Na ile mąż jest w stanie się zmienić?

Wiele kobiet skarży się na to, że mężowie, partnerzy ich nie słuchają, nie traktują poważnie zgłaszanych wątpliwości i zastrzeżeń. Mężczyźni „wiedzą wszystko najlepiej” lekceważąc zgłaszane przez kobiety potrzeby, ponieważ  wydają się im irracjonalne.

Dyskomfort narasta, a kiedy staje się nie do wytrzymania, kobieta mówi „dość!”. Na metodę małych kroków jest już za późno. Lata niezaspokojonych potrzeb, głównie emocjonalnych, powodują, że oczekiwania dotyczące zmian w partnerze są ogromne. Pojawia się też wątpliwość:

„Czy mąż jest w stanie zmienić się tak, jak ja tego potrzebuję?”

Mąż tymczasem dziwi się i nie rozumie, o co chodzi jego przewidywalnej dotąd żonie.

„Dotąd wszystko było w porządku, skąd nagle takie radykalne zachowania?”

W zasadzie jest skłonny zmieniać swoje działania, ale ma poczucie, że czego by nie zrobił, będzie źle. Nie rozumie, skąd nagle taka intensywność reakcji i radykalizacja podejścia.

Przyczyną takiej sytuacji jest najczęściej postawa wspaniałej Matki Polki, która poświęca się dla rodziny odsuwając swoje potrzeby w nadziei, że mąż i dzieci docenią jej ofiarę i w koncu odwzajemnią starania. Rodzina tymczasem przyzwyczaja się, że matka, żona o wszystko zadba, zorganizuje i zrobi w domu najlepiej. Tymczasem pani domu, nierzadko przytłoczona pracą na kilku etatach (praca zawodowa, prowadzenie domu, opieka i wychowanie dzieci), nie jest w stanie sprostać wszystkim wyzwaniom, To zbyt duzo na jedna osobę. Niestety, wtedy często okazuje się, że nawet zwykłe rozładowanie zmywarki jest za trudne zarówno dla nastoletnich dzieci, jak i dorosłego mężczyzny, bo nie zostali do tego wdrożeni.

Nie został zbudowany nawyk współuczestnictwa i wcale nie jest łatwo go wprowadzić. Dlaczego?

Rodzina dziwi się: „Przecież wszystko działa, po co to zmieniać?”

Nie ma w tym spostrzeżenia, że większość wspólnych spraw obciąża jedną osobę, Stało się tak dlatego, że do tego stanu rzeczy rodzina przyzwyczaiła się przez lata.

Tylko budując szacunek do samej siebie możesz pokazać innym, jak cię szanować.

Lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego od początku związku, od pierwszego tygodnia wspólnego mieszkania, warto dzielić się obowiązkami domowymi, sprawami do załatwienia i dbać o swoje potrzeby.

Jeśli błąd zaniedbywania własnych potrzeb został popełniony, wprowadzenie zmian jest trudniejsze, ale nie niemożliwe. W wielu rodzinach jest otwartość na nowe rozdanie, ale wymaga odpowiedniego przygotowania.

