuć, by mieć poczucie satysfakcji w związku. Dbaj, by to osiągnąć, weź los w swoje ręce, stań się kowalem swojego losu, nie zadowalaj się powierzchownymi rozwiązaniami. Zadbaj, by twoje życie było pozytywne.

Powyższa lista została stworzona na podstawie książki Mądre kobiety – głupie postępowanie. Connell Covan i Melvin Kinder

Szczegóły organizacyjne mediacji rodzinnych

Sesja mediacji rodzinnych trwa 1,5 – 2 godzin. Bierze w niej udział 2 mediatorów : kobieta i mężczyzna. Obecność dwóch osób obu płci umożliwia uzyskanie bezstronności. Jest to szczególnie ważne w mediacjach dotyczących małżeństw lub związków nieformalnych. Dbamy, by każda ze stron osobiście potwierdziła gotowość do mediacji, w ten sposób utrzymujemy równowagę i bezstronność.

Przy mediacjach rodzinnych, w których bierze udział większa ilość osób, konieczna jest dłuższa sesja, kosztuje też ona więcej. W wielu sytuacjach jest to najbardziej efektywny i szybki sposób rozwiązywania problemów.

W mediacjach tzw, rozwodowych najczęściej pojawiają się następujące tematy:

  • opieka, kontakty, miejsce zamieszkania dzieci
  • finansowanie dzieci, decyzje dotyczące szkoły, wyjazdów, zajęć pozalekcyjnych
  • ustalenie warunków rozstania / rozwodu
  • podział majątku

Jest to uproszczona lista, bowiem tematy pojawiają się w zależnosci od sytuacji. Dzieci z innych związków, kontakty z nowymi partnerami, pozostałymi osobami z bliższej lub dalszej rodziny- te i podobne zagadnienia często wymagają szczegółowych ustaleń.

Aby mediacje przyniosły efekt, musisz wiedzieć, co jest dla ciebie  mniej, a co bardziej ważne.

Podczas sesji, aby była ona owocna powinno dojść do ustaleń. Jeśli nie ma gotowości do ustępstw – porozumienie nie będzie możliwe. I wręcz przeciwnie, jeśli ustępuje się w poczuciu słabości i przestrachu, ustalenia będą niestabilne i  zostaną zakwestionowane  przy najbliższej nadarzającej się okazji.

Zbuduj swoją BATNĘ, ustal priorytety, zastanów się, na czym szczególnie ci zależy. Upewnij się, że czujesz się bezpiecznie z osobą, która ma opiekować się waszym konfliktem. Najprostsza i najskuteczniejsza metoda to rozmowa telefoniczna. Zadzwoń i sprawdź, jak ci się rozmawia.

Czego dla mediacji możemy nauczyć się od negocjacji?

W mediacjach, prócz uczestników negocjujących między sobą, mamy także osobę bezstronną, która wpiera proces komunikacji i wzajemnego zrozumienia. Możemy skorzystać z umiejętności fachowca, ale także możemy przywołać spojrzenie obserwatora, który potrafi dostrzec wszystko z lotu ptaka. To podejście umożliwia zauważenie różnic, których nie widać z osobistej perspektywy.

Oto w skrócie pięć elementów ważnych w negocjacjach i wskazówki, jak możemy z nich skorzystać w rozmowie z partnerem.