  • Przyznaj przed sobą samą, że zaniedbałaś  swoje potrzeby i twoje niezadowolenie jest  w dużym stopniu z tym związane. Jeśli sama o siebie nie dbasz, trudno oczekiwać by inni zrobili to za ciebie. Nigdy nie jest za późno, żeby się o siebie zatroszczyć.
  • Określ (odkryj, nazwij) własne potrzeby i ustal, które są ważniejsze, a które mniej istotne. Skoncentruj się na tym, co jest najważniejsze. Zgłaszając naraz zbyt wiele spraw o różnym stopniu ważności, wprowadzisz zamieszanie i brak jasności. To utrudni rodzinie skuteczne działania. Pozytywne efekty nie pojawią się w sposób wyraźny, za to wzrośnie frustracja.
  • Uświadom męża i dzieci, że sytuacja się zmieniła i teraz będziesz dbała o zaspokajanie swoich potrzeb. Uzyskaj akceptację i wsparcie wszystkich członków rodziny dla swojego planu. Jeśli to trudne, znajdź przynajmniej jednego  sprzymierzeńca. Najlepsze efekty uzyskuje się przy okazji zmian, które zachodzą w innych sferach. Może to być przeprowadzka, podjęcie nowej pracy, choroba, wyprowadzenie się dorosłego dziecka. Uzyskanie akceptacji i potwierdzenie gotowości uczestnictwa jest fundamentem, do którego potem można i warto się odwoływać. Konkrety są ważne, są ramami pozwalającymi sprawdzać, czy nowe nawyki rzeczywiście powstają.
  • Kkonsekwentnie i łagodnie napominaj z przywoływaniem, dlaczego to jest ważne i że wcześniej ustaliście co się będzie działo i dlaczego. „Umówiliśmy się, pamiętasz?” Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, aby zjechać z kolein potrzeba uważności i życzliwości. Im wyraźniej rodzina zobaczy twoje zadowolenie związane z nowymi nawykami, tym większa będzie motywacja, żeby zmiany trwały.

Uważasz, że tak powinno być od dawna? Że to powinno być normalne? Być może nie potrafisz cenić drobnych znaków i lekceważysz to, co dla innych jest wyzwaniem. Rozgoryczenie, że nie potrafiłaś o siebie zadbać i nikt z twojej rodziny tego nie zrobił za ciebie, przelewasz na innych. Zamiast frustracji praktykuj wdzięczność za małe zmiany. Kto wie, jak daleko mogą Was zaprowadzić…

Jakie są objawy kryzysu w związku?

Kryzys w związku jest wtedy, gdy mimo kolejnych prób uzyskania porozumienia i wypracowania zasad wspólnego życia satysfakcjonującego obie osoby – narasta dystans, negatywne emocje i brak zaufania. W zależności od temperamentu konflikt może być niezwykle dynamiczny, jak pokazywać zimną twarz wycofania.

Kryzys pojawia się wtedy, gdy konflikty, które pojawiają się w każdym związku i na każdym etapie życia nie są rozwiązywane, tylko „zamiatane pod dywan”.

Osoby nie potrafiące rozwiązywać konfliktów w konstruktywny sposób, lub unikające konfrontacji z negatywnymi emocjami odsuwają od siebie rozmowy pełne napięcia licząc, że

Wszystko jakoś się ułoży

Niestety negatywne emocje nie znikają, szczególnie jeśli ich przyczyny nie zostaną ujawnione i „rozbrojone”. W cieniu nieświadomości rosną w siłę objawiając się przy coraz drobniejszych okazjach. Oddając czasowi układanie waszego związku tak naprawdę rezygnuje się ze świadomego nań wpływu. Oznacza to, że zgadzamy się na to by stereotypy, przekonania wyniesione z domu rodzinnego i nieświadome reakcje kształtowały nasz związek zamiast nas samych.

Poczucie zranienia, lekceważenia domaga się zmiany podejścia, zmiany nawyków.

Codzienne sprawy związane z zarabianiem, opieką nad dziećmi sprawiają że nie mamy siły zajmować się trudnymi sytuacjami. Staramy się odsunąć je jak najdalej od siebie, ale po jakimś czasie wracają w formie jeszcze trudniejszej. Jeśli udało nam się zepchnąć je odpowiednio głęboko, możemy doprowadzić do tego, że ockniemy się w stanie, w którym kryzys jest już tak głęboki, że niemożliwe będzie odbudowanie pozytywnych relacji.

Mierzenie się z różnicami, zranieniami, poczuciem oddalenia jest dla bliskości i więzi równie ważna co dzielenie radosnych chwil i seks.

Kryzys w związku możesz rozpoznać przez intensywne, często pojawiające się, lub długo trwające emocje

  • wycofania
  • rezygnacji
  • złości, agresji
  • chęci odwetu
  • poczucie zostawienia, niezrozumienia, lekceważenia

Próba wyjścia z kryzysu jest często trudna i bolesna dla obu stron. Dlatego, jeśli oboje próbujecie wydostać się z przestrzeni negatywności, ale emocje nie pozwalają się usłyszeć i cokolwiek ustalić – rozważ spotkanie w którym obcy ludzie i nieznane miejsce wprowadzą znaczącą odmianę w wasze rozmowy.

Jak mogę zacząć ratować moje małżeństwo

Każdy związek jest unikalny, zatem i sposoby ratowania małżeństwa powinny być dobrane do temperamentu, charakteru i światopoglądu małżonków. Zawsze jednak niezbędna jest rozmowa.

Zazwyczaj kłopoty zaczynają się wraz z ograniczeniem wymiany myśli, emocji, spostrzeżeń.

Przyczyny mogą być różne:

  • obowiązki rodzicielskie
  • konieczność poświęcania uwagi pracy
  • kłopoty rodzinne
  • problemy osobiste uznawane za wstydliwe lub zbyt obciążające dla partnera/partnerki

Jeśli nadal się lubicie umówcie się na „obgadanie” różnych spraw tylko we dwoje. Zaplanujcie na to minimum 1,5 godziny najlepiej w miejscu innym niż dom.

Jeżeli miedzy wami pojawia się złość, kłótnie są burzliwe i nie przebieracie w słowach a potem nie dochodzi do przeprosin i oczyszczenia sytuacji potrzebujecie czegoś więcej niż zwykła rozmowa. Możesz wybrać spokojniejszą chwilę, żeby zaproponować poszukanie wspólnie czegoś, co ograniczy ilość negatywizmu zwiększając pozytywne i konstruktywne sposoby rozwiązywania konfliktów.

Gdy poczucie zranienia utrzymuje się przez dłuższy czas, ciche dni ciągną się tygodniami i nie dochodzi do wyjaśnienia sytuacji w której oboje czujecie się lepiej – najlepiej skorzystać z pomocy obcej osoby. Pomaga to utrzymać emocje w ryzach i dojść do jakichkolwiek ustaleń.

Główną przeszkodą na którą natykają się kobiety chcące zmian w związku jest bagatelizowanie problemów przez ich mężów.

Mężczyźni często mają inną percepcję dyskomfortu związku i później podejmują trud świadomego zmierzenia się z osłabieniem więzi, oddaleniem.

Jeśli chcesz, żeby twój mężczyzna zrozumiał, że sytuacja jest poważna i jesteś pewna, że trzeba coś zmienić w waszym związku znajdź odpowiednią formę przekazu.

W innym wypadku podążysz drogą wielu kobiet, które mówiły zbyt cicho i czuły się coraz gorzej aż do podjęcia decyzji o rozstaniu w przekonaniu, że nic nie da się ustalić,  ten mężczyzna już się nie zmieni.

Paradoksalnie właśnie wtedy mężczyźni odczuwają, że sytuacja jest poważna i są gotowi do zmierzenia się z emocjami, wypracowanie nowych nawyków. Niestety zazwyczaj jest już na to za późno. Jeśli zależy ci na twoim związku – daj temu wyraz, nadaj przekazowi odpowiednią wagę.

Sposoby radzenia sobie z emocjami i ich rola w kryzysie związku

Kryzys związku zazwyczaj nie ma jednej przyczyny. Składają się nań różne elementy. Poradzenie sobie z jednym z nich nie sprawi, że kryzys zostanie rozwiązany, pokazuje wszakże, że zmiany są możliwe. Jednym z elementów mających istotny wpływ na sposób przechodzenia przez konflikt jest radzenie sobie z negatywnymi emocjami.

Styl radzenia sobie z emocjami ma duży wpływ na relacje w związku.