  1. Oddziel człowieka od problemu. Mów o konkretach, które ci nie pasują, przeszkadzają, albo złoszczą. Pamiętaj, by opisywać je od strony tego co czujesz, bez obwiniania partnera. Co w tobie wywołują konkretne zachowania i czego potrzebujesz w zamian. Nie oskarżaj o złe intencje, pytaj o motywacje i potrzeby.
  2. Nie bój się stawiać oczekiwań. Mów, czego naprawdę potrzebujesz, co jest dla ciebie naprawdę ważne. Nie ograniczaj się i przywołaj całą listę potrzeb, ale zbudowaną w sposób konstruktywny. Kto wie, która najłatwiej będzie zaspokoić?  Możesz spierać się o jedną rzecz, ale wybierz problem, dzięki  rozwiązaniu którego naprawdę poczujesz się lepiej.
  3. Graj w dobrego i złego policjanta. Kiedy partner walczy, walcz i ty. Jeśli zobaczysz, że słabnie, wesprzyj go by w zgodę wszedł jako współzwycięzca. Jeśli usztywnisz się tylko w jednej roli, nie załatwisz nic dla siebie, a związek zniszczysz.
  4. Zbierz informacje o partnerze. Zapamiętuj, notuj to co dla niego ważne, nie koncentruj się na szczegółach w rodzaju ulubiony zapach, czy kolor, to nieistotne detale. Przywołuj w rozmowie to, co ma znaczenie dla twojej połówki, uzyskuj potwierdzenie, lub dopytaj dlaczego zaszła zmiana w preferencjach. Ujawniaj to, co jest trudne, by nic nie zmieniło się w czarne szczyty.
  5. Zachowuj obiektywne kryteria. Uzyskaj pewność obustronnego zrozumienia. Powtarzaj własnymi słowami wypowiedź partnera, aż otrzymasz potwierdzenie zgodności z intencją przekazu. Oczekuj odpowiedzi, podsumowań. Zbuduj protokół zgodności – lista wspólnych punktów, które umożliwią Wam dobre działanie. Upewnij się, że ustalenia obowiązują, zaplanujcie, co się będzie działo w różnych wersjach rozwoju wypadków. Oboje jesteście gwarantami w tej sprawie: działacie we wspólnym celu, którym jest zbudowanie nowego stylu reakcji i nastrojów.

Pamiętaj, to instrukcje zadziałają tylko wtedy, kiedy człowiek z drugiej strony chce się z Tobą dogadać. Jeśli ktoś twardo negocjuje – warto skorzystać z opisu tych wskazówek w wersji dla negocjatorów.

Czy mediacja, którą proponuje Prezydent Andrzej Duda może przynieść pożądane efekty?

Ostatnie oświadczenie Prezydenta Andrzeja Dudy niesie propozycje mediacji „w sprawie” konfliktu dotyczącego wstępu dziennikarzy do Sejmu.

Warto przyjrzeć się temu oświadczeniu i przeanalizować czego dotyczy propozycja oraz jakie rozumienie procesu mediacji się z niej wyłania.

W moim przekonaniu wszelkie zmiany powinny być
wprowadzane po konsultacjach z przedstawicielami zainteresowanych
redakcji. Tak aby nie było nawet wrażenia, że możliwości relacjonowania
prac parlamentarnych są ograniczane.

Widać uznanie mediów i ich zdania na temat dostępu do polityków w Sejmie i Senacie.

Wyrażam jednocześnie głębokie ubolewanie, że sytuacja
ta została wykorzystana przez część opozycji jako pretekst do
zaburzenia wczorajszych obrad Sejmu. Byliśmy świadkami zachowań, które
trudno uznać za godne parlamentarzystów. Jestem przekonany, iż powstały
spór uda się jak najszybciej zakończyć.

Prezydent opozycję ocenia jako siłę szukającą tylko pretekstu do zaburzania prac Sejmu.

Z jakimi zatem siłami, czy tez stronami konfliktu Prezydent może mediować? Z większością parlamentarną, rządem oraz dziennikarzami i opozycją. O ile pierwsze dwie siły oceniane są pozytywnie, bądź neutralnie, o tyle opozycja już nie.

Czy jest możliwa bezstronna mediacja, jeśli jeszcze przed jej rozpoczęciem jedna ze stron oceniana jest w negatywny sposób? Raczej nie. Wygląda niestety, jakby Prezydent chciał uporządkować temat i czym prędzej zakończyć ten wyniszczający i źle świadczący o Polskiej demokracji spór. Nie ma to jednak nic wspólnego z mediacją.