  • Ekstrawersja i spektakularne przeżywanie. Osoby reagujące w ten sposób szybko się zapalają. Ich emocje osiągają wyżyny intensywności a następnie równie szybko opadają. W przypadku konfliktów pojawiają się słowa, które wypowiedziane w złości nie odzwierciedlają podejścia, gdy emocje są na przeciętnym poziomie. Często zwykły poziom odbierany jest jako niesatysfakcjonujący.
  • Introwersja i wycofywanie się. Emocje przeżywane są bez okazywania, a kiedy intensywność przeżyć osiąga intensywność nie do wytrzymania następuje wybuch, który niszczy wszystko niczym żywioł.
  • Wyparcie. Gdy widzimy człowieka, po którym widać, że coś przeżywa, ale zaprzecza temu ma miejsce odcięcie od emocji. Nieświadomość własnych emocji sprawia, że nie można o nich rozmawiać. Kiedy stają się problemem nie sposób sobie z nimi poradzić. Osoby takie często przerzucają odpowiedzialność za swoje reakcje na innych. Mówią na przykład „Przestań mnie denerwować”. Jest to jeden z mechanizmów obronnych.

Aby przezwyciężyć kryzys w związku, w którym emocje odgrywają główną rolę potrzebujemy wypracować sposoby reakcji umożliwiające rozładowanie napięcia w ekologiczny sposób.

Samo zrozumienie nie wystarczy, musi nastąpić także zmiana zachowań.

Jest to możliwe, jeśli w wyniku wynegocjowanych ustaleń każde z partnerów nie czuje się przegrane i zdaje sobie sprawę ze swojej roli we wspólnej pracy nad relacją.

Są dwa pola, na których działania mają szczególną wagę jeśli chcemy poradzić sobie z kryzysem w związku:

  • Wprowadzanie zmian. Zmiana automatycznych reakcji i przezwyciężenie hipnotycznej mocy codzienności.
  • Ekspresja negatywnych emocji (szczególnie złości) w agresywnej formie

Przekształcanie zachowań agresywnych w asertywne i wprowadzanie konstruktywnych metod komunikacji może nie spowoduje zniknięcia kryzysu, ale na pewno pomoże w poszukiwaniu rozwiązań.

Konflikt w związku

Przyczyn konfliktów może być wiele: nierealistyczne oczekiwania, niezaspokojone potrzeby, odmienne wyobrażenia o tym jak związek powinien wyglądać czy też przekonania o rolach, bliskości i władzy. 

Warto rozmawiać na konfliktogenne tematy zanim staną się przyczyną kryzysu w związku.  

Choć sfer, w których konflikt może się przejawiać jest wiele najczęściej pojawia się w kilku obszarach. Poniżej ich lista, a obok nich  przykładowe pytania ułatwiające dotarcie do tematów, za którymi kryją się największe kontrowersje. 

  • Pieniądze. Ile potrzebujemy pieniędzy, do czego? Jak decydujemy o wydatkach, czy mamy wspólną kasę, kto robi opłaty? 
  • Seks. Jak często współżyjemy, kiedy, gdzie, kto inicjuje? Jak poznajemy swoje potrzeby i preferencje seksualne, co robimy z odmiennymi potrzebami? 
  • Praca. Czy oboje pracujemy, ile godzin dziennie nie jest niszczące dla związku? W jaki sposób dzielimy się obowiązkami domowymi? Jak ważna jest dla nas kariera i co ona oznacza? 
  • Dzieci. Ile chcemy mieć dzieci, kiedy, jaki rodzaj wychowania wybieramy. Jakie mamy oczekiwania w stosunku do dzieci od partnera/ki. Jakie placówki edukacyjne wybieramy i dlaczego, czego chcemy nauczyć nasze dzieci? 
  • Teściowie. Jak radzić sobie z ich interwencjami w nasze sprawy, jak rozumiemy lojalność wobec siebie, w kontekście związków z rodzicami? Jaki model rodzinny wybieramy: bliskość/oddalenie? Jakie mamy oczekiwania względem zachowania podczas wizyt u teściów/rodziców? 
  • Religia. Jakie mamy podejście do religijności/duchowości? Czy, kiedy powinniśmy chodzić do kościoła, jak rozwiązać odmienność tradycji religijnych, jakie decyzje podejmujemy na temat uczestnictwa dzieci w wydarzeniach/inicjacjach religijnych? 
  • Przyjaciele. Czy każde z nas ma przyjaciół, co z przyjaciółmi odmiennej płci? Czy spędzamy czas z przyjaciółmi, których jedno z nas nie lubi, lub uważamy, że mają zły wpływ? Czy utrzymujemy kontakt ze swoimi byłymi, na jakich zasadach? 
  • Alkohol i używki. Jaki mamy do tego stosunek, ile pieniędzy możemy wydawać na alkohol. Po czym poznajemy, że używki mają negatywny wpływ na nasze małżeństwo? 
  • Wypoczynek. Ile czasu i pieniędzy przeznaczamy na wypoczynek, jakie formy preferujemy, co robimy z różnymi podejściami? Czy powinniśmy odpoczywać tylko razem, czy tylko z dziećmi? 