Przed mediacją uznajemy, że każda ze stron ma prawo do własnych poglądów, oraz ma potrzeby, które mają prawo być zaspokojone, co najwyżej sposób w który te potrzeby są wyrażane jest nieekologiczny. Jeśli uważamy, że jedna ze stron postępuje w sposób niewłaściwy nie powinniśmy podejmować się mediacji.

 

Mediacje on-line: kiedy i dla kogo?

Mediacje rodzinne on-line to odpowiedź na potrzeby osób, którym odległość utrudnia wypracowanie porozumienia w trudnych sprawach.

Kiedy jedno z partnerów zmienia miejsce zamieszkania, podejmuje pracę za granicą lub wyjeżdża z innych przyczyn, osobiste spotkanie może być trudne do zorganizowania. Tym bardziej, że na ogół sesji potrzeba kilku, a trudno oczekiwać, żeby ktoś przyjeżdżął co 2 tygodnie np. z USA .

Na szczęście nowoczesne  sposoby komunikacji dają szansę na porozumienie również w takiej sytuacji.

Sesje mediacji on-line z wykorzystaniem np. skype’a pozwalają ustalić  najważniejsze kwestie do załatwienia i poszukać wspólnie najlepszego sposobu ich rozwiązania. Uczestnicy mediacji i mediatorzy są wtedy w tej samej sytuacji, tzn. widzą się za pośrednictwem internetowego łącza.

Możliwe również jest rozwiązanie, że uczestnicy mediacji rodzinnych są w tym samym miejscu, przed wspólnym komputerem w dowolnym miejscu na świecie, zaś mediatorzy łączą się z nimi z Polski. Dzieje się tak w przypadku, gdy Klienci nie mają polskojęzycznego wsparcia w aktualnym miejscu zamieszkania.

Takie mediacje, mimo ograniczonego kontaktu między uczestnikami a prowadzącymi, mają podobną skuteczność, co sesje z osobistym udziałem wszystkich zainteresowanych.

 

 

Dlaczego przyjść na mediacje rodzinne?

Dlaczego ludzie decydują się na mediacje rodzinne? Dlaczego powierzają swój konflikt rodzinny obcym osobom?

Nie możemy się dogadać, każda próba kończy się fiaskiem.

To, co się stało, przekroczyło wszelkie granice.

Przeraża mnie, że mogłem powiedzieć coś takiego do żony, Dla mnie to jest dno.

Poczułam się jak śmieć.

Rozmowa w obecności mediatorów dyscyplinuje, tonuje emocje, umożliwia usłyszenie się nawzajem. Pozwala na refleksje, spojrzenie na konflikt z innej perspektywy, podsumowanie.

Zależy nam na zupełnie różnych rzeczach, mamy całkowicie inne podejście na temat tego, co jest ważne.

Z chaosu kłótni, emocjonalnej zawieruchy może wyłonić się  poczucie, co jest istotne dla mnie teraz, co sądzę o naszym związku.

Potrzebuję wyszukać w sobie argumenty, że nie mieliśmy innego wyjścia, niż rozstanie.

Powinienem nauczyć się panować nad sobą.

Miłość dla mnie jest ważna, nie chcę związku z rozsądku.

Mediacje rodzinne  są pomocne tam, gdzie nie ma już otwartości na terapię małżeńską. Dobrze sprawdzają się także w sytuacjach, gdy jedno z partnerów jest skłonne pracować nad relacją, ale ma uprzedzenia dotyczące udziału w terapii.

Spotkanie z mediatorami może zostać także użyte do negocjowania warunków utrzymania związku oraz kolejnych kroków, które zostaną podjęte w wyniku wspólnej decyzji.

Czy mediacja rodzinna może pomóc, by godnie się rozstać?