Pamiętajcie, rozwiązania mogą wydawać się z zewnątrz nieracjonalne, ale dla was są dobre jeśli oboje się na nie zgadzacie i czujecie że będą budujące dla waszego związku. Bywa, że najrozsądniejsze sztampowe rozwiązania nie działają, gdyż nie uwzględniają specyfiki każdej z osób i niepowtarzalności związku, który tworzą. 

 

Rekomendacje

Jeśli pracowaliście z nami nad związkiem i uważacie, że było warto – zostawcie kilka zdań, które pomogą innym wyrobić sobie zdanie, czy takie spotkanie z nami może być pomocne w ich sytuacji.

Szczególnie zapraszamy do podzielenia się w tym miejscu refleksjami pary, które spędziły z nami cały dzień, lub więcej.

Dziękujemy

Monika Jędrzejewska

Maciej Panabażys

Co zrobić, żeby mąż mnie usłyszał?

Mówię mężowi prosto i dużymi literami: Oczekuję tylko miłości i czułości. Gdybym to dostała nie byłabym tak zimna i wredna. On nic.

Takie wypowiedzi regularnie pojawiają się gdy para decyduje się skorzystać z pomocy na zewnątrz. Wydaje się to proste i jednoznaczne jedynie na pierwszy rzut oka.

  • Mówienie prosto i dużymi literami jeśli druga osoba używa  innego alfabetu wcale może nie przynieść oczekiwanych efektów
  • Jeśli oczekiwane efekty się nie pojawiają nasuwa się wniosek, że nie ma intencji współpracy
  • W słowach oczekiwania miłości i czułości mieści się cały kosmos zachowań, reakcji , postawy. Warto podać na początek jeden, dwa przykłady i uzyskać potwierdzenie, że partner jest gotów ci to dać i wie jakie pozytywne elementy dzięki temu się pojawią
  • Poczucie deficytu, niezaspokojonych potrzeb i przekonanie o niechęci do współpracy wywołują negatywne emocje. One z kolei nie są interpretowane przez mężczyzn jako symptomy, objawy, lecz jako atak, brak szacunku.

Co zrobić, żeby kłopoty z komunikacją nie przerodziły się w kryzys związku?

Jeśli jesteś kobietą upewniaj się, że twój partner zrozumiał dokładnie czego potrzebujesz:

Chcę, żebyśmy spędzali razem czas, kiedy robimy coś wspólnie. Na przykład zdecydujmy co zrobimy w przyszły weekend.

Kiedy się denerwuję potrzebuję, żebyś mnie przytulił, powiedział że wszystko się ułoży, że nie zostawisz mnie samej z problemami. Mówienie, że mam się nie przejmować i są to wydumane problemy tylko pogarszają sytuację.

Kiedy masz kłopot mów: to jest sytuacja o której rozmawialiśmy. Potrzebuję twojego wsparcia. Pamiętasz?

Jeśli jesteś mężczyzną pamiętaj, część tego co mówi twoja partnerka służy podtrzymaniu, umocnieniu lub sprawdzeniu więzi. Mów:

Widzę, że jest ci trudno. Czy mogę cię jakoś wesprzeć?

lub

Co w tej chwili jest dla ciebie najtrudniejsze? Chętnie bym coś zrobił, żeby ci pomóc, ale nie wiem co. Ty wiesz? Co to mogłoby być?

 

Kto ma rację i czemu prowadzi to do kryzysu związku

Być może zetknęliście się z ludźmi, którzy są przekonani, że wiedzą jak świat wygląda naprawdę. Być może sami macie pewność, że fakty są niepodważalne, a interpretacje tylko rozmydlają prawdziwy obraz sytuacji. Takie osoby przychodząc na sesje mediacji rodzinnych lub terapii par oczekują jednoznacznej diagnozy, która potwierdzi ich wyobrażenia.

W takim przypadku brak oceny i nie narzucanie rozwiązań odbierane są jako brak profesjonalizmu lub chwiejność moralna terapeuty.

Zdecydowanie w narzucaniu własnej wizji i kierunku działania ma głęboki sens w armii, czy straży pożarnej. W budowaniu harmonijnych relacji nie jest to strategia optymalna .

Obserwacje stabilnych, satysfakcjonujących związków pokazują, że mocnym fundamentem jest wzajemne poszanowanie i współdecydowanie.

Przekonanie o własnej słuszności ma głębokie uzasadnienie w naszej biologii i strukturach poznawczych. Aby przetrwać i mieć sukcesy w działaniu, potrzebujemy jasnego obrazu sytuacji. Jeśli uzyskujemy oczekiwane rezultaty, potwierdza to nasze wyobrażenie o słuszności podejścia, które wypracowaliśmy. Informacji w świecie jest tak dużo, że aby sobie z nimi poradzić, filtrujemy je odrzucając te, które uznajemy za nieistotne. To, co się sprawdziło, wchodzi jako automatyzm i staje się tłem  świadomie niezauważalnym, lecz wpływającym na nasze działanie i postrzeganie świata.

W związki wchodzimy po to, aby było nam lepiej. Poczucie wspólnoty, bliskości, bezpieczeństwa najpełniej uzyskujemy dzięki więzi z bliskimi. Trudno ją zbudować z kimś, kto ma przekonanie o jedynie własnej słuszności. Myślenie dogmatyczne niszczy więź i prowadzi do kryzysów w związku.

Designed by Freepik

Aby odkryć, skąd biorą się różnice w ocenie i interpretacji faktów, musimy zagłębić się struktury porządkujące działanie umysłu, wzorce rodziny pochodzenia, dotychczasowe doświadczenia. Psychologowie mówią o metamodelach, submodalnościach, kanałach percepcji. Dla przeciętnego zjadacza chleba ważne jest, że na te same wydarzenia każdy reaguje inaczej, czesto niezrozumiale dla pozostałych.

Związek to spotkanie z kimś, kto jest z całą pewnością INNY niż my. Możemy na to spotkanie wytoczyć działa, rozciągnąć zasieki w obronie naszego punktu widzenia. Ale o ileż przyjemniej z życzliwą ciekawością razem odkrywać naszą odmienność i wykorzystywać ją do osiągania wspólnych celów!

 

Podstawowe metody komunikacji w związku

Masz trudności w rozmowie z partnerem, partnerką?

Podejrzewasz, że są skuteczne metody komunikacji międzyludzkiej?

Oto trzy podstawowe zasady, które ułatwiają konstruktywną rozmowę:

  • Upewnij się, że jest to dobry moment na rozmowę, która nie musi być miła, łatwa i przyjemna. Lepiej wybrać czas i okoliczności, które pozwolą zmierzyć się z trudnościami i skoncentrować się tylko na nich. Rozpoczynanie rozmowy wtedy, kiedy pojawia się niezadowolenie, złość, irytacja szybciej zakończy się kłótnią
  • Używaj komunikatu „ja”: mów o sobie, o swoich uczuciach. Staraj się nie oskarżać, nie potępiać, nie używać słów i zwrotów: „nigdy, zawsze, nie kłam, dobrze wiesz, że”.
  • Informacje trudne podawaj w formie, która jest łatwa do przyjęcia. Stosuj zasadę „Mów mi co chcesz, ale w taki sposób, żebym był/a w stanie to wykorzystać.”