Decyzja o rozwodzie, rozstaniu nigdy nie jest łatwa. Zazwyczaj podejmuje ją jedna osoba, druga zaś musi się jakoś do tego odnieść. Rzadko reakcją na decyzję partnera o rozstaniu jest stwierdzenie:

Tak, to dobry pomysł, rozstańmy się.

Częściej okazuje się, że..

…nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Kiedy próbujemy zdecydować coś w sprawie rozstania, kończy się na wyrzutach, kto kogo kiedy bardziej zranił i zawiódł. Licytujemy się  i nie jesteśmy w stanie nic konkretnego ustalić.

Pary pogodzone z tym, że ratowanie związku nic nie dało mogą uznać za ważne by zachować do siebie szacunek mimo rozstania.

Pomóżcie nam, by to rozstanie było jak najmniej bolesne, krzywdzące. Potrzebujemy ustalić warunki rozejścia się – opiekę nad dzieckiem, formę prawną, podział majątku.

Nie widzę szansy dla nas, nie mam siły na kolejną próbę bycia razem. Zależy mi jednak, byśmy nie zaczęli się nienawidzić. Rozstanie będzie lepsze dla nas obojga.

Mediacje rodzinne mogą pomóc w usłyszeniu tego, co nie ma zazwyczaj szansy wybrzmieć, gdy w grę wchodzą silne emocje.

Słowa wypowiedziane w obecności obcych ludzi potrafią brzmieć inaczej, niż w kłótni w domowym zaciszu. Pytania mediatorów pozwalają też często nazwać dokładnie  potrzeby i emocje.

Zbudowanie akceptowanego przez oboje partnerów planu rozstania (rozwód, czy separacja, kto składa papiery do sądu, kto i gdzie się wyprowadza, jak wyglądają wzajemne rozliczenia i podział majątku, forma sprawowania opieki nad dziećmi) pozwala zachować, do byłego już partnera/partnerki, szacunek i poczucie godności w odniesieniu do siebie.

Aby podczas mediacji możliwe stało się ustalenie warunków rozstania decyzja musi być akceptowana przez każdego z partnerów.

Jeśli jedno podejmuje decyzję o rozstaniu, w drugim pojawiają się emocje związane z poczuciem zostawienia, opuszczenia, zdradzenia. Osoba zostawiająca chętnie widziałaby spokojne rozstanie, ale druga strona zazwyczaj nie jest na to gotowa. Poczucie, że mamy wpływ na to, co dzieje się z naszym związkiem sprawia, że o wiele łatwiej jest dokonać konstruktywnych ustaleń.

Niektóre osoby, po podjęciu decyzji o rozstaniu widząc, że ich partner nie przyjmuje jej do wiadomości, lub przeżywa emocje uniemożliwiające jakąkolwiek rozmowę wpada na pomysł, by przyprowadzić takiego partnera na mediacje rodzinne. Mają nadzieję, że mediator wytłumaczy partnerowi, że decyzja już została podjęta. Takie sesje są trudne, pełne silnych emocji. Człowiek pozbawiony możliwości wpływu, będący jeszcze w fazie ratowania związku ma trudność, by spokojnie przyjąć decyzję drugiej strony i łatwo się z nią pogodzić.

Wiele lepsze efekty przynoszą mediacje, w czasie których obie osoby wypracowują warunki rozstania, a każda czuje że mam na nie wpływ. O wiele łatwiej jest zaakceptować decyzję, nawet trudną którą podejmujemy z własnej woli, niż taką, do której czujemy się przymuszeni.

 

Plan opieki rodzicielskiej

Plan Opieki Rodzicielskiej do niedawna był dokumentem, który trzeba było przedstawić przed sądem w czasie rozprawy rozwodowej. Brak takiego porozumienia często skutkował ograniczeniem władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców. To się zmieniło.

family

Sędziowie słusznie zauważali, że o zasadach wykonywania władzy rodzicielskiej po rozwodzie powinni decydować sami rodzice w drodze porozumienia i w 2015 r. przepisy KRiO uległy zmianie. Obecnie Sąd może nie orzekać o konkretnych sposobach realizowania kontaktów z dzieckiem, jeśli rodzice nie zgłaszają takiej potrzeby. Niestety, sytuacje, kiedy mama i tata bezkonfliktowo porozumiewają się w kwestii dzieci, należą do rzadkości.

Plan przyda się zawsze. Nawet jeśli z początku wszystko  przebiega w miarę gładko, przyszłość z pewnością przyniesie  problemy, do których warto przygotować się zawczasu. Dotyczy to nie tylko podstawowych zasad kontaktów, ale również sposobów podejmowania ważnych decyzji, czy choćby takiego drobiazgu, jak kwestia, kto bierze zwolnienie, jeśli dziecko zachoruje.

W internecie można znaleźć wiele gotowych propozycji takiego planu, pod różnymi nazwami, np. „rodzicielski plan wychowawczy”, „plan opieki rodzicielskiej”, „plan opiekuńczy”. Każda rodzina ma jednak własną specyfikę i lepiej stworzyć porozumienie szyte na miarę.

Niestety, wielu rodziców pozostając pod wpływem burzliwych emocji, unika wspólnych kontaktów i ustaleń czegokolwiek. Plan nie ma szans powstać, a trudne emocje zamiast wygasać, jeszcze bardziej wzrastają, bo nie sposób niczego ani przewidzieć ani ustalić. W takim przypadku z pomocą przychodzą mediatorzy, którzy wspierają rodziców w uporządkowaniu ważnych kwestii związanych z dzieckiem lub dziećmi.

Doświadczenie pokazuje, że nawet częściowe uporządkowanie tych spraw może przynieść zmianę wzajemnego nastawienia, co przynosi ulgę dorosłym, zaś dzieci uwalnia od dodatkowej traumy, jaką są ciągłe nieporozumienia pomiędzy mamą i tatą.

Jeśli potrzebujecie wsparcia w budowie satysfakcjonującego porozumienia rodzicielskiego, umówcie się na mediacje.

Uległość w mediacji jako przeszkoda w uzyskaniu stałego, trwałego porozumienia

Mediatorzy ułatwiają proces komunikacji oraz wspierają dochodzenie do porozumienia, należy jednak pamiętać, że o swoje interesy każdy musi dbać we własnym zakresie. Złudzeniem jest oczekiwanie, że skoro mediatorzy są bezstronni, to nie pozwolą na ustalenia, przeciw którym nie protestuję, choć nie mam  na nie wewnętrznej zgody. Liczenie na to, że ktoś odczyta nasze potrzeby, które nie zostały zgłoszone jest niewłaściwe. Czasem mediator może dostrzec po mowie ciała, że zgadzamy się na jakieś rozwiązanie wbrew sobie, ale nie musi to być regułą.

Każdy biorący udział w mediacjach jako strona powinien negocjować dla siebie korzystne warunki. Jeśli równocześnie jesteśmy w stanie ustępować w kwestiach, które dla drugiej osoby są najistotniejsze – można osiągnąć stabilne porozumienie.

Motywy zgadzania się wbrew swoim odczuciom mogą być różne. Może to być poczucie słabości, uległości, strach, lub poczucie winy. Brak „walki” ot, co dla nas najważniejsze i zgadzanie się na to czego chce druga osoba, nawet, jeśli mamy poczucie, że została przez nas skrzywdzona, doprowadzi do tego, że wcześniej lub później że przestaniemy wywiązywać się z ustaleń, które poczyniliśmy na mediacjach. Skoro jedne ustalenia zostały złamane – wraca kryzys zaufania i wszystko się sypie.

Jeśli w wyniku mediacji udaje nam się umówić na coś, na czym nam zależy – będziemy starali się wywiązywać z tych ustaleń, by tego nie stracić.

Tylko takie porozumienie ma szansę na przestrzeganie przez obie strony