Jest to poziom podstawowy komunikacji w związku

Sporo osób jednak lekceważy je uważając, że są zbyt proste. Jeśli nie bierzesz pod uwagę powyższych sugestii może okazać się, że:

  • partner/partnerka jest zmęczona/y, wyczerpany/a emocjonalnie, rozdrażniony/a i nie będzie w stanie zareagować tak, jak byłoby to najlepsze dla rozmowy i waszego związku
  • oskarżenia jaki/a jesteś i co robisz/nie robisz projektuje na partnera/ke naszą wizje, z którą on/ona wcale nie musi się zgadzać. Odpowiedzią będzie zaprzeczanie, a to nie ułatwia budowania wspólnych rozwiązań
  • niełatwo jest przyznać się przed samym/ą sobą, że zrobiło się coś kiepskiego. Jeśli będziemy wzmacniać w partnerze/ce te doznania zrobi wszystko by nie czuć się źle i zacznie się tłumaczyć, znajdować przyczyny. To przekierowuje rozmowę w stronę kłótni, a mieszkanie zmienia w ring

Zaczynaj zmiany od najprostszych rozwiązań. Dostrzegaj  nawet najdrobniejsze ustalenia, z którymi czujecie się dobrze.

Mowa nienawiści a komunikacja w związku

Pojęcie „mowa nienawiści” pojawia się coraz częściej w mediach publicznych. Opisuje dość trafnie narrację, która nie służy poszukiwaniu rozwiązań i komunikowaniu potrzeb i zazwyczaj używana jest w stosunku do oponentów politycznych.

Elementy składające się na mowę nienawiści pojawiają się także podczas kłótni w związku. Warto się im przyjrzeć, aby podczas emocjonalnej wymiany zdań usłyszeć je i zareagować.

Żadna rozmowa nie doprowadzi do konstruktywnego końca, jeśli będzie prowadzona w poniższy sposób:

  • Bluzg: atak przy pomocy przekleństw, wyzwisk
  • Obrażanie, znieważanie, drwienie, kpienie, pogardzanie, uwłaczanie (ty idiotko, ty maminsynku)
  • Niebezpieczna mowa: groźby jako sposób na zakończenie sporu ( doigrasz się, zaraz ci przywalę)
  • Narracje negatywne: wybiórcze przedstawianie faktów, interpretacja zjawisk, ukryte założenia zakładające, że racja jest tylko po jednej (mojej) stronie

Jak radzić sobie z mową nienawiści w związku?

 

  1. Ujawniaj – zwracaj uwagę na sposób mówienia, pokaż elementy zakładające, że druga strona jest zła, głupia i świadomie działa w złej wierze.
  2. Zachęcaj do wyrażania emocji w szczery, ekologiczny sposób. Weź na siebie odpowiedzialność za odczuwanie własnych emocji. Przeproś za raniące słowa wypowiedziane w emocjach.
  3. Zaproponuj pozytywną przerwę, czas na ochłonięcie, zastanowienie się, czy sprawa warta jest takich emocji, spojrzenie z dystansem. To może zatrzymać spiralę wzajemnych oskarżeń.
  4. Ustalcie zasady, do których będzie można się odwołać w przyszłości (np. nie używamy w stosunku do siebie słów uznawanych za obelżywe bez względu na to, jak bardzo jesteśmy wzburzeni).
  5. Antidotum – wspólne ustalenie hasła, które natychmiast zatrzymuje wymianę zdań i zastępuje ją wcześniej zaplanowanym działaniem pokazującym, że mimo trudnych emocji obojgu Wam zależy na związku.

Dobranie sposobu reakcji do stanu waszej relacji jest kluczowe dla osiągnięcia pozytywnego efektu.

Ustalcie zasady, zanim pojawią się silne negatywne emocje